adas@dziugger - jogger

adasiowe miejsce

Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.

Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

Zagadka fotograficzna/plecakowa

dnia 12 sierpnia 2011, o godzinie 08:58:43

Zagadka polega na wymyśleniu/odgadnięciu celu takiego, a nie innego umiejscowienia sandałów, butelki, plecaka itp. Zagadka w sumie prosta - nagród nie będzie chyba, że ktoś wymyśli coś rzucającego na kolana :D

Tagi: ,

A to Toruń z jakuzzi na dachu

dnia 21 lipca 2011, o godzinie 13:11:33

Krótką chwilę spędziłem w Toruniu, ale zdążyłem zobaczyć co też kryje się na dachach. Pojawienie się dwóch osób wchodzących do jakuzzi znajdującego się na dachu kamienic zainteresowało prawie każdego znajdującego się na wieży ratuszowej. Ale zazdrośnicy - też by pewnie chcieli :D

Kilkanaście zdjęć do obejrzenia w albumie :)

Tagi: , , ,

Syria - prolog

dnia 14 czerwca 2011, o godzinie 20:15:43

Pierwsze myśli o wyjeździe w stronę Bliskiego Wschodu pojawiły się w mej głowie przy okazji oglądania zdjęć jednego z joggerowiczów - sharnika. Było to wiosną zeszłego roku. Na jesień postanowiłem znajomym pomarudzić o taki wypad - "jedźmy do Syrii/Jordanii". Potem pojawiła się informacja o lotach LOT-u w tamte rejony. W końcu w styczniu kupiliśmy bilety do Damaszku - w promocji Szalonych Śród. Dwa tygodnie później cena spadła jeszcze o 200 zł.

Ekipa to Kasia i Jacek - znani wcześniej z wypadu na Krym dwa lata wcześniej. Gdzieś już po zakupie biletów pojawiły się informacje o tym, że w tym rejonie zaczyna się robić rewolucyjnie - Tunezja/Egipt/Libia.

Ale Syria jest "najbezpieczniejszym i najstabilniejszym krajem w tym rejonie". Im bliżej wylotu tym więcej niedobrych informacji zaczynało docierać kanałami medialnymi. Ja zaczynam dzwonić do MSZ, LOT-u, Syryjskiem Ambasady. Kilka godzin po moim telefonie na stronie MSZ pojawiła się informacja dla turystów: omijać Darę i Latakię. Zamęt wprowadza jeszcze brak potwierdzonych informacji o ofiarach - rozrzut pomiędzy 100 a 15 zabitych w ciągu dnia jest duży.

Na kilka dni przed wylotem decyzja: LECIMY. Nie będzie tam tak jak mówią w mediach. Opinie o nas: "Szaleńcy", "zabiją was tam", "dobrze, że babcia nie wie". Wsiadamy w samolot i zaczyna się...

Wpis powstał jako próba motywacji do dokończenia reszty ;) Ktoś będzie chciał przeczytać?

Tagi: , , , ,

Pozdrowienia z Syrii :)

dnia 14 kwietnia 2011, o godzinie 20:59:19

Pozdrawiam wszystkich z kraju na Bliskim wschodzie - Syrii. Od okolo 15 dni sie tu przemieszczam po roznych miejscach. I mimo, ze przed wyjazdem balem sie tego co tu zastane (tj. demonstracji/walki itp.) to nic takiego nie zaobserwowalismy. Jedynie wczoraj nie pozwolono nam pojechac do Banijas. A tak poza tym to spotykamy tutaj pelno serdecznych ludzi. I pomocnych. I sprzedawcy nie wciskaja towaru, taksiarze nie czesto oszukuja a dzieciaki chca zdjecia :D Czad ogolnie. :) Obecnie jestesmy w Hamie. A wczesniej Damaszek, Bosra, Palmyra, Dair-zour, Dura Europos, Kalat Dzabar, Ar-Rakka, Rusafa, Aleppo, Szymon Slupnik, jakies wioski w okolicy, Tartus i Arwad, Apamea. I zostala Malula i jeszcze costam. :)

Czy jest tu niebezpiecznie to nie wiem. My tego nie odczuwamy. Ludzie tu zyja normalnie i w duzej czesci kochaja prezydenta. Temat polityczny mielismy tylko w rozmowie z imamem jednego meczetu w Aleppo :) No i kilka osob pytalo sie czy sie nie boimy. Nie mam informacji czy jest tu jakos ostro w polityce bo nie wchodze na portale teraz ;)

Sory za bledy ale dobrze przynajmniej, ze nie pisze po arabsku :D

Tagi: , ,

Styczniowa Andaluzja - Sewilla, Granada, Kordoba - czyli trochę słońca zamiast śniegu

dnia 20 marca 2011, o godzinie 00:35:11

Mając możliwość kupna tanich biletów Ryanairem można się pokusić o poszukanie miejsca z daleka od zimy. I ruszyć tam celem jego poznania. Jeszcze lepiej gdy ma się w danym miejscu znajomego. Tak był w jednym tygodniu stycznia - wylecieliśmy za śmieszną cenę do Sewilli (hiszpański region Andaluzja). Trasa lotów: Kraków → Düsseldorf Weeze → Sewilla → Bergamo → Kraków. Loty jak loty - wsiadasz, opierasz głowę o ścianę samolotu i zasypiasz w trakcie prezentacji strojów kąp^^^ratunkowych. Międzylądowanie w Weeze - "jaaa... wojna jakaś... ile tu bunkrów - gdzie jeeeeest terminal!".

Kontrola bagażu zarekwirowała mi jedną rzecz. Pasztet. A rozmowa z celnikiem wyglądała mniej więcej tak.

(jakieś szprechania po niemiecku)
- Inglisz?
- OK. Czy mam Pan jakieś płynne rzeczy w bagażu?
- Nie, wszystko w tym woreczku jest (cud, nawet go wyciągnąłem do kontroli).
- Proszę rozpakować.
(z uśmiechem na twarzy celnik ogląda futerał z obiektywem i jakieś inne duperele).
- Co to? (wskazuje na pasztet w plastikowym opakowaniu)
- Ojej... nie wiem jak jest "pasztet" po angielsku...
(czytamy małe literki składu - po polsku niestety)
- To jest takie coś z kurcząt.
- Pastet... Hmm... To jest półpłynne. A jak jest półpłynne to jest płynne.
(uśmiech na twarzy)
- Czy chce Pan wyjść i to zjeść?
(żartujesz koleś? łyżeczką jeść pasztet bez chleba?)
- Nie, może Pan wyrzucić.

Tym sposobem pasztet został na ziemi niemieckiej.

Sewilla - miasto katedry z minaretem

W Sewilli byliśmy około 18-19 - szybkim krokiem na przystanek autobusowy (co 30 minut) i do centrum (za 2,40 euro). Dookoła już ciemno, ale dostrzegamy wzdłuż drogi drzewa pomarańczowe z... pomarańczami oczywiście. Tego nie zobaczysz na polskiej ulicy - a co dopiero w styczniu. Z okolic dworca Santa Justa odbiera nas Dominik - noclegodawca. Mieszka w zimnym mieszkaniu bez kaloryferów z jednym Polakiem oraz Francuzem. W okolicy dworca zakupujemy w najtańszym supermarkecie DIA "stejki" na kolację.

Po kolacji ruszamy w miasto... na pokaz tańca flamenco. Rozpoczyna się w jednej restauracji/barze około 23. Miejsce nie mialo tablicy informacyjnej na zewnątrz. Ludzi pełno. Stoimy przy barze bo innych miejsc nie ma (ale i tak miejsce dobre do oglądania). Tańczy kobieta, jeden koleś gra na gitarze a drugi klaszcze, tupie i śpiewa. Nie wiedziałem, że to taki smutny taniec. Przed rozpoczęciem tancerka poprosiła, aby nie filmować - zdjęcia można robić. "I proszę być cicho i nie rozmawiać". Następnego dnia, w przewodniku odnajdujemy zdjęcie tancerki i śpiewaka... Znani ;)

Pokaz trwał około godziny - druga część miała się odbyć około 2 w nocy w mniejszej sali. My ruszamy na pierwszy spacer, na jednym placu próbujemy pomarańczy, ja robię zdjęcie jakimś hiszpańskim dziewczynom idącym/wracającym na imprezę. Nocą miasto świetnie jest oświetlone - szczególnie Katedra i Giralda - czyli minaret katedry sewilskiej. Tak... Kiedyś tu był meczet, wieża jest pozostałością. Na jednym z placów Dominik pokazuje nam pałac (ratusz?), na którego jednej ze ścian ilość zdobień się zmienia (z lewej nie ma, z prawej są... albo na odwrót?).

Rankiem (heh... 10-11?) spacer niedzielny. Tj. najpierw na jednej z głównych alei festyn dla dzieci (ruch samochodowy zatrzymany), potem pierwszy park i wchodzimy teren Plaza de España (Plac Hiszpański) - czyli placu otoczonego przez pałac. Zbudowano go w latach 20. XX wieku na wystawę Iberoamerykańską (chociaż nie za bardzo potrafię znaleźć informację czy się taka odbyła). Później kręcono tutaj nawet sceny Gwiezdnych Wojen (Planeta Naboo). Ja tych filmów nie oglądałem, więc w sumie się nie znam...

Dookoła placu ceramiczne obrazy oznaczające wszystkie hiszpańskie regiony, można popływać łódką lub rowerkiem dookoła placu. Miejsce niezłe - nie wiem do czego ten pałac służyć - czy ma tylko wyglądać? Obok park Marii Luisy - zbudowany też na wystawę, ale Expo (Światową) w 1930. W słoneczny dzień pełno ludzi spacerowało, karmiło kaczki czy inne ptactwo.

Przechodzimy teraz z tyłu uniwersytetu do jednego z kościołów - dziwne mają msze... Zero śpiewów. Smutno jakoś. W jednym z barów dowiadujemy się, że są różne ceny przy barze, przy stolikach i na zewnątrz. Wchodzimy do sewilskiej katedry. Wysoko, kamienne filary. Wewnątrz jest grobowiec Krzysztofa Kolumba (ale chyba bez ciała). Ciekawym miejscem jest umieszczone lustro można sobie popatrzyć na katedrę pod innym kątem. Wewnątrz urządzono też wystawę - najciekawsze tam dla mnie były rysunki (prawie jak z AutoCada) z okresu budowy budynku. I niby to my teraz jesteśmy nowocześni...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , , ,

Sztolnia Czarnego Pstrąga - dziura z wodą pod ziemią

dnia 09 lutego 2011, o godzinie 14:42:42

Pod Tarnowskimi Górami dawni górnicy, wydobywając ołów i srebro, zbudowali wiele tuneli. A także wiele sztolni odwadniających (co by tuneli woda nie zalewała). Jedna z takich sztolni jest udostępniona do zwiedzania - to Sztolnia Czarnego Pstrąga. Ostatni raz byłem w niej gdzieś z 10 lat temu. W niedzielę udało mi się tam zejść ponownie - działa. Sztolnię - czyli tunel z wodą kilkadziesiąt metrów pod ziemią - zwiedza się na łodziach. Przewodnik odpycha się od ścian i tym sposobem płyniemy. W sumie, nie licząc przewodnika, to w ciszy. Fajnie tam jest, ale mam kilka "ale" - może jacyś ludzie ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej to odczytają:

  • Przewodnik ma wyuczony opis. I mówi trochę jak z płyty - w sumie fajniejsze, by było jakby to opowiadał bardziej swoimi słowami. Tak to wyszło trochę jak za dawnych lat - jestem nauczyciel, słuchajcie mnie, bo mam rację. No i przydałoby się troszkę ten tekst uwspółcześnić - wiele słów/zdań brzmiało tak lekko starodawnie.
  • Jak zadawałem drobne pytania w trakcie jego wywodu to się gubił lekko. Już na koniec, jak odpowiadał na pytania to był taki prawdziwszy. I wtedy wreszcie miał swój prawdziwy, lekko śląski akcent - a nie taki wymuszony-nakazany-polski.
  • Szkoda, ze z powodu roztopów wody było za dużo i pływało się do połowy trasy i z powrotem.
  • Ogólny wygląd otoczenia Szybu Sylwester (przy "Ewie" nie byłem tym razem) był tragiczny - nie dało się dojść do szybu czystą nogą. Błoto straszne - może jakiś kamienny kawałek chodnika by się przydał? Kartki wiszące wewnątrz szybu (stary papier A4 z wydrukowanymi informacjami w koszulkach też nie sprawia dobrego wrażenia).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

Bergamo za dnia - międzylądowanie wykorzystane w celach turystycznych

dnia 30 stycznia 2011, o godzinie 18:09:33

Bergamo jest ciekawym miastem we Włoszech? Dlaczego ciekawym. Z dwóch względów - znajduje się na wzgórzu. To akurat nic wielkiego - wiele włoskich miasta ma taką przypadłość. Ale w Bergamo jest też port lotniczy, który jest dobrym punktem przesiadkowym przy lotach WizzAirem czy też RyanAirem. Jak poszukujesz lotu gdzieś dalej istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafisz na Weeze (w lesie), Hahn (w polu), Charleroi (było na blogu), lub właśnie Bergamo.

Lotnisko jest oddalone od centrum około 15-20 minut jazdy autobusem (opłaca się na lotnisku kupić bilet 24h za 4euro). Autobusy do Centrum jeżdżą co około 30 minut (czasami są z przesiadka koło dworca kolejowego - bilet 24h je ułatwia).

Stare Miasto (tzw. Citta Alta) znajduje się na wzgórzu - polecam wysiadkę w okolicy przystanku Funicolare i wjazd na wzgórze kolejką szynową. Nieczęsto taką można w mieście spotkać (w cenie biletu autobusowego). Kolejka wwozi w ścisłe centrum. W okolicy mamy punkt informacji (kobieta, która nas obsługiwała bardzo dobrze, szybko i zrozumiale mówiła po angielsku). Zaproponowano nam tam trasę zwiedzania - najpierw Piazza Viecchia i Piazza del Duomo z Bazyliką Santa Maria Maggiore, Katedrą, Biblioteką Angelo Mai, pałacem, wieżą miejską.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

"A wiesz skąd przyszli Wizygoci?" - "Nie znam tych Panów"

dnia 09 stycznia 2011, o godzinie 18:43:08

Miasto wojewódzkie, kilka tygodni temu. Godzina 22:30. Szkolne Schronisko Turystyczne. Generalnie przyjmowanie mieszkańców odbywa się do 21, ale po 22 też się da ;) Zabieram pościel z recepcji i ruszam na 1 piętro, pukam do wskazanego pokoju. Wchodzę. W środku już 4 osoby (pokój 6-osobowy).

Pierwsze pytanie: "Pijesz piwo?". "No tak..." "To masz". Wręczono mi pierwszą puszkę Tyskiego.

W pokoju: student z okolicznego miasteczka oczekuje na jutrzejszy egzamin z programowania (bo rano nie będzie dojeżdżał), drugi student z innego wielkiego miasta w celach spotkaniowych. Do tego elektryk lat około 50 - Kaszub. Oraz Japończyk. Japończyk zwiedza Polskę od kilkunastu dni. Już mówi po polsku niektóre słowa... :)

Jako, że przyszedłem to pojawiły się kolejne tematy do rozmów, więc szybko Kaszub wysłał studenta po kolejne zapasy... Dodam, że to jest Szkolne (nie studenckie) schronisko (generalnie zakaz picia alkoholu czy przeszkadzania po 23 ;) ).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Kup Pan bilet do Wiednia na nocny Intercity...

dnia 04 grudnia 2010, o godzinie 19:54:54

Znajomi postanowili pojechać na Sylwestra do Wiednia (fajnie, nie?). I poprosili mnie o kupno biletu kolejowego tam. Dlaczego sami nie kupią? Bo mieszkają obecnie kraju gdzie obecnie nie mogą łatwo kupić biletu na polskie koleje. Pierwszy kontakt gdzieś na początku listopada.

- Jakbyś mógł się kiedyś przypadkiem znaleźć w pobliżu jakiejś uroczej kasjerki PKP, która dodatkowo miałaby wolny czas i chęci aby udzielić informacji o cenie i potwierdzić takie połączenia w dniach odpowiednich to byłoby bosko! Jak już to będziemy wiedzieć to poczynimy dalsze kroki w celu zakupu takich biletów.

- Heloł... nie tak szybko. Polskie koleje rozkłady umieszczają na swoich stronach na kilka dni przed ich wejściem w życie - poczekajcie jeszcze z kilka tygodni ;)

Nadszedł dzień gdy rozkłady pojawiły się na stronie... kolei niemieckich...

W sumie to już o czymś świadczy (niczym pozytywnym) żeby rozkład jazdy polskiej kolei sprawdzać na niemieckiej stronie...

No dobra. Znamy jaki jest rozkład. W okolicy 22 listopada na stronie intercity.pl pojawiła się informacja - pociągi międzynarodowe mają odblokowane kupowanie biletów. Hura. Możemy kupować ;) Po paru dniach (nie żeby od razu tego dnia) pojawiam się na dworcu kolejowym w mieście Tarnowskie Góry:

Panie... My tylko bilety na pociągi krajowe sprzedajemy. Międzynarodowe to w kasach Intercity w Bytomiu, Gliwicach, Katowicach itp...

No dobra - do Kato i tak się miałem wybrać to przy okazji wchodzimy na dworzec Tymczasowy (będzie przebudowywany i pozmieniali miejsca usytuowania kas). Na cały dworzec były 3 kasy sprzedające bilety "na wszystkie pociągi, także międzynarodowe". Staję w kolejce - 4 osoby przede mną. Trzy... dwie... I wreszcie pani wyjmuję białą karteczkę z napisem "Kasa nieczynna". Dodam, że to godzina 17, na dworcu tłumy... (no dobra - ma kartkę z godzinami - dokładnie 2 minuty za późno kasę zamknęła).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Poszukiwania nagich Szwedek w Sztokholmie - przedłużony weekend w Szwecji

dnia 07 listopada 2010, o godzinie 00:57:02

Nie wiem już o co chodziło z nagimi Szwedkami ;) W każdym razie pojechaliśmy odwiedzić znajomych w Szwecji na początku października. Liniami Wizzair z lotniska w Katowicach. Dzień przed odlotem byliśmy na imprezie w Jazz Clubie w Tarnowskich Górach - heh... byłem pierwszy raz o chyba podstawówki na jakiejś imprezie w TG :D Niezły ze mnie mieszkaniec. Ale to nieważne.

W okolicy południa w sobotę ruszamy do Pyrzowic, Ja, Andzia i Monika - w Świerklańcu, w parku krótki spacer w oczekiwaniu na busa (taa... i tak biegliśmy na busa mimo, że było czasu, że hoho). Potem na lotnisku obserwujemy psa, który przeglądał się w drzwiach do kontroli bezpieczeństwa. I tak odciągnął uwagę strażników (tzn. śmiech nie schodził pasażerom i strażnikom z twarzy), że kontrola przebiegła tak jakby jej nie było. Strażnicy mało ambitnie próbowali go wyprowadzić z terminalu ("No chodź piesku/pieseczku za mną, pójdziemy na zewnątrz, tam ci się spodoba").

W samolocie jak zwykle sen. Na lotnisku Szkokholm Skavsta poszukujemy busa do Sztokholmu (drogo... automaty nie przyjmują banknotów, wiec bilety kupić trzeba w okienku na drugim końcu terminalu - tam przechodziliśmy chyba wcześniej). Kierowca nie sprzedaje). W Sztokholmie (a dokładnie w Danderyd, stacja metra Mörby centrum) mamy umówionego kolesia (przez CouchSurfing), który udostępni nam miejsce do spania. Po około godzinie/półtorej jesteśmy na Cityterminalen. Czyli głównym dworcu autobusowym, dworzec kolejowy zaraz obok (także stacje metra wszystkich linii również w okolicy).

Jest godzina - po 20. Najpóźniej o 22 mamy być na stacji metra na przedmieściach miasta. Mamy numer telefonu do kolesia, więc to marudzę: zróbmy nocny spacer. No to przeszliśmy przez część centrum (nie przeszliśmy przez żaden most jednak) i gdy już był czas na szukanie metra zaczęliśmy dzwonić i pisać esemesy. Nie dało rady aby go poinformować, że się lekko spóźnimy... :D No i wyszło na to, że czekał na nas na stacji metra około 30-40 minut... Dobrze, że chociaż czekał :)

Kim był nas dachodawca? Cichomówiącym Brazylijczykiem. Przygotowaliśmy w jego kuchni (wspólnej z innymi osobami) kolację z kabanosów, sera żółtego i jeszcze jakichś rzeczy przywiezionych z PL. Pokosztował, ale nie wyjadał kabanosów jak to czynili kiedyś znajomi z Holandii/Indonezji) :D Obiecał nam, że następnego dnia nas oprowadzi po mieście. I zapytał o której chcemy wstać... Gdy usłyszał, że o 8... "To wiecie co... ja wam dam znać później i dojadę do was". W końcu nie dojechał :D

No to ruszamy na stację metra. Metrem (czadową mają nazwę metra: Tunelbana - w Silesii jest podobnie "lukej synku, tu bana bez tunel jedzie") przejeżdżamy m.in. wiaduktem nad jakąś wodą - nocą tego nie było widać. Wysiadamy na T-Centrallen i idziemy na w stronę ratusza. Po drodze mijamy w miarę interesujący, nowoczesny budynek złożony z metalowych prętów.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Lisia Babia Góra we wrześniu

dnia 06 listopada 2010, o godzinie 19:51:07

Gdzie jest pięknie? W górach. Szczególnie jak się trafi na dobrą pogodę i towarzystwo. We pewien wrześniowy weekend wybraliśmy się na Babią Górę - najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego (i najwyższy szczyt w Polsce jeżeli pominiemy Tatry).

Dojazd z przygodami - 1. samochód postanowi przetestować skrót, którym mieliśmy jechać wieczorem na chatkę w Lachowicach.

Zdziwienie wywołał w nas objazd. Po zasięgnięciu języka u jednego tubylca ("Tam skrót do Zawoi... O tam... Kaj ten samochód pojechoł. Pojedziecie tam kawałek wonsko. a potym bez wode i bedziecie na tyj drodze."). To "bez wode" okazało się przejazdem przez rzekę/potok wpław. :D Samochód przeżył - bo płytko i płytami wyłożony potok. Ale za chwilę utknął w korku na tej polnej drodze... w korku. :D

W Zawoi oczekujemy przyjazdu drugiego pojazdu pod kościołem. Przejechali... i musieli się cofać prawie z Krowiarek :D No W każdym razie znaleźliśmy się i ruszyliśmy z okolic Dyrekcji BgPN. Najlpierw leniwie zielonym szlakiem na Markowe Szczawiny. Jest tam niedawno zbudowane od nowa schronisko. Wyglądało pozytywnie tylko klozet za 1-2zł :/ No i otoczenie trochę mało zagospodarowane zielenią (ubita ziemia).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , ,

Zabrze - Kopalnia Guido

dnia 02 lipca 2010, o godzinie 23:21:13

Kopalnia Węgla Guido jest udostępniona dla zwiedzających od paru lat. Oczywiście należy ona do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego :)

Kopalnia znajduje się w Zabrzu. Udało mi się namówić paru znajomych (liczba zmieniała się z godziny na godziny) na zwiedzanie. Najpierw spacerek z Dworca do Kopalni ("no chyba, żartujecie, że będziemy busa łapać... taka pogoda"). Chwilka przy Wincentym Pstrowskim - przodowniku pracy, naszym wzorze! Za Wickiem jest fontanna wykorzystywana przez dzieciaki jako basen.

Zostałem zapytany przez młode niewiasty czy jestem z gazety (nie byłem) i przez kobietę/matkę dla kogo robię zdjęcia (dla siebie).

Dalej pieszo do kopalni. Potem chwilka czekania na resztę i w kaskach zjeżdżamy szolą 320 metrów pod ziemię. Wychodzi a tam koń :) Wiszący.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Ruda Śląska i Bytom - śladem familoków

dnia 30 czerwca 2010, o godzinie 15:24:08

W niedzielę zrobiłem na rowerze około 60 km. Ale nie bez celu. Celem była Ruda Ślaska oraz Bytom i obiekty znajdujące się na Szlaku Zabytków Techniki.

No więc co takiego jest w tych miastach? A familoki :) I to fajne. Na pierwszy rzut poszła Kolonia Zgorzelec. Tam mi było trochę głupio bo tu ktoś z okien patrzył, tam ktoś siedział na schodach, a to dzieci biegały... Jedna kobieta leżąc na kocu na trawie trochę ironicznie proponowała "niech jeszcze tej antenie zrobi zdjęcie" ;) Oczywiście posłuchałem...

Osiedle składa się z kilkudziesięciu budynków - część jest jednak w stanie przed zrobieniem BUM. Ale w większej części ludzie mieszkają.

Kolejnym miejscem odwiedzonym przeze mnie był Dworzec w Chebziu... To już Ruda Śląska. Dworzec ma ciekawy wygląd. A do tego nitowane zadaszenie na peronie (lubię takie bardzo :) ). Ale ma też wadę. Jest trochę na za... znaczy uboczu. I znajdują sobie tam "zabawę" jakieś de.... znaczy wandale (udający, że lubią Ruch Chorzów).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , ,

Nikiszowiec - spacer dzielnicą czerwonych futryn

dnia 23 czerwca 2010, o godzinie 23:35:23

Dzień po industriadzie w Zabrzu pojawiłem się na Nikiszowcu, dzielnicy Katowic. Jest to jeden z obiektów Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Dojazd z Zabrza pociągiem na przystanek Katowice Szopienice Południowe (po drodze od konduktora okrzycz dostałem za wstawienie roweru do pierwszego przedziału "dla podróżnych z większym bagażem" - "na tyle jest przedział!"). Wysiadamy na tym przystanku, a tu... jak w Czarnobylu. Stacja opuszczona, pomazana, brudna, okolice zarośnięte roślinnością (nie koszoną od wielu lat). Obok pierwsze familoki oraz... nowoczesna, szklana siedziba Tauronu. Część okien w familokach to plastiki - ale tylko część pomyślała aby te nowe okna były podobne do poprzednich ("krzyż"- podział na 4 części - małe górne, duże dolne). Ale przynajmniej futryny okien czerwone :)

No ale w taki sposób jest najszybciej tam się dostać komunikacją. Następnie przejście na przystanek na Wilhelminie (niezła nazwa :D ). Gdy Andzia wsiada w autobus ja ruszam rowerem przed autobusem. No i na Nikiszowcu byłem przed nim :D

Przystanek pod Lodowiskiem - obok zaczynają się zabudowania Nikiszowca. Przydałoby się napisać co to Nikiszowiec - to osiedle robotnicze zaprojektowane przez kuzynów Zillmanów (oni też odpowiadają m. in. za wygląd Elektrociepłowni Szombierki).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Zabrzańska industriada - relacja z szybu Maciej, Królowej Luizy i koncertu...

dnia 16 czerwca 2010, o godzinie 13:09:15

W sobotę 12 czerwca 2010 odbyła się Industriada - impreza promująca szlak zabytków techniki województwa śląskiego. Wcześniej na blogu informowałem o imprezach w Zabrzu. Z dwójką znajomych rowerami wybraliśmy się do kilku zabytków w Zabrzu.

Na początek Szyb Maciej - czyli szyb używany obecnie do wypompowywania wody (m. in. kąpielisko Leśne w Maciejowie stamtąd wodę obiera). W maszynowni znajduje się działająca maszyna wyciągowa. W ramach Industriady została włączona (chyba w innym czasie też włączają). Na razie nie jest za często otwierany dla turystów. Ale już jest nieźle odnowiony.

Także budynek wieży wyciągowej jest remontowany. A z samej wieży widok ładny na Zabrze, Gliwice. Można było też dostrzec hałdy w Rydułtowach (okolice Rybnika). Poniżej filmik. Załapała się na nim nawet Pani prezydent Zabrza. Jak mi to powiedziała znajoma: "ona jest wszędzie... chyba nic innego od 'bywania' nie robi". Poniżej filmik:

Później przejechaliśmy obok niedokończonego megaszpitala (stoi i czeka na jakieś zainteresowane od kilkunastu lat). Chwilkę poszukiwaliśmy wylotu sztolni, którą za parę lat będzie można pływać łódkami w Zabrzu (wylot gdzieś koło Ibisa w centrum miał być - nie znaleźliśmy).

Przeczytaj cały wpis...

Industriada - niech to... szlak - zaproszenie do Zabrza

dnia 08 czerwca 2010, o godzinie 23:36:20

12 czerwca (czyli w najbliższą sobotę) w województwie śląskim odbędzie się święto Szlaku Zabytków Techniki. Tych zabytków jest kilkadziesiąt, m. in.

O niektórych już wspominałem we wcześniejszych wpisach (np. o EC Szombierki czy też o Browarze Żywieckim - browar to naprawdę świetnie wykonane muzeum).

A tym razem zaproszę do Zabrza. W sobotę odbędzie się tam dużo imprez związanych ze Szlakiem Zabytków Techniki w ramach industriady. A zabytków techniki jest w Zabrzu 4:

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , ,

Kolej (a przynajmniej PR) w XXI wchodzi...

dnia 03 czerwca 2010, o godzinie 00:33:05
Strona PR

Przewozy Regionalne (to ci od osobówek i interREGIO) wprowadzili troszkę fajnych rzeczy 1 czerwca. Po pierwsze wróciły wszystkie pociągi interREGIO, które im zawieszono (z powodu długów). Więc znowu można w sensownych cenach dojechać do różnych miejsc Polski. Jako, że mają troszkę nowych wagonów to wprowadzili też markę REGIOexpress. A w niej zmodernizowana wagony (ekrany LCD, internet Wi-Fi, gniazdko pod siedzeniami...) i to w cenach takich jak IR... Więc atrakcyjnie :) Połączenia są na razie 2: Rzeszów-Kraków-Warszawa oraz Szczecin-Poznań-Warszawa.

Druga sprawa: Nowa strona internetowa oraz... uwaga, uwaga... możliwość kupienia biletu na IR i Re przez internet. Drukujesz i masz bilet :) Bez kolejek, bez potrzeby pojawiania się na dworcu. Na razie są jednak ograniczenia: nie obsługuje przesiadek oraz pociągów osobowych. Od lipca będzie można zarezerwować sobie miejsce (za 2zł) w Re przez też stronę właśnie.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Chorzowski, a może śląski park - "to takie kilkaset hektarow drzew pomiędzy kominami" ;)

dnia 30 maja 2010, o godzinie 19:47:28

Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku znajduje się w Chorzowie. Zajmuje obszar około 600 ha (czyli dużo...). A co na jego obszarze się znajduje? Oj dużo róznych rzeczy...

Raz, że to jest park - czyli są różne obiekty roślinne. Czasami są też wodne stawy/zbiorniki. Jak woda to też baseny (czyli kąpielisko Fala). Do tego dwa stadiony (Śląski i stadion GKS-u Katowice... tak, tak... zespół z Katowic gra administracyjnie w Chorzowie). Ogród Zoologiczny, park etnograficzny, rosarium, planetarium oraz Wesołe Miasteczko. Także dwa parki linowe (kiedyś się na takim jednym męczyłem strasznie aby dojść do końca... potem leżałem na trawie prawie bez życia :D ).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Piekary Śląskie pielgrzymkowo i pasjonautowo ;)

dnia 30 maja 2010, o godzinie 18:08:59

W Piekarach Śląskich są przynajmniej dwa interesujące miejsca. Pierwszym jest Bazylika Piekarska (z obrazem Matki Boskiej Piekarskiej). Jest to miejsce pielgrzymek mieszkańców Województwa Śląskiego (ale także ludzi z innych regionów kraju). Rokrocznie odbywają się tutaj pielgrzymki mężczyzn i kobiet (osobno).

Dzisiaj odbywała się Pielgrzymka mężczyzn. I dlatego na filmie takie tłumy ;) Uroczystości odbywały się na terenie Kalwarii Piekarskiej (link prowadzi do Wikipedii).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Bytom - piękny choć zaniedbany

dnia 29 maja 2010, o godzinie 01:47:35

Jednym z piękniejszych miast w GOP-ie jest... Bytom. Serio. Jest piękny tylko strasznie zaniedbany i zniszczony przez szkody górnicze. Gdyby tylko ktoś odremontował wszystkie kamienice i zapełnił miejsca po tych już nieistniejących... Do tego zabytki przemysłowe... Kopalnia Rozbark aż sie prosi o jakieś wykorzystanie. EC Szombierki również...

Dla chcących poznać bliżej Bytom w sobotę 29 maja zostanie zaprezentowanych 6 tras turystycznych - będzie można je zwiedzić z przewodnikiem. Zacytujmy:

I tak na trasie nr 1 nazwanej „Staromiejską” zwiedzający będą mogli zobaczyć unikatowy średniowieczny układ urbanistyczny, przebieg dawnych murów obronnych, a także przykłady bytomskiej architektury secesyjnej czy modernistycznej. Trasa nr 2 „Na Wzgórze św. Małgorzaty” zabierze z kolei turystów do kolebki miasta, gdzie w XII w. znajdował się gród bytomski.

Żółtym szlakiem oznaczona została trasa nr 3 prezentująca architekturę Rozbarku, a niebieskim szlak nr 4 pod nazwą „Bytom nostalgiczny 1870-1945”. Pod tą intrygującą nazwą twórcy trasy ukryli m.in. bytomskie kościoły: św. Trójcy i Podwyższenia Krzyż Św., a także szereg ciekawych budowli w stylach: secesyjnym, modernistycznym i historyzującym. Trasa nr 5 oznaczona kolorem czarnym prowadzi przez północną część Śródmieścia.

Tam też zwiedzający będą mieli okazji zobaczyć 44-metrową wieżę ciśnień przy ul. Oświęcimskiej, zabytkowy gmach byłej Akademii Pedagogicznej oraz modernistyczne osiedla z końca lat 20. XX w. Ostatnią propozycją jest trasa nr 6 „Postindustrialna-rowerowa”. Jak nietrudno się domyślić – inspiracją do jej utworzenia były wycieczki w ramach Alternatif Turistik.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

Katowice - część północna... + dworzec...

dnia 29 maja 2010, o godzinie 00:42:11

Jeden wpis z południowej części Katowic już był... To teraz spacerek krotki po okolicy katowickiego ronda, rynku i ulicy Mariackiej. Czyli widzimy Spodek, Rondo Sztuki, Rynek, Teatr Wyspiańskiego, Muzeum Śląskie, Kościół Mariacki, Stary Dworzec...

Na ulicy Mariackiej (którą miasto stara się wypromować) zaczynają się pojawiać różne imprezy. Wczoraj przedstawienie teatralne sztuki Gałczyńskiego. A dziś (sobota, 29 maja) będzie "Streetdance’owa bitwa o Mariacką". Szczegóły na stronie mariacka.eu. A wszystko w ramach walki o Europejską Stolicę Kultury 2016. Oby ktoś wpadł na pomysł i zaangażował inne miasta aglomeracji. Bo same Katowice to mają marne szanse... A pozostałe miasta też mogą dużo zrobić...

Film powstał w ramach akcji Pasjonauci polecają Śląskie.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Katowice - spacerkiem po południowej części centrum

dnia 23 maja 2010, o godzinie 12:57:37

"Katowice, miasto bycze, cztery domy, dwie ulice. No i stadion ten światowy, co się na nim pasą krowy". Taki wierszyk mi się przypomniał ;) Stadion akurat nie jest w Katowicach, ale w Chorzowie, a same Katowice to nie tylko Dworzec (szkoda, że kielichy mają zostać zburzone), Spodek, Rondo czy też Superjednostka. Ale to także troszkę ładnych kamienic, zabudowań po drugiej stronie torów (tej mniej znanej gościom stronie). Przedstawiam więc kolejny film - tym razem Katowice...

Na filmie m.in. okolice placu Andrzeja, Ulica Kościuszki, Archikatedra, Górnośląskie Centrum Kultury, Urząd Wojewódzki oraz Marszałkowski...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Woda w śląskim - Chechło-Nakło + Pogoria

dnia 19 maja 2010, o godzinie 11:45:13

Śląskie to dla wielu ludzi węgiel. Węgiel trzeba jakoś wydobyć. Ale też trzeba czymś zasypać chodniki w kopalniach już nie używane. - A czym? - Piaskiem. - A skąd piasek? - Trzeba wykopać. - No ale będzie potem duża dziura w ziemi przecież. - No będzie, ale się ją zaleje... I w taki oto sposób dochodzimy do genezy powstania dużej części zbiorników wodnych w województwie Śląskim.

W okolicy Tarnowskich Gór znajduje się Zalew Chechło-Nakło. Co w nim takiego Ciekawego? A proszę zobaczyć film :)

Jest dobrze zagospodarowanym turystycznie zbiornikiem wodnym (chociaż oczywiście powodów do marudzenia bym troszkę znalazł): istnieje możliwość wypożyczenia jachtów, rowerów wodnych czy kajaków. Jest kilka plaż (o ile dobrze pamiętam są też ratownicy). Cały zbiornik można objechać dookoło na rowerze (lub obejść) przechodząc obok wielu ośrodków wypoczynkowych (głównie domki kempingowe). Dostępne też jest pole namiotowe. No i plaża naturystów ;) (ogrodzona płotkiem wiklinowym od ścieżki).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , ,

Azuon - program wyszukujący tanie loty (takie za kilkanaście zł też ;) )

dnia 09 maja 2010, o godzinie 16:36:50

Szukasz lotu? Taniego? Jak bardzo tani powinien być? 60, 40, 12zł? Skorzystaj z programu Azuon. Sprawdza oferty tanich europejskich linii i podaje najniższe ceny w wybranym okresie. Wyszukuje też połączenia z przesiadkami.

Obok przedstawione jest okno programu. Wybierasz kilka portów startowych i docelowych, wskazujesz przedział czasowy i "szukaj". :) Prawda, że proste? Wyświetla się lista możliwości. Potem sprawdzasz na stronach linii czy dane bilety są jeszcze dostępne i kupujesz :) Aha... ceny podliczają najniższą ceną: czyli tylko z bagażem podręcznym, opłata przelewem lub wybraną kartą. Czasami może wyjść drożej (w zależności czy posiadasz odpowiednią kartę: w przypadku RyanAira potrzebny jest Mastercard Prepaid). Polecam też artykuł w jaki sposób szukać tanich lotów (akurat dotyczy RyanAira, ale może pomóc przy innych liniach też). :)

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

[Pasjonauci] Radiostacja Gliwicka + majmusic.pl

dnia 05 maja 2010, o godzinie 00:04:02

Mieszkam w województwie śląskim i dobrze mi z tym :) Pewnie mieszkańcy innych rejonów Polski mają Śląskie za teren mało interesujący turystycznie: górnicy umorusani węglem, smutne miasta, wszechobecne zanieczyszczenia itp... A to niesprawiedliwe.

Śląskie potrafi być piękne i jest w nim wiele interesujących miejsc. Często są związane z przemysłem istniejącym tutaj od wielu lat... Ale też przyrodniczo, czy krajobrazowo nie jest źle...

Przecież hałdy są świetnymi miejscami widokowymi (i rozwija się na nich fauna i flora ;) ), ruiny dawnych zakładów przemysłowych interesującymi plenerami fotograficznymi... W muzeach umieszczonych w zakładach przemysłowych można zobaczyć dawny i niedawny sposób pracy... Można popływać i odpocząć nad jeziorem po dawnych kopalniach piasku... Wreszcie województwo śląskie to nie tylko przemysł, ale też Beskidy z dużą ilością szlaków (bardzo uczęszczanych i mniej uczęszczanych). To także Jura Krakowsko-Częstochowska ze skałkami, na które przyjeżdżają się wspinać ludzie nawet z państw nadbałtyckich (bo najbliżej: rok temu w Podlesicach spotkałem chyba Litwinów ;) ).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , ,

Promocje kolejowe - głównie weekendowe

dnia 18 kwietnia 2010, o godzinie 15:22:07

Zbliża się weekend majowy i pewnie część osób się wybierze gdzieś w drogę (bliższą lub dalszą). Jako, że lubię się ciekawymi informacjami dzielić to podzielę się kilkoma ciekawymi ofertami kolejowymi ;) Do dzieła... Dwóch największych przewoźników kolejowych w Polsce tj. Przewozy Regionalne (osobowe oraz interREGIO) i PKP Intercity (TLK d. pośpieszne, Expres Intercity) oferuje parę bardzo interesujących ofert dzięki, którym koszt przejazdu będzie niższy niż podaje strona z rozkładem jazdy pociągów. Wybrałem kilka ofert i krótko je opisałem :)

  • RegioKarnet PR - wybierasz sobie 3 dowolne dni i jeździsz w te dni ile chcesz. Koszt karnetu to 55 zł na pociągi osobowe (Regio) oraz 79 zł na pociągi osobowe oraz interREGIO. Karnet jest ważny przez 2 miesiące - w tym terminie trzeba go wykorzystać. Opłaca się nawet jeżeli jedziemy tylko jeden raz w ciągu dnia (jeżeli jest to długa trasa - ponad 200 km). Jeżeli wybierzemy dzień to idziemy do kasy i prosimy o pieczątkę z datą (bez kolejki) i jedziemy. Szczegóły na stronie przewozyregionalne.pl

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Regiokarta ze zniżką - taniej koleją :)

dnia 09 kwietnia 2010, o godzinie 10:54:14

Na fejsbuku można uzyskać kod uprawniający do zakupu Regiokarty Przewozów Regionalnych o 100zł taniej. Czyli za 69 zł. W miarę proste zasady ("poleć nasz wpis znajomym") ;)

A cóż to Regiokarta? Karta uprawniająca do 30% zniżki na bilety jednorazowe oraz 15 % na okresowe Przewozów Regionalnych, Arrivy PCC oraz Kolei Dolnośląskich. Lekko licząc jeżeli ktoś ma zamiar wydać około 250 zł przez najbliższe 12 miesięcy na podróże PR-ami (czyli m.in. interRegio) to się ta karta mu zwróci. A jeżeli wyda więcej to jeszcze zyska :) Szkoda, że nie obejmuje biletów strefowych oraz "w dobrej cenie". I, że nie można łączyć z ofertą "Ty i raz, dwa, trzy".

Więcej info: Facebook oraz strona i-pr.com.pl.

Tagi: , , , , ,

Dwa zimowe weekendy beskidzkie...

dnia 30 marca 2010, o godzinie 23:53:36

W czasie 2 marcowych weekendów powędrowałem sobie ze znajomymi po Beskidach.

Pierwszy weekend: Wyjazd w Beskid Mały. Planowo jednodniowy. Dojeżdżam autobusem do Gliwic. Tam znajomy mający mnie zabrać samochodem mówi, wtedy słowa (wtedy trudne do zrozumienia dla mnie).

Ale się tobie udało spakować do takiego małego plecaka... Ja mam chyba dwa razy większy.

Potem oczekując na znajomą w Rybniku zadaje drugie także trudne do zrozumienia przeze mnie pytanie:

A czy ty masz śpiwór?

Moja odpowiedź:

No... w domu mam....

I tym sposobem dowiedziałem się, że wyjazd miał być dwudniowy. Dojeżdża znajoma, która była tak samo poinformowana jak ja... Chwila zastanowienia:

Pojedziemy do Ciebie, pożyczę Tobie śpiwór, ręcznik itp...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , ,

50 minut w Zamościu...

dnia 28 marca 2010, o godzinie 22:25:38

Co można zobaczyć w Zamościu w ciągu 50 minut? Niewiele. Ale za to można się przekonać, że miasta tzw. ściany wschodniej też są piękne. I nawet lepiej odrestaurowane niż tych bogatszych regionów. Już podobnie mnie zaskoczyło centrum Przemyśla gdy wracałem z Ukrainy.

Nie wiem czy Zamość nie jest pierwszym miastem w Polsce, w którym nie było wielkiej liczby reklam przy sklepach w kamienicach... Tych reklam prawie nie było. Cudnie... nie wiem czy takie zarządzenie czy jeszcze nie zdążono po remoncie ich umieścić? Znacie inne takie miasta?

Ratusz akurat trafił mi się w remoncie. Schody leżały ponumerowane przed nim. Coś się dzieje. :)

Stare miasto jest otoczone (w dużej części) murami twierdzy. Tą najlepiej odnowioną było mi dane zobaczyć tylko przejazdem. W środku były umieszczone miejsca na sklepiki - jeszcze nie wszystkie zajęte.

Więcej zdjęć na picasie mej.

Tagi: , , ,

Europejskie Spotkanie Młodych w Poznaniu

dnia 09 stycznia 2010, o godzinie 19:25:44

Udało mi się parę dni temu być na Europejskim Spotkaniu Młodych Taize w Poznaniu.

Dojechałem tam lekko spóźniony (dwa dni? ;) ) - najpierw nocowałem w szkole, a potem u rodziny na Junikowie (którą serdecznie pozdrawiam :) ). Może ktoś pamieta jeszcze relację stopową (dostanie się autostopem do Taize we Francji - tam przeczytasz więcej informacji cóż to jest).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Inne wpisy (wcześniejsze i nowsze):
← Wcześniejsze wpisy