adas@dziugger - jogger

adasiowe miejsce

Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.

Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

Kabhi Gorce, khabhie deszcz

dnia 14 października 2009, o godzinie 21:56:31

Czasami fajnie jest wrócić w miejsca w których się już było. Najlepiej jeszcze w innych okolicznościach przyrody. Czyli czasem śnieg, czasem deszcz. Te parę zdjęć to porównanie 2 wyjazdów w Gorce.

Pierwszy raz w tą zimę: z Lubomierza na chatkę Hawiarska Koliba. W śniegu po pas. Czas mapowy 3-4 h. Czas nasz: około 9 h. Szukanie szlaku pod śniegiem. Przedzieranie się przez polany zasypane śniegiem. Duża ilość kryzysów. A potem niewychodzenie z chatki przez kolejne kilkadziesiąt godzin... i gotowanie, gotowanie, pieczenie, smażenie... ;)

W zeszły weekend w podobnej grupie przeszliśmy się z Lubomierza-Rzek na Turbacz. I z powrotem. Pogoda nie sprzyjała zbytnio - połowę drogi lało. Część szlaku pamiętaliśmy z zimowego przejścia - czasami mieliśmy braki (hmm... ze zmęczenia?). Znajdowaliśmy teraz znaki których nie było widać zimą (na kamieniach).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Płonąca 80-tka Omnitechu

dnia 24 października 2008, o godzinie 14:45:36

Co można spotkać jadąć autobusem linii 80 KZK GOP z Tarnowskich Gór do Gliwic? Kolejny autobus tej samej linii, ale za to cały w pianie :) Jako, że zrobił się korek to przeszedłem się obok wraku i złapałem stopa po drugiej stronie. Jak wsiadałem to 2 kobiety dosiadły się. I rozmawiając między sobą cieszyły się nawet, że to Volvo się spaliło. W kolejnym autobusie (57) kolejne 2 osoby rozmawiały o tym zdarzeniu i też nie miały cienia żalu. Hihi... cóż za zgodność pasażerów. :)

We wpisie są 2 zdjęcia wraku (zobacz album).

Przy okazji: okazało się, że kierowca autobusu miał 0,6 promila alkoholu, a pożar wynikł z powodu niesprawnych hamulców.

Tagi: , , , ,

Z Taize autostopem na południe - autostopowa relacja, część 3

dnia 04 września 2008, o godzinie 19:58:51

Pamiętasz co się działo wcześniej? Nie czytałeś? Jak tak można... Część pierwsza oraz druga relacji z wyjazdu autospowego Andzi, Żaby i adasia. Takie nasze wspólne 4500 km. Trochę mi powoli idzie relacjonowanie, ale cierpliwości nigdy dość ;)

No to dojechaliśmy do Taizé około 19 w sobotę. Wysiadamy, zaraz jakaś dziewczyna do nas podbiega i zaprasza do zapisania się. No to podążamy za nią i przekazuje nas Polakowi (sama była chyba Niemką). Dostajemy mapkę, informację gdzie się rozbić i sobie rozmawiamy... Podchodzi kolejna Polka i mówi do tamtego Polaka: "czy zauważyłeś, że to sąsiedzi?" I wskazuje na moją koszulkę z napisem Politechnika Śląska.

Taizowskie osiem dni

Rozbijamy namiot. No i robimy krótki spacer. Pojawiamy się też na wieczornej modlitwie. Właśnie... Nie napisałem co to jest Taizé (a nie każdy musi wiedzieć): jest to międzynarodowa wspólnota ekumeniczna. Może być znana z organizacji Europejskich Spotkań Młodych pod koniec roku w różnych miastach Europy. A oprócz tych spotkań ludzie przyjeżdżają do Taize. Tak jak my. Więcej informacji można znaleźć na stronie taize.fr oraz w Wikipedii.

Wieczorna modlitwa (poranna i południowa zresztą też) robi wrażenie. W skrócie: wchodzisz do kościoła, zabierasz śpiewnik, siadasz sobie gdzie chcesz (na podłodze, nie ma ławek) i śpiewasz w różnych językach (nie znanych wcześniej). Po angielsku, francusku, niemiecku, polsku, hiszpańsku, niderlandzku, rosyjsku, łacinie itp... W śpiewniku, jakby co, masz tłumaczenia (aby nie śpiewać bezmyślnie). Śpiewy są medytacyjne (posłuchaj). Czy coś więcej trzeba wiedzieć?

W niedzielę połaziliśmy po okolicy (białe krowy, TGV z daleka, stare kamienne kościółki) oraz trafiliśmy do takiego parku gdzie zrobiliśmy furorę różnymi ćwiczeniami fizycznymi ;) Takimi jak wybicie z biodra. Andzia piłkarką jest... Potem był tzw. łelkom, czyli przywitanie grup przyjeżdżających w niedzielę. I załapaliśmy się na sprzątanie kościoła, a chcieliśmy kuchnię... Wieczorem msza z już wcześniej opisywanym komórkowym księdzem (czytał pismo na mszy z komórki!).

Dalej Taize ;)

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

Strasburg i Dijon czyli pierwszy kontakt z Francja (relacja autostopowa część 2)

dnia 26 sierpnia 2008, o godzinie 11:24:03

Czytałeś pierwszą część relacji? Nie? Możesz przeczytać, albo chociaż przyjrzeć się mapie ;) Ten wpis dotyczy kolejnych kilku dni - pierwszy nasz kontakt z Francją, Francuzami, językiem, Marokańczykami, kierowcami autobusów. Od Strasburga przed Dijon do Taize... I to wszystko (no prawie) autostopem w 3 osoby. Więcej wpisów z autostopu po Europie w kategorii Autostop na tym blogu.

Strasburg - bonżur bagietka

16 lipca - dojechaliśmy z rodziną Moniki za most w Strasburgu. I idziemy piechotą w stronę jakiegoś centrum. Powitały nasz krzaki, nierówne ścieżki rowerowe, brak chodników. Krajobraz taki trochę PRL-owy. Niemiło. Jeszcze z nieba coś kropiło - czyli pierwsze francuskie wrażenia średnie. Dochodzimy wreszcie na przystanek tramwajowy. Jaki ten tramwaj dziwny i do tego jeździ po torowisku na murawie... Krótka walka z automatem biletowym: aby wybrać bilet kręci się gałką, a miejsce na wrzucanie monet było niewidoczne dla nas - dziękujemy pierwszej napotkanej Francuzce za wskazanie odpowiedniej dziury ;) Kupujemy bilet za 3,3 Euro - ważny przez 24h dla 3 osób. Super!

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Karteczki stopowe ;)

dnia 23 sierpnia 2008, o godzinie 14:35:21
Kartki stopowe

W ramach oczekiwania na dalszą część relacji przedstawiam zdjęcia naszych kartek ;) Prawie wszyskich - gdzieś nam zniknęła kartka "WHY NOT?"

Relacja autostopowa (część 1)

dnia 17 sierpnia 2008, o godzinie 17:10:43

4400 km, 25 dni, 3 osoby - autostopem. Noclegi w namiocie na stacjach, przy moście, na kempingach, w Taize, bez namiotu na plaży, u gościa z hospitalityclub, u 2 rodzin Moniki oraz w naczepie TIR-a. Kilkadziesiąt samochodów od staroci po limuzyny, 12 narodowości kierowców, kilka różnych języków w użyciu... Osoby biorące udział to: Anna/Andzia, Monika/Żaba oraz Adaś/Adaś ;) Więcej w kategorii Autostop na tym blogu.

Mapa poniżej przedstawia trasę drogi tam (a to z powodu ograniczenia Google Maps - przy większej ilości miejscowości się wykrzacza...). Po przybliżeniu widać nasze niektóre "odbicia" z autostrad ;) Zielone kropki to noclegi. W tym wpisie będzie opis wyjazdu tylko do granicy francuskiej. Na resztę trzeba poczekać... Cierpliwości. A teraz zachęcam do czytania :)

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Dworzec kolejowy w Strasburgu

dnia 17 sierpnia 2008, o godzinie 15:55:50

Dworzec kolejowy w Strasburgu jest lekko dziwny. Stoi sobie zabytkowy budynek dworcowy z XIX wieku. A nad/przed nim zbudowano przeszkloną kopułę/półjajo (na zdjęciu obok) zasłaniającą stary dworzec. I w niej znajduje się wejście na stację podziemnego tramwaju.

Ciekawe rozwiązanie - może i wygodne dla podróżnych. Ale sam wolałbym oglądać odrestaurowany stary dworzec niż to szkło. No chyba, że dałoby się tak zrobić z Centralnym w Warszawie czy też z dworcem w Katowicach. ;)

Tagi: , , ,

Technologia w Taizé

dnia 16 sierpnia 2008, o godzinie 17:08:05

Godzina 22, niedziela któregoś tam lipca. Kościół w Taizé we Francji. Odbywa się msza święta po polsku.

W trakcie mszy zauważamy wysokiego (2m?) księdza, który bawi się komórką. Może za chwilę ją schowa... Nie... Pokazuje księdzu siedzącemu obok - wymieniają jakieś uwagi. Dziwne zachowanie.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Zakaz postoju po francusku

dnia 16 sierpnia 2008, o godzinie 15:37:48

Miasto Thiers we Francji.

Jest to jakiś sposób na wymuszenie przestrzegania przepisów przez kierowców. I nawet działa... Tam gdzie stoją znaki, nikt nie zatrzyma samochodu. A obok "wre" remont chodnika.

Tagi: , , ,

Tyskie ponad wszystkie (w Strassburgu)

dnia 16 sierpnia 2008, o godzinie 15:02:47

Sklep piwny w centrum Strassburga.

Weszliśmy tam w poszukiwania jakiegoś polskiego piwa (myśląc, że pewnie Żywiec będzie). A tu niespodzianka - jedynym polskim piwem było Tyskie.

Tagi: , , ,

Sterylne zamknięcie

dnia 16 sierpnia 2008, o godzinie 11:30:09

Sterylne zamknięcie produktu mięsnego stosowane przez polskich turystów podróżujących po Europie. Żadna europejska mrówka się przez to zamknięcie nie przedostanie.

Mrówki spotykane w okolicy zwane były faraonkami.

Tagi: , ,

Zagadka stoczniowa/autostopowa

dnia 08 sierpnia 2008, o godzinie 20:07:48

Zagadka: gdzie i co to jest. Gdy tę tabliczkę ujrzałem zostałem strasznie zaskoczony. Szczególnie pamiętając o pewnych wydarzeniach dotyczącymi stoczni... W ramach podpowiedzi: to nie w Polsce oraz szczegóły poza głównym kadrem mogą naprowadzić. Włascicielki rąk proszone o nie zgadywanie ;) Bo to by było dla nich za proste.

Zagadka musiała być za prosta, bo już jest rozwiązanie. Prawidłowo odpowiedział matthew. Tabliczka znajduje się na masztach przy Parlamencie Europejskim w Strassburgu, we Francji. W albumie znajdują się kolejne 2 zdjecia - tych tabliczek oraz samych masztów.

Opera 9.52 zbliża się (wpis prawie w ogóle nie Operowy ;)

dnia 08 sierpnia 2008, o godzinie 16:28:02

Nie... nie umarłem ;) Wciągnęło mnie autostopowanie przez ostatnie 25 dni. Relacja będzie - jeszcze nie wiem kiedy ;) A jako, że część osób dowiaduje się o testowych Operach z tego bloga to napiszę: w czasie mojej nieobecności pojawiły się 3 testowe Opery. Z czego ostatnia dziś ;) Co do zmian... Żyję jeszcze autostopem, więc nawet nie wiem jak i co napisać. Zapraszam po więcej informacji na blog Opera Desktop Team.

Wybaczcie mi brak relacji z trasy, ale klawiatury w Niemczech i we Francji to mają tragiczne... Więc nawet jak się pojawiała możliwość dostępu do internetu to starczyło tylko wytrwałości na wysłanie paru esemesów...

Tagi: , , ,

Po 3 dniach

dnia 16 lipca 2008, o godzinie 23:19:16

Witamy z Loßburga w samym sercu Szwarcwaldu. Ruszylismy z Gliwic w poniedzialek o 12:30 i w pierwszy dzien dojechalismy do Drezna 3 samochodami. Drugi dzien byl gorszy bo z Drezna nie potrafiliismy wyjechac. I tylko 100km sie udalo przebyc aby sie wyspac na naczepie TIR-a. Dzis dojechalismy kilkadziesiat kilometrow za Stuttgart. I pijemy piwo i drinki :) Pozdrowienia tak na szybko z niemieckiej klawiatury.

Początek (prawie)

dnia 11 lipca 2008, o godzinie 09:37:28

Jako, że wczoraj zostałem odłączony jakimś spięciem od internetu (dym z monitora i komputera), więc informuje już dziś. W poniedziałek proszę wszystkich kierowców o wyrozumiałość dla trójki autostopowiczów próbujących gdzieś tam na zachód się dostać. Czy jakieś relacje będą? Któż to wie. Można co jakiś czas sprawdzać ;) I na blogu, a nie na żadnym blipie ;)

No i to by było na tyle ;) Pozdrowienia z gliwickiego akademika Solaris. Chwilowo.

[Plan] Autostopem po Europie

dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 11:05:34

Nie... nie ten wpis nie będzie o skryptach dla Opery ;) No więc mam plan z dwiema koleżankami w lipcu ruszyć stopem w kierunku Europy. A dokładniej to przejechać przez Niemcy od Francji i wrócić przez Włochy, Austrię, Słowację. Start w Gliwicach. Bierzemy namiot, śpiwory itp (czyli bagaż będzie duży). No i teraz mam parę pytań do szanownych czytelników bloga :) Po kolei:

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,