adas@dziugger - jogger

adasiowe miejsce

Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.

Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

mroOFFki w Katowicach na festiwalu ;)

dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 12:46:56

Ucieszony przebywałem w ten weekend na off festivalu w Katowicach. A ucieszony z jakich powodów byłem?

  • Lenny Valentino - bo pamiętam jakie ciary miałem jak słuchałem płyty parę lat. I teraz też było nieźle... (brakowało mi tylko słów dzieci: "chcę cztery części 'Odkryj świat'", "Chcę balona")
  • Tunng - bo mimo, że brzmią w sieci tak smętnie/cukierkowo to na koncercie mnie zachwycili energią. I ta tańcząca pod koniec publiczność pod sceną lesną.
  • Lali Puna - patrol medyczny mnie obudził ("Nic się Panu nie stało? To dobrze.") , gdy przespałem 20 minut na początku koncertu :) I mimo, że nie zawsze elektronika mi pasuje, to ta grana przez Lali Punę akurat pasowała w sam raz. Dzięki ci Patrolu - bo inaczej bym przespał.
  • Art Brut - za te kilkadziesiąt (czterdzieści?) euro wydanych w Van Gogh Museum :D Oraz ogólnie za muzykę i kontakt z publicznością.
  • The Horrors - żałowałem, że tak długo na innym koncercie wytrzymałem (mimo, że powinienem być wyjść po 2 piosenkach - bo nuuuuudne były). A tak tylko końcówkę Horrorsów usłyszałem - a szkoda...
  • Mitch and Mitch - bo fajnie grali :D
  • Radio Department - bo nie pozwolili zasnąć, gdy chciałem spać przytulony do słupka w namiocie offensywnym. I wstałem i słuchałem z uśmiechem.
  • O.S.T.R. - za ostrość wypowiedzi ;)
  • Zu - za 2 czy 3 ostatnie piosenki (bo znowu za późno przyszedłem :/ )
  • Lao Che - szkoda, że nie zdążyłem do końca. Podobnie Pustki - ale już w tym roku Basi patrzyłem w oczy dwa razy więc wytrzymałem, że tylko 20 minut tym razem ;)

Na co ponarzekam?

  • The Fall - jakie nudy...
  • Black Heart Procession - ło żesz jakie nudy
  • Wokalista Much, który ma słaby głos... jak krzyczy to jeszcze... jak ma śpiewać to głosu nie ma :/
  • Jakieś dwa zespoły na eksperymentalnej scenie - ja za mało eksperymentujący jednak jestem - nie wytrzymałem chyba nawet dwóch piosenek...
  • Pasek festiwalowy - że też pozwoliłem tak mocno go zapiąć na ręce :/ Dzisiaj jeszcze czuję się tak jakbym go miał... heh...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

"Zawsze bardzo lubiłem rysować szlaczki!!" - Życie to surfing, Biografia Myslovitz

dnia 16 grudnia 2009, o godzinie 20:38:11

Pożyczono mi książkę w poniedziałek wieczorem. Do środy (dziś) połknąłem. Biografia Myslovitz "Życie to surfing" (autor Leszek Gnoiński).

Przy czytaniu zastanawiałem się, które piosenki mi najbardziej pasowały z całej dyskografii, dlaczego te a nie inne. Wyszło na to, że chyba jakoś teksty Powagi i Myszora chyba najbardziej lubię.

Jeszcze jakieś wrażenie przy czytaniu? Może wypiszę co mi najbardziej mi zostało w pamięci. Rozjaśnienie tego w jaki sposób powstawały płyty, który członek za co był odpowiedzialny (tekstowo, muzycznie). Dlaczego kariera zagraniczna nie wyszła (i jak na zagranicznych było). Na którym miejscu na tureckich listach przebojach były piosenki Myslovitz, dlaczego na pierwsze koncerty jeździli pociągami. Jak to było z "To nie był film", czym jest "Sei Taing Kya", co wokalista CKOD ma wspólnego z Myslovitz, jaka była 18-letnia Chylińska, dlaczego "Peggy Brown" to nie piosenka Myslovitz, czym jest Agencja Artystyczna LALA... Ogólnie wiele ciekawych informacji o muzyce, zespole, raczkującym polskim rynku muzycznym... Czyta się bardzo dobrze (nawet w kolejce do lekarza można :D )

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

Nowy snapshot? Też... ;)

dnia 07 sierpnia 2009, o godzinie 22:36:05

No dobra... Dziś nowe weekly Opery... Ale wpis nie o tym - poradzicie sobie sami? ;)

Wczoraj: scena - wielki pająk, stadion też w miarę duży... Ludzi pełno. Hihi... Koncert U2. Niesamowite wrażenie zrobił - a to fala na trybunach, a to mleczna droga z komórek, a to niesamowity dźwięk tupania... Flagi nie widziałem, bo widok mi zasłaniał czerwony brystol A3, chustki, szmatki, koszulki, polary i jeden Bono wie co jeszcze... No i muzyka :) Ładnie, ładnie... Szczególnie, że miejsca mieliśmy przy nodze pająka - było w miarę blisko sceny.

A dziś... Kierunek wschód → tam musi być jakaś cywilizacja. A dokładniej - Katowice → Przemyśl → Medyka → Lwów → 25h w pociągu → Symferopol. Czyli Krym. Relacja będzie. Nie będzie zdjęć (przynajmniej moich nie będzie... :/ ) Ale i tak będzie fajnie :)

Tagi: , , , ,

Jak to Lenny Kravitz Wianki rzucał...

dnia 22 czerwca 2009, o godzinie 20:15:23

W Krakowie w sobotę rzucały się do Wisły różnego rodzaju Wianki. Niejaki adaś też tam był. Ale do przybycia zachęciło go pojawienie się tam w tym samym terminie niejakiego Lennego Krawca. Jakimś wielkim jego fanem nie jestem, ale muzykę znałem i nawet mi się podoba. Czyli przypomnienie/pierwsze przesłuchanie jego muzyki nie było formą samoudręczenia. Wręcz przeciwnie.

No to jakie wrażenia z Wianków? Skład mej grupy - w sumie 8 osób (przedstawiciele magistrów/inżynierów, studentów politechniki śląskiej oraz UJotu, UŚia...). Czas akcji - od około połowy koncertu Vavamuffin do końca Wianków.

Najpierw przejście z okolic mostu Grunwaldzkiego wzdłuż Wisły i Wawelu. Deszcz z góry. Błoto na dole. Czasami kobieta z wiankiem. Na głowie. W okolicy Smoka Wawelskiego widok na scenę zasłaniały czarne płachty - pewnie dlatego aby było przejście.

Dziwiło nas też to, że nikogo z piwem nie było... No tak... Kulturalne miasto, a my tu chcemy pić piwo pod chmurką. Przepraszamy.

Specjalne pozdrowienia dla osób, które zapamiętałem:

  • dziewczyny w niebieskich gumiakach, żółtym ubraniu oraz wianku tańczącej pod Wawelem (koło Toy-Toy-ów)
  • dziewczyn tańczących na murku w samych skarpetkach
  • dla pozytywnej grupki osób śpiewających/tańczących piosenki Markowskiej przy murku naprzeciwko sceny (hehe :D )

Kolejne pozdrowienia dla tłumu dziwnie patrzących na nas ludzi. Znaczy musieliśmy dziwnie wyglądać śpiewając na Markowskiej. Potem śpiewając (tak się nam wydawało) w długiej przerwie różne piosenki: "Uśmiech się" i "Orkiestrę" Pogodna, "Idzie Wojna" Siekiery, kilka piosenek Kultu Kazika czy też "Jesteś Szalona" Boysów oraz "Barbie Girl" Aqua (serio :D ).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

Cool Kids of Death - koncert w Katowicach

dnia 28 kwietnia 2008, o godzinie 09:24:09

Niedziela wieczór, Cogitatur w Katowicach. Koncert Cool Kids of Death. Godzina 19:30, wszedłem. Usiadłem przy wejściu i przyglądałem się wchodzącym. Tyle różnych rodzajów trampków to ja w życiu nie widziałem ;) No nieważne. Sam klub miał podobno zrobić dobre wrażenie. Chyba nie zrobił. Takie bez klimatu (niby gdzieś tam fortepian, jakieś starocie). Ale to nie to... U góry dużo miejsca na koncerty, imprezy. No i szatni brak... Ktoś nie pomyślał?

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Wiersze prawie jak na wiki...

dnia 17 kwietnia 2008, o godzinie 16:28:34

Jakiś czas temu informowałem o wierszach pisanych podstawie artykułów Wikipedii. Okazuje się, że podobny pomysł pojawił się w serwisie Multipoezja w portalu onet.pl. Tam na czacie pisze się wiersze. Każdy użytkownik ma swoją linijkę/wers - a moderator wybiera wersy i tworzy z nich całość.

I tak powstają wiersze. Lekko absurdalne. Może nawet nie lekko. Teksty z tych wierszy wykorzystał niejaki Czesław Mozil wydając płytę z piosenkami z tekstami tych wierszy (zobacz myspace). Ja ze swej strony mogę polecić i wierszyki, i płytkę :) A poniżej jeden wierszyk:

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Kombajn w Chorzowie - zbieranie kur

dnia 29 lutego 2008, o godzinie 19:30:03

Poniższy tekst to "rękopis pisany w autobusach" znaleziony w zeszycie niedawno. Dotyczy koncertu w listopadzie zeszłego roku. Postanowiłem go upublicznić... Ku pamięci i radości tłumu czytelników.

15 listopada byłem w Chorzowie na koncercie Kombajnu zbierania kur po wioskach. Spisałem relację - tak dla pamięci. Koncert odbywał się w klubie Zanzibar w Chorzowie. Relacja nie dotyczy tylko koncertu Kombajnu ale także zespołu Phonebox oraz paru innych (niekoniecznie muzycznych) rzeczy.

Godzina 18 - autobus 820 z Tarnowskich Gór. Nowiutki Solaris (jeżdzący 2 dzień). Wsiadam i oglądam się czy jakiejś osoby wyglądającej na zmierzające na koncert są w autobusie. Nieważne, że nie wiem jak wyglądają słuchacze kombajnu. W każdym razie nikt kury nie wiózł ze swojej wioski. Gdzieś w okolicy Suchej Góry jakaś trójka osób wyglądała na takich z kurami w plecaku (jak się później okazało trafiłem ;) ). A w nowym Solarisie woda kapała mi z sufitu na kolano. Mam nadzieję, że to para kondensowała a nie, że nowy sufit przeciekał...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Lao Che - "Gospel" - Śpiewam, tańczę i jem pomar... jabłka Adama

dnia 22 lutego 2008, o godzinie 23:31:34

Śpiewam i tańczę, bo usiedzieć spokojnie nie da się przy nowej płycie zespołu Lao Che. Płyta ukazała się 22 lutego, zwie się Gospel i zawiera 12 utworów (ponad 50 minut muzyki). Pierwszym singlem była piosenka Drogi Panie, którą można pobrać ze strony zespołu. Na tej stronie są też 30 sekundowe kawałki reszty utworów. Jak przesłuchałem je - to byłem średnio zachwycony... Dopiero cała płyta jest lepsza i brzmi jakoś inaczej :)

Pierwszy na płycie jest singiel - Drogi Panie. O czym? A o grzechu pierworodnym, V przykazaniu, zrywaniu owoców... W sam raz dla adasia... Tym razem to nie płeć piękna zrywa owoc a "brzydka"... Feministki się pewnie ucieszą... I "nie będą do pana telefonować" ;) Genialny jest głos diabła zachęcającego "do zła" słowami:

Ja tu będe kukał, Ciebie na parkan podsadzę

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , ,

MetalWikiMania - zdjęcia z Metalmanii na Commons

dnia 04 kwietnia 2007, o godzinie 19:29:06

W katowickim Spodku niedawno odbył się festiwal Metalmania. Ja nie przepadam za aż tak ostrą muzyką, ale niektórzy lubią ;) No to napisze, że wcześniej udało się stowarzyszeniu Wimimedia Polska nawiązać współpracę z Metal Mind Productions. No i kilku wikipedystom udało się wejść w celach reporterskich na Metalmanię 2007. Dzięki temu Wikipedia wzbogaciła się o zdjęcia światowych sław muzyki heavymetalowej. Można je obejrzeć (i sławy i zdjęcia) w odpowiedniej kategorii: Metalmania na Commons.

Jaki z tego morał? Rób zdjęcia dla Wikipedii a może ci się uda na koncerty gratisowo wejść. :)

Więcej informacji na: WojnaX - "Metalmania".

P.s. Wiem czego brakuje mi na commons - szybkiej możliwości pobrania sobie pliku o mniejszych rozmiarach (zamiast 3000*2000 wolałbym np. 800*600). Tak jak we Flickrze... Pewnie by to odciążyło serwery Wikipedii przy okazji...

Tagi: , , , , , , ,

Światło, nosisz je w sobie - prośba muzyczna

dnia 09 lutego 2007, o godzinie 17:14:46

W niedzielnym Minimaksie Piotr Kaczkowski puścił piosenkę mniej więcej o takiej treści:

Światło, nosisz je w sobie. Matko, zgaś swiatło!

To cover piosenki Kukulskiej Natalki ;) I nie pamiętam jak się zespół wykonujący to nazywał - ktoś wie? Mi sie kojarzy coś z Dobrymi radami... Miło by było jakby ktoś posiadał nagraną gdzieś tą piosnkę :) (tydzień wcześniej w minimaksie brzmiała ich inny utwór). I jeszcze głos wokalisty podobny był do wokalisty Kombajnu zbierającego kury (może to ten sam?).

Dodane 10 lutego: jak doniósł w komentarzach niejaki "pawlak" to zespół nazywa się "Wyjebani w dobrej wierze". Coż za nazwa ;) I nawet jest dostępna empetrójka nagrana przez kogoś z radia :) Jestem niezmiernie wdzięczny. Mozna też parę informacji w internecie znaleźć, że to zespół wokalistów Ścianki, Kombajnu do zbierania kur do wioskach oraz jakiejś prezenterki Vivy Polska. Ale mieszanka ;)

Tagi: , , , ,

Kombajn jedzie dziś na trójce...

dnia 20 października 2006, o godzinie 19:00:35

Kombajn do zbierania kur po wioskach za parę dni wydaje nową płytę - Lewa strona literki M. A dzisiaj (czyli w piątek o 22) zagra koncert w radiowej Trójce. :) Może kogoś to zainteresuje - ja będe słuchał. Zobaczymy czy nowa płyta się mi spodoba tak jak ich pierwsza.

Tagi: , , , ,

Jestem niedobry - będe mordował...

dnia 19 sierpnia 2006, o godzinie 21:13:49

I czemu mnie tam nie ma? No cholera... Bo, miałem być w Tatrach... Miałem, ale nie jestem... No cholera jasna... Jak tylko wróce na studia to wszystkich tam wymorduję. A tak... taki będe niedobry...

Może ta Mała Fatra w poniedziałek wypali. Jeden plus :)

p.s. Proszę traktować wpis strasznie niepoważnie ;) Ci co mają wiedzieć o co chodzi wiedzą. Reszta nie musi...

Tagi: ,

Coma w spoconym Wiatraku

dnia 24 czerwca 2006, o godzinie 14:11:37

Wczoraj w Wiatraku w Zabrzu był koncert Comy. Byłem :) Gardło mnie boli od krzyczenia (śpiewać nie potrafię) - chociaż już mi lepiej (z gardłem, nie ze śpiewem). Coma grała przez ponad 2 godziny.

Wszystko co miało być było. Chociaż nie... brakowało mi "Ostrości na nieskończoność" i "Zaprzepaszczonych sił...". Zaczęli o równej 20 i do 21:40 grali cały czas. Potem sie schowali - sala chciała bisa. Zanim się znowu pojawili minęło parę minut (ja już nadzieję traciłem). Podobnie parę minut po 22 się schowali - znowu prośby i krzyki o bis... Ale nic to nie dało... Szkoda...

A Wiatrak jest dziwnym miejscem. Wiatraka żadnego w nim/na nim nie ma (albo nie widziałem). A w sali było strasznie duszno... Bardzo strasznie. Tak strasznie, że po kilkudzięsiaciu minutach byłem cały mokry. I to mokry nie od wody, którą lali ludzie ze sceny ludzi pod sceną (z takich 5 litrowych baniaczków). Ta woda do mnie nie doleciała - może tylko jakieś kropelki. Zresztą nie tylko ja. Zamiast piwa (które było po 5 zł...) wolałem kranów z ubikacji... Znaczy z umywalki ;) Niech założą w tym wiatraku jakieś wiatraki, bo te 4 okienka to za mało.

Koszulkę później wykręciłem na przystanku tramwajowym pod Wiatrakiem - a było tak nam tam ciepło, że chcieliśmy wejść na teren pobliskiej elektrociepłowni i podgrzewać parę wychodzącą z kotła. Entalpia tej pary przed wpuszczeniem do turbiny by wzrosła. Sprawność także. Ehh.. zboczenie to chyba jest już...

Zostawiłem plecak w szatni. Dostałem papierowe kółeczko z numerem 117 i logiem tyskiego. Schowałem to do kieszeni. No i po koncercie wyciągnęłem - cyferki znikły, papierem się troszkę zmoczył. A pani nie chciała mi plecaka oddać... Ehh... Papierowe numerki są do... niczego... Musiałem czekać i opowiadać co w plecaku jest...

Tagi: , , , ,

Gliwickie igraszki - Igry 2006

dnia 20 maja 2006, o godzinie 17:16:41

W Gliwicach odbyły się Igry - czyli takie politechniczne juwenalia :) Parę przemyśleń.

  • Boney M nawet się nadaje na imprezę studencką. Chyba śpiewali na żywo. Przynajmniej część piosenek.
  • Czy ktoś wie gdzie się można zapisać do partii Pobłogosław Biednym? Jej przewodniczącym jest niejaki Paweł Kukiz. Proszę o linka...
  • Koncert-niespodzianka był taką to niespodzianką, że do dziś nikt nie wie kto to był. Wiadomo tylko, że przyjechali zza granicy i śpiewali po angielsku...
  • Taniec na trawie jest bezpieczny. Taniec na mokrej trawie troszkę mniej. Taniec na mokrej, rozdeptanej trawie... sory... na błocie nie jest bezpieczny. Bieganie po terenie imprezie może się źle skończyć - uwaga na leżące butelki - są śliskie.
  • Polar nasączony dużą ilościa deszczu waży kilka razy więcej. Fajnie się go wykręca.
  • 10 klozetów na kilkanaście tysięcy osób to za mało. Na szczęście można skorzystać z dużego, nie zalesione terenu lotniska... - korzystać w kierunku przeciwnym do sceny... Uwaga na wracające kobiety...
  • Lotnisko jest jednak daleko... Podobno jeździły specjalne autobusy. Nie widziałem.
  • Rakija jest obrzydliwa.... Tak, to taki bimber chorwacki
  • "Pijemy zdrowie naszego sponsora - Żywca" - w rękach trzymając puszki z Dębowym, Tyskim i jakieś wino... Wino nie z puszki.

Na Gliwickich Igrach 2006 zagra Boney M.

dnia 30 marca 2006, o godzinie 17:18:19

Na igrach (czyli juwenaliach) Politechniki Śląskiej w Gliwicach będzie grać Boney M. Oprócz tej "mega-gwiazdy" będzie też Ira, Kukiz i Happysad. Ciekawy zestaw. Koncerty będą na Gliwickim lotnisku. Troszkę kawałek od centrum - ciekawe czy wszyscy studenci dojdą do akademików. Chyba, że jakieś miasteczko namiotowe postawią na lotnisku ;) Kasa, którą wyda na to Politechnika to około 100 000. Resztę dopłaci urząd miasta. Czyli budżet jest duży. A termin to 18 i 19 maja tego roku.

W zeszłym roku grał między innymi zespół Boys. Ale nie byłem, bo reszcie znajomych zachciało się jajecznicy. A chciałem zaśpiewać razem z nimi "Jesteś szalona!". Może w tym roku się uda (no bo na jajecznicę będzie kawał drogi) do centrum) śpiewał o rzekach Babilonu... Chociaż śpiewał to za dużo powiedziane. Ja podobno wrzeszczę. Ale cii.... Nikt nie słyszał... Albo słyszał i nie pamięta... (stara się zapomnieć?).

Więcej informacji: gazeta.pl, igry.polsl.pl

Kołysanka z garem warzyw

dnia 15 lutego 2006, o godzinie 20:22:06
Śpij! Bo jak nie,
Wyjdą z szaf potwory, zlecą się samsony!

Śpij! Radzę ci,
Bo brzydula w tiulach porwie ci tatusia!

Śpij! W kuchni już
Starej babie kipi w garze wywar z warzyw!

Hej! Wrzuci cię
Będziesz z warzywami warzył się, aż zmiękniesz!

Nie wiem czemu ale to chyba najlepsza kołysanka jaką kiedykolwiek słyszałem. Tak mi ostatnimi dniami po głowie chodzi. Nie tylko przed snem. Ciekawe co by dzieci na śpiewanie takiego tekstu przed snem powiedziały. Oj... sny o garze z warzywami mogłyby być straszne... :) No i ciekawe czy Kasia Nosowska śpiewała to komuś na dobranoc.

Luli laj, luli luli, luli laj.

"Luli Laj" - Hey (Echosystem)

Mam! Mam!

dnia 15 listopada 2005, o godzinie 23:25:41

Udało mi się wreszcie zdobyć płytę Minimax PL 3. Ale, że na razie kończy się pierwsze przesłuchanie to nie będę jeszcze dokładnie opisywał. Za późno się w domu pojawiłem.

Tak po pierwszym przesłuchaniu to podobają mi się te, które już gdzieś słyszałem (jak w Rejsie ;). A jest to Transfuzjon, Konfuzz i Helicobacter. Ale to się jeszcze powiększy - szkoda, że nie mam takie urządzonka z drucikami, które można wsadzić do uszu w autobusie. Ehh... szkoda.

Christopher Richard Stringini

dnia 09 listopada 2005, o godzinie 21:31:12
Christopher Richard Stringini (ur. 28 listopad 1988 w USA) - wokalista zespołu US5. Jego hobby to horrory. Ma 16 lat, waży 61 kg. Ma niebieskie oczy i blond włosy. Zodiakalny strzelec. Jego ulubione jedzenie to Big Mac, a ulubiony napój to Coca - Cola. Używa perfumów marki Dolce & Gabbana Masculine. Stan cywilny: wolny. Jego ulubiony serial to "6 stóp pod ziemią". Nie lubi latania samolotem. Ma kotka o imieniu Cookie. Od roku ma prawo jazdy. Jeździ samochodem Landrover Discovery.

Taki interesujący wpis musiałem dziś na Wikipedii pociąć. Przepraszam wszystkie fanki - wybaczcie. Ale informacje o kotkach, perfumach i ulubionym jedzeniu nie nadają się do encyklopedii. Przy okazji: niezbyt zdrowo się odżywia chłopaczek ;)

Źródło: Wikipedia - tej wersji szukajcie w historii artykułu.

Last.fm - czyli muzyka :)

dnia 04 listopada 2005, o godzinie 22:00:50
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Dawno temu założyłem sobie konto na Audioscrobblerze. Aby wiedzieć czego słucham najczęściej. Po pewnym czasie o tym zapomniałem. Nawet przegapiłem moment likwidacji tego serwisu. Nie zaktualizowałem wtyczki :)

Dopiero gdy wiele osób zaczęło narzekać/chwalić następcę (last.fm), ponownie wróciłem. Na początku nie potrafiłem się połapać. Gdy zauważyłem tam coś takie go jak Radio to przepadłem. W muzykę :).

Szczególnie, że ono dobiera muzykę, którą sądzi, że mi się spodoba. No i zazwyczaj trafia w mój gust. Części zespołów nie znam, cześć znam (ale wcześniej się nie interesowałem nimi za bardzo). A część to te ulubione.

Zawsze chciałem sobie posłuchać więcej Porcupine Tree czy też A Perfect Circle. Nie miałem wielu okazji do tego - teraz radio last.fm dla mnie to wybrało :).

Myślałem także, że nie usłyszę tam polskich zespołów. Ale już się pojawiły co najmniej 3: Sweet Noise, Skalpel, oraz Moonlight. Zdziwiło mnie to troszkę.

Jest lista przebojów. Można grupować się w grupach ;) Ja założyłem grupę dla studentów i pracowników Politechniki Śląskiej. Ale jakoś nikt o niej nie wie. Są także grupy: Poland, Opera, jogger...

No i są także błędy. Na przykład takie :)

Po za tym to serwis bardzo polecam. Aby z niego korzystać należy się zarejestrować, zainstalować wtyczkę dla swojego odtwarzacza muzyki i ewentualnie program do odtwarzania radia last.fm. No i słuchać.

Nowość w Radiu Zet

dnia 23 października 2005, o godzinie 21:04:08

Dziś miałem "przyjemność" słuchać Radia Zet przez pewien czas. Muzyka leciała tam taka średnia. Nie pamiętam czy byli tam jacyś prezenterzy, ale kojarzę, że to jest typowe radio muzyczne (w sensie "minimum słów, maksimum muzyki"). Nie odpowiada mi to zbytnio, ale nie w tym celu piszę tą notkę.

Celem jest przedstawienie tego co usłyszałem w pewnym momencie. Najpierw słyszę jakiś dżingiel ze słowami "Nowość w Radiu Zet". Moje uszy zaczęły w tym momencie słyszeć więcej i dokładniej (byłem zainteresowany co to za nowa piosenka). Tak zawsze mam, więc słucham i słyszę:

Nowa piosenka zespołu Goya...

Pomyślałem, że to fajnie. Fajny zespół nową piosenkę nagrał.

...pod tytułem "Mój".

W tym momencie spadłem. Odbiłem się od podłogi i spadłem na nią ponownie. No i postanowiłem tą nudnawą historyjkę przedstawić światu.

Dla niezorientowanych: Zespół płytę z tą piosenkę wydał w lutym tego roku. Ta piosenka brała udział w Sopocie TVN-u we wrześniu (wcześniej była singlem). Od kilkunastu(dziesięciu?) tygodni jest na liście przebojów Trójki.

Minimax PL 3 już niedługo

dnia 21 października 2005, o godzinie 21:34:25

Już niedługo (7 listopada 2005) pojawi się trzecia płyta Minimax PL. Na niej pojawią się utwory zespołów jeszcze nie znanych dobrze, które to wybrał Piotr Kaczkowski. Nie wiem czy osoby słuchające jego audycji w Trójce potrzebują jakiejś jeszcze rekomendacji. No i cena tej płyty zachęca - 14,99 zł.

A dzięki poprzednim 2 płytom z tej serii pojawiły się (wydały swoje płyty) takie zespoły jak Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach, Freak Of Nature, Oranżada czy Hetane. Na razie z zespołów, które się na tej płycie pojawią tylko Transfuzjon coś mi mówi (to z mojej okolicy zespół). No i jeszcze Helicobacter skądś kojarzę (ale może to tylko z biologii).

Informacje: Minimax.info

Pomarańczowy Sting w Polsce

dnia 30 sierpnia 2005, o godzinie 09:00:03

"Życie Warszawy" informuje, że we wrześniu na lotnisku Bemowo wystąpi Sting. Dziennik dowiedział się nieoficjalnie, że piosenkarz zaśpiewa najprawdopodobniej 24 września, a na jego koncert będzie można wejść za darmo.

Gazeta pisze, że brytyjska gwiazda wystąpi na specjalnym koncercie, organizowanym na zlecenie France Telekom - głównego udziałowca sieci telefonii komórkowej Idea. Jest to częśc kampani marketingowej Idei, która we wrześniu zmienia swój wizerunek i nazwę.

Eeee... Już wiem jaki jest powód jego przyjazdu. O tym, że przyjedzie Kydryński w Trójce mówił niedawno.

Ale zmiana nazwy Ideii na jakąś tam pomarańczkę mi się totalnie nie podoba... Kto to wymówi? No i jak - po angielsku, po francusku czy może po polsku. I jeszcze kupa kasy będzie lecieć dla francuskich emerytów za to, że w Polsce ta nazwa będzie używana. Ehhh...

Źródło: media.wp.pl

Legenda o świętym Waglewskim - czyli jak zostać świetnym muzykiem (no i trochę o Ozonie)

dnia 24 czerwca 2005, o godzinie 20:29:11

Przeczytałem już 2 numer tygodnika Ozon no i mi się on podoba. Fajnie się czyta, nie ma za dużo polityki. No i na miłym papierze wydrukowane :) W internecie też można artykuły z Ozonu czytać (ale całe sa dostępne dopiero po 2 tygodniach od wydania). No i na papierze oczywiście wygodniej się czyta.

A w tym numerze można sobie przeczytać o Wojciechu Waglewskim z Voo Voo. Dostał tam taką w pewnym sensie laurkę. Ale chyba zasłużoną :)

Od 30 lat jest przykładnym mężem. W trasy koncertowe jeździł z rodziną, a chwile wolne od muzykowania najchętniej spędza z żoną. Zakochał się w niej w drugiej klasie liceum. Konsekwentnie chroni swoją prywatność i trzyma się z dala od środowiska show-biznesu.

No a Voo Voo jest od jakiegoś czasu zespołem, który uwielbiam słuchać. Może mniej wolę jazzowe utwory, ale to zmienia tego, że ich uwielbiam :) No i chyba nie ma płyty, której bym nie słyszał (no koncert z Buriatami jakoś mnie minął). A może jednak taka jest?

Quidam w Trójce w niedzielę

dnia 10 czerwca 2005, o godzinie 23:59:28

W niedzielę o 20 w programie trzecim Polskiego Radia będzie można usłyszeć koncert zespołu Quidam. U Piotra Kaczkowskiego usłyszałem o tym zespole daaawno temu. Później zapomniałem. A teraz mi się przypomniał ponownie - ale nie spiewa tam już kobieta a mężczyzna. Ale muzyka nadal świetna.

Foo Fighters - "Best of you"

dnia 27 maja 2005, o godzinie 16:28:42

Ta piosenka mnie nie opuszcza od paru dni. I nie jest mi z tym źle.

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?
Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?
Has someone taken your faith?
Its real, the pain you feel
You trust, you must
Confess
Is someone getting the best, the best, the best, the best of you? Oh...
Foo Fighters - Best of you

Przy okazji przysłuchiwania się opiniom na temat tej piosenki dowiedziałem się, że wokalista, Dave Grohl, był wcześniej perkusistą zespołu Nirvana. Nie wiedziałem tego wcześniej.

Nowy Coldplay! (+ co mi ostatnio w duszy gra - Embrace, Goya)

dnia 29 kwietnia 2005, o godzinie 20:28:39

Dziś w Trójce usłyszałem nową pieśń zespołu Coldplay. Trafiłem na środek - poznałem, że to Coldplay. Czyli nowy :) Niedźwiedź powiedział, że tytuł brzmi "Speed of sound".

A teraz wszedłem sobie na coldplay.com. Jest tam możliwość przesłuchania tej piosenki. Jakość marna, trzeba się zarejestrować (adres mejlowy może być wyimaginowany ;), leci to przez flasha, ale warto :) Teraz tylko czekać na całą płytę. Chociaż coś tak czuję, że tą piosenkę już gdzieś słyszałem ("In my place"?)

A co się tyczy takiej troszkę podobnej muzyki. Jakiś czas temu (parę miesięcy) spodobała mi się płyta Out of Nothink zespołu Embrace. Jedną piosenką napisał wokalista Coldplay. Miło się słucha takiej muzyki.

Tak samo miło jak ostatniej płyty Goi "Smak słów". Mówi się, że to babska płyta. I, że tylko kobietom może się spodobać. Hmm... chyba coś ze mną jest nie tak. A "niektórzy" mówią, że zniewieściały jestem ;)

A tak na serio: wokalistka w jakimś wywiadzie przyznała, że zespół otrzymuje więcej listów od mężczyzn niż kobiet z pochwałami za płytę. Myślała, że płyta jest tak "babska", że mężczyźni się tego nawet nie dotkną. Była tym troszkę zdziwiona (ale troszkę mniej niż kobieta przeprowadzająca wywiad).

Kiedyś Goya nagrała cover "Smells Like Teen Spirit" Nirvany. I to nie na ostro...

Dekalog Hip-hop

dnia 01 marca 2005, o godzinie 18:33:32

W niedziele słuchałem sobie ciekawego koncertu w radiowej Trójce. Był to koncert Hip-hopowy (jak się to odmienia poprawnie nie mam zielonego pojęcia) "Dekalog Hip-Hop". Nie uznałbym siebie za wielkiego słuchacza tego nurtu muzycznego (oprócz Fisza nic ciekawego nie znam) to ta muzyka nawet mi się spodobała. Nie wyłączyłem radio tylko nawet bardziej się wsłuchiwałem.

Wystapili tacy wykonawcy: Full Power Spirit, Vienio i Pele, Łyskacz – Mor.Wa, Evident, Wilk w cieniu (ja nie znam nikogo). A za temat wybrali sobie 10 przykazań. Nawet ciekawie im to wyszło i nie było przesadnie moralizatorskie.

Jaka szkoda, że częściej można usłyszeć "Joły, ziomale, suczki" i inne takie bzdety w utworach hip-hipowych. Szkoda...

Janerkowy rowerek

dnia 28 lutego 2005, o godzinie 20:00:13
Jadę na rowerze, słuchaj do byle gdzie
Rower mam, posłuchaj w taki różowy dżez
Może byś tak Damian wpadł popedałować?
Ubierz się w obcisłe bo to warto mieć styl
I depniemy sobie odewsi dodewsi
Może byś tak Damian wpadł popedałować?

Flaga na maszt Irak jest nasz
Rowerrrr jest wielce OK.
Rowerrrrrr to jest Świat

Taką piosenkę Lech Janerka popełnił. Mi się spodobała. :) I parę innych piosenek z tej samek płyty wczoraj w Minimaksie słyszałem. I były to miłe dźwięki. A jakie słowa...

A niech tylko ta wiosna przyjdzie to tak se na moim rowerku pojeżdżę... Ale w obisłe to się za bardzo nie ubiorę ;)

Zbieram kury po wioskach

dnia 29 stycznia 2005, o godzinie 12:23:42

Jutro (czyli w niedzielę) o 20:05 w radiowej Trójce będzie można wysłuchać koncertu Kombajnu do zbierania kur po wioskach. Taką dziwną muzykę grają - ale dobrą. Ciekawe jak im koncert pójdzie. Do odbiorników radiowych marsz ;)

Linki: www.kombajn.art.pl, minimax.info