adas@dziugger - jogger

adasiowe miejsce

Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.

Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

Schematy KZK GOP raz jeszcze - coś się pojawiło w Gliwicach

dnia 20 marca 2011, o godzinie 17:42:40

W dniu, w którym KZK GOP opublikował swój schemat linii (pisałem o nim wcześniej) zadałem związkowi kilka pytań, na które odpowiadał Pan Wojciech Gorgoń z KZK GOP (Kierownik Referatu Badań i Rozwoju):

  • cena wykonania schematu (136 100 zł netto),
  • aktualizację (Przewiduje się dwukrotną aktualizację planu w odstępach ok. 12-15 miesięcy od wydania poprzedniej edycji)
  • schemat komunikacji nocnej - inne miasta w Polsce często mają (Obecny plan zawiera przebiegi linii nocnych i nie przewiduje się wydania osobnego planu)
  • inne mapki np. objazdowe (Umowa zawarta z wykonawcą planu przewiduje możliwość dokonywania jego modyfikacji i udostępniania/publikowania przez zamawiającego w formie jakiej uzna on za konieczne. Sposób realizacji i wykonania zmienionych fragmentów planu ustalany będzie indywidualnie dla każdego przypadku.)
Plac Piastów - mapka

Przy okazji zadałem pytanie o mapy zespołów przystankowych takich jak Plac Piastów/Dworcowa/Piwna/Dworzec PKP w Gliwicach, Stawowa/Mickiewicza/Skargi w Katowicach, Rynek/Estakada/Ratusz/Plac Hutników w Chorzowie itp. (szukanie odpowiedniego przystanku w takich miejscach jest często zadaniem trudnym). A także o mapki objazdowe. Otrzymałem odpowiedź na pytanie tylko o mapki objazdowe.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , ,

Styczniowa Andaluzja - Sewilla, Granada, Kordoba - czyli trochę słońca zamiast śniegu

dnia 20 marca 2011, o godzinie 00:35:11

Mając możliwość kupna tanich biletów Ryanairem można się pokusić o poszukanie miejsca z daleka od zimy. I ruszyć tam celem jego poznania. Jeszcze lepiej gdy ma się w danym miejscu znajomego. Tak był w jednym tygodniu stycznia - wylecieliśmy za śmieszną cenę do Sewilli (hiszpański region Andaluzja). Trasa lotów: Kraków → Düsseldorf Weeze → Sewilla → Bergamo → Kraków. Loty jak loty - wsiadasz, opierasz głowę o ścianę samolotu i zasypiasz w trakcie prezentacji strojów kąp^^^ratunkowych. Międzylądowanie w Weeze - "jaaa... wojna jakaś... ile tu bunkrów - gdzie jeeeeest terminal!".

Kontrola bagażu zarekwirowała mi jedną rzecz. Pasztet. A rozmowa z celnikiem wyglądała mniej więcej tak.

(jakieś szprechania po niemiecku)
- Inglisz?
- OK. Czy mam Pan jakieś płynne rzeczy w bagażu?
- Nie, wszystko w tym woreczku jest (cud, nawet go wyciągnąłem do kontroli).
- Proszę rozpakować.
(z uśmiechem na twarzy celnik ogląda futerał z obiektywem i jakieś inne duperele).
- Co to? (wskazuje na pasztet w plastikowym opakowaniu)
- Ojej... nie wiem jak jest "pasztet" po angielsku...
(czytamy małe literki składu - po polsku niestety)
- To jest takie coś z kurcząt.
- Pastet... Hmm... To jest półpłynne. A jak jest półpłynne to jest płynne.
(uśmiech na twarzy)
- Czy chce Pan wyjść i to zjeść?
(żartujesz koleś? łyżeczką jeść pasztet bez chleba?)
- Nie, może Pan wyrzucić.

Tym sposobem pasztet został na ziemi niemieckiej.

Sewilla - miasto katedry z minaretem

W Sewilli byliśmy około 18-19 - szybkim krokiem na przystanek autobusowy (co 30 minut) i do centrum (za 2,40 euro). Dookoła już ciemno, ale dostrzegamy wzdłuż drogi drzewa pomarańczowe z... pomarańczami oczywiście. Tego nie zobaczysz na polskiej ulicy - a co dopiero w styczniu. Z okolic dworca Santa Justa odbiera nas Dominik - noclegodawca. Mieszka w zimnym mieszkaniu bez kaloryferów z jednym Polakiem oraz Francuzem. W okolicy dworca zakupujemy w najtańszym supermarkecie DIA "stejki" na kolację.

Po kolacji ruszamy w miasto... na pokaz tańca flamenco. Rozpoczyna się w jednej restauracji/barze około 23. Miejsce nie mialo tablicy informacyjnej na zewnątrz. Ludzi pełno. Stoimy przy barze bo innych miejsc nie ma (ale i tak miejsce dobre do oglądania). Tańczy kobieta, jeden koleś gra na gitarze a drugi klaszcze, tupie i śpiewa. Nie wiedziałem, że to taki smutny taniec. Przed rozpoczęciem tancerka poprosiła, aby nie filmować - zdjęcia można robić. "I proszę być cicho i nie rozmawiać". Następnego dnia, w przewodniku odnajdujemy zdjęcie tancerki i śpiewaka... Znani ;)

Pokaz trwał około godziny - druga część miała się odbyć około 2 w nocy w mniejszej sali. My ruszamy na pierwszy spacer, na jednym placu próbujemy pomarańczy, ja robię zdjęcie jakimś hiszpańskim dziewczynom idącym/wracającym na imprezę. Nocą miasto świetnie jest oświetlone - szczególnie Katedra i Giralda - czyli minaret katedry sewilskiej. Tak... Kiedyś tu był meczet, wieża jest pozostałością. Na jednym z placów Dominik pokazuje nam pałac (ratusz?), na którego jednej ze ścian ilość zdobień się zmienia (z lewej nie ma, z prawej są... albo na odwrót?).

Rankiem (heh... 10-11?) spacer niedzielny. Tj. najpierw na jednej z głównych alei festyn dla dzieci (ruch samochodowy zatrzymany), potem pierwszy park i wchodzimy teren Plaza de España (Plac Hiszpański) - czyli placu otoczonego przez pałac. Zbudowano go w latach 20. XX wieku na wystawę Iberoamerykańską (chociaż nie za bardzo potrafię znaleźć informację czy się taka odbyła). Później kręcono tutaj nawet sceny Gwiezdnych Wojen (Planeta Naboo). Ja tych filmów nie oglądałem, więc w sumie się nie znam...

Dookoła placu ceramiczne obrazy oznaczające wszystkie hiszpańskie regiony, można popływać łódką lub rowerkiem dookoła placu. Miejsce niezłe - nie wiem do czego ten pałac służyć - czy ma tylko wyglądać? Obok park Marii Luisy - zbudowany też na wystawę, ale Expo (Światową) w 1930. W słoneczny dzień pełno ludzi spacerowało, karmiło kaczki czy inne ptactwo.

Przechodzimy teraz z tyłu uniwersytetu do jednego z kościołów - dziwne mają msze... Zero śpiewów. Smutno jakoś. W jednym z barów dowiadujemy się, że są różne ceny przy barze, przy stolikach i na zewnątrz. Wchodzimy do sewilskiej katedry. Wysoko, kamienne filary. Wewnątrz jest grobowiec Krzysztofa Kolumba (ale chyba bez ciała). Ciekawym miejscem jest umieszczone lustro można sobie popatrzyć na katedrę pod innym kątem. Wewnątrz urządzono też wystawę - najciekawsze tam dla mnie były rysunki (prawie jak z AutoCada) z okresu budowy budynku. I niby to my teraz jesteśmy nowocześni...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , , , ,

Chorzowski rynek - czyli jak wyrzucić komunikację miejską "na pole"

dnia 17 marca 2011, o godzinie 12:37:09

W Chorzowie stoi "cudo". Tj. estakada przebiegająca przez centrum miasta (2 pasy ruchu w każdą stronę). bardzo duża ilość samochodów codziennie przez nią przejeżdża. Chyba każdy kto przejechał przez Chorzów był kilkanaście metrów nad rynkiem.

Od jakiegoś pojawiają się pomysły aby się tego molocha z centrum pozbyć. Ale nie idzie coś rządzącym to łatwo... Po wyborach samorządowych jakoś ruszyło i dawny zastępca prezydenta, Pan Joachim Otte przygotował koncepcję zmian (wcześniej nie mógł? ;) ).


Zmiana moim zdaniem (i nie tylko moim) jest "lekko" marna. A dlaczego? Bo ruch nadal będzie przez rynek przebiegał... Tylko, że dołem. Czyli pobyt na rynku nadal nie będzie przyjemny (bo co to za frajda gdy obok przejeżdżają tysiące samochodów/tirów itp.). Przy okazji już widzę jak się to proponowane rondo korkuje, i te stłuczki przy zmianach pasów ruchu (za krótkie proste odcinki - przynajmniej tak mi się wydaje).

W swoim wpisie blogowym, autor tej koncepcji, Pan Otte napisał:

Bardzo dużym walorem rozwiązania jest wydzielenie linii tramwajowych na tory nie przeszkadzające ruchowi samochodów.

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Stadion Śląski w budowie

dnia 17 marca 2011, o godzinie 11:45:49

We wtorek ładnie zrobiłem kółeczko z pętelką dookoła Stadionu Ślaskiego. Modernizowanego.

I tak sobie myślę czy dobrze robią, że go modernizują w taki sposób. Bo nadal z najdalszych miejsce osoby na murawie będą punkcikami. W sumie sam projekt warty ponad 300 milionów złotych to budowa zadaszenia widowni a nie modernizacja. A to trochę zmienia...

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , ,

Opera 11.10 - Barracuda + rozszerzenia adasia

dnia 17 marca 2011, o godzinie 10:38:25

Dawno nie pisałem o Operze... Może tym razem chociaż drobna informacja. Więc dziś Opera 11.10 dostała nalepkę "beta". A cóż w niej nowego?

Nowa wersja silnika Presto

  • w środku między innymi kolumny CSS - zobacz na Wikipedii przy liście linków zewnętrznych,
  • Gradienty CSS - szczegóły
  • Web Open Font Format - czyli czcionki ładowene z sieci - szczegóły
  • WebP - nowy format grafiki od Google (przykłady)
  • i jeszcze parę innych rzeczy.

Podobno - nie testowałem - Opera sama jest w stanie łatwo zainstalować wtyczki np. Flash jeżeli nie ma ich w systemie.

Co w interfejsie

  • Szybkie wybieranie jest łatwiejsze w edycji... Tj. można dodać dowolną chyba liczbę stron oraz wybrać ilość kolumn. Do tego klawiszami +/- można wielkość miniatur dopasować do okna. :)
  • Nowy sposób tworzenia interfejsu w YAML - można wynik zobaczyć we właściwościach poczty (np. w filtrach). Ciekawą sprawą jest dostosowywanie się pól tekstowych do tekstów w różnych językach - andol będzie chyba zadowolony :D Ale to i tak bardziej zmiana dla deweloperów Opery niż użytkowników (chyba, że się mylę).

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , ,

Inne wpisy (wcześniejsze i nowsze):
← Wcześniejsze wpisyNowsze wpisy →