mroOFFki w Katowicach na festiwalu ;)
Ucieszony przebywałem w ten weekend na off festivalu w Katowicach. A ucieszony z jakich powodów byłem?
- Lenny Valentino - bo pamiętam jakie ciary miałem jak słuchałem płyty parę lat. I teraz też było nieźle... (brakowało mi tylko słów dzieci: "chcę cztery części 'Odkryj świat'", "Chcę balona")
- Tunng - bo mimo, że brzmią w sieci tak smętnie/cukierkowo to na koncercie mnie zachwycili energią. I ta tańcząca pod koniec publiczność pod sceną lesną.
- Lali Puna - patrol medyczny mnie obudził ("Nic się Panu nie stało? To dobrze.") , gdy przespałem 20 minut na początku koncertu :) I mimo, że nie zawsze elektronika mi pasuje, to ta grana przez Lali Punę akurat pasowała w sam raz. Dzięki ci Patrolu - bo inaczej bym przespał.
- Art Brut - za te kilkadziesiąt (czterdzieści?) euro wydanych w Van Gogh Museum :D Oraz ogólnie za muzykę i kontakt z publicznością.
- The Horrors - żałowałem, że tak długo na innym koncercie wytrzymałem (mimo, że powinienem być wyjść po 2 piosenkach - bo nuuuuudne były). A tak tylko końcówkę Horrorsów usłyszałem - a szkoda...
- Mitch and Mitch - bo fajnie grali :D
- Radio Department - bo nie pozwolili zasnąć, gdy chciałem spać przytulony do słupka w namiocie offensywnym. I wstałem i słuchałem z uśmiechem.
- O.S.T.R. - za ostrość wypowiedzi ;)
- Zu - za 2 czy 3 ostatnie piosenki (bo znowu za późno przyszedłem :/ )
- Lao Che - szkoda, że nie zdążyłem do końca. Podobnie Pustki - ale już w tym roku Basi patrzyłem w oczy dwa razy więc wytrzymałem, że tylko 20 minut tym razem ;)
Na co ponarzekam?
- The Fall - jakie nudy...
- Black Heart Procession - ło żesz jakie nudy
- Wokalista Much, który ma słaby głos... jak krzyczy to jeszcze... jak ma śpiewać to głosu nie ma :/
- Jakieś dwa zespoły na eksperymentalnej scenie - ja za mało eksperymentujący jednak jestem - nie wytrzymałem chyba nawet dwóch piosenek...
- Pasek festiwalowy - że też pozwoliłem tak mocno go zapiąć na ręce :/ Dzisiaj jeszcze czuję się tak jakbym go miał... heh...
W sumie to jeszcze takie kwiatki mi się zapamiętały:
- "Aganzys roses będzie?" - czyli teksty mrówek z książeczki festiwalowej ;)
- "Ja pie....! Widzieliście?!" - tekst O.S.T.R-a na widok samolotu ciągnącego szybowiec przelatującego nad terenem festiwalu :D
- Samoloty i szybowce - słuchasz koncertu a tu co minutę czy dwie startuje kolejny samolot :D I to potem lata na niebie i robi beczki...
- Leżaki!
- Karimata z widokiem na scenę!
- Kartki ESK Katowice 2016, które można było wysłać gratis.
A wy na offie byliście? :)
Tagi:
festiwal katowice muzyka off festival
← Tour de Pologne w Katowicach - KZK GOP-owa niedołężność ↓ Program edukacyjny potrzebny - szkoła podstawowa, 3 klasa →
Komentarze:
sawyer # |
dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 14:59:19
Bez przesady, samolotów tak dużo nie było ; p Ja byłem na offie, ale wśród staffu, 11-12h dziennie, niezły zapieprz. Ostatniego dnia już nie wytrzymałem, ale niektórzy byli ponad 17h na chodzie.
Btw. wiesz jak te leżaki trudno było rozłożyć? ; p
red # | dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 15:33:59
bq. tekst O.S.T.R-a na widok
Tak to się nie odmienia.
adas # |
dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 16:49:04
O-es-te-er-a? Nie tak? W sumie nie jestem jego słuchaczem, więc mogę nie wiedzieć ;)
Leżaki rozłożyć? ;) Nie wiem... parę razy skorzystałem jak sobie były już rozłożone ;)
A co do tych nieznanych zespołów to tak samo :D
red # | dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 17:01:22
Heh... po dłuższym zastanowieniu, chyba obie formy są poprawne. Moja propozycja: "...tekst O.S.T.Rego na widok..."
Jajcuś # |
dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 21:21:38
Jak dojdę do siebie, to pewnie też coś na Joggerze o OFFowych przeżyciach napiszę więcej, ale już widzę, że w paru punktach się zgadzamy.
The Fall – też odniosłem wrażenie, że to w kółko to samo… do tego wokalista/lider schlany jak bela i reszcie zespołu przeszkadzał.
Art Brut — dał czadu
Mitch & Mitch – świetni
Co do "Ja pie....! Widzieliście?!", to było wiele wariacji podczas różnych koncertów, w co najmniej dwóch językach („That's a fucking big one!”) :)
A O.S.T.R, z godnie ze wcześniejszym planem, omijałem szerokim łukiem ;)
adas # |
dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 21:23:03
Ja pierwszy raz miałem okazję go posłuchać, więc w sumie skorzystałem. I zespół ma niezły. nie powiem :)
Bartek Jakubski # | dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 21:46:20
Się było w pierwszym rzędzie na Tunngu i się tańczyło... :-)
alicja ch. # | dnia 10 sierpnia 2010, o godzinie 18:21:28
Nie ma sprawy polecamy sie na przyszłośc, jeśli chodzi o budzenie, to tak jako patrol medyczny napiszę ;), a co do mojego uczestnictwa w wolnych chwilach to bardzo podobał mi sie koncert Pauli i Karola mimo wczesnej pory, bo tylko 14 dali super show i naładowali mnie taką pozytywną energią na reszte dnia, niestety całą reszte albo przespałam zmęczona w namiocie, albo patrolowałam... ogólne wrażenie.. hm... niech pomyślę, fajnie było ;)
Jajcuś # |
dnia 10 sierpnia 2010, o godzinie 18:46:34
@alicja: ja bardzo żałowałem że na Paule i Karola się spóźniłem i tylko dwa ostatnie kawałki usłyszałem… Chyba zgłoszę się do nich po płytę :)
Emma # | dnia 13 sierpnia 2010, o godzinie 18:07:12
Hi,
I don't speak polish well but I like a lot the style of your blog.
SMYLO # | dnia 29 listopada 2010, o godzinie 17:21:24
Nie ma za co dziękować to była nasza robaota
Patrol medyczny z DG
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Greenek # | dnia 09 sierpnia 2010, o godzinie 13:34:57
Ja dodam jeszcze od siebie rewelacyjne polskie Tides from Nebula oraz These are Powers! Something Like Elvis i Shearwater też dali radę :)
Na kolejnym już festiwalu najlepiej bawiłem się na koncertach zespołów, o których nigdy nie słyszałem ;)