Ruda Śląska i Bytom - śladem familoków
W niedzielę zrobiłem na rowerze około 60 km. Ale nie bez celu. Celem była Ruda Ślaska oraz Bytom i obiekty znajdujące się na Szlaku Zabytków Techniki.
No więc co takiego jest w tych miastach? A familoki :) I to fajne. Na pierwszy rzut poszła Kolonia Zgorzelec. Tam mi było trochę głupio bo tu ktoś z okien patrzył, tam ktoś siedział na schodach, a to dzieci biegały... Jedna kobieta leżąc na kocu na trawie trochę ironicznie proponowała "niech jeszcze tej antenie zrobi zdjęcie" ;) Oczywiście posłuchałem...
Osiedle składa się z kilkudziesięciu budynków - część jest jednak w stanie przed zrobieniem BUM. Ale w większej części ludzie mieszkają.
Kolejnym miejscem odwiedzonym przeze mnie był Dworzec w Chebziu... To już Ruda Śląska. Dworzec ma ciekawy wygląd. A do tego nitowane zadaszenie na peronie (lubię takie bardzo :) ). Ale ma też wadę. Jest trochę na za... znaczy uboczu. I znajdują sobie tam "zabawę" jakieś de.... znaczy wandale (udający, że lubią Ruch Chorzów).
Na dworcu nie ma nic - kasy, poczekalni, sklepiku. Jest za ogólnie rozumiany bałagan oraz kilka łózek.... No i dworzec jest na Szlaku Zabytków Techniki (chociaż ostatnio coś tam marudzą na to, że straszy turystów... chociaż sam budynek jest interesujący).
Następnie pojechałem na Wirek - tam znajduje się Kolonia Ficinus. Jedne z nieliczny kamiennych familoków na Śląsku tam stoją. Zostały niedawno odnowione i prezentują się świetnie. I chyba w każdym jest jakaś knajpa :) Kilka budynków (chyba 3) stały nie zagospodarowane - albo w takim stanie, że nie dało reanimować, albo jeszcze nie wykonali remontu (może w przyszłości?).
Potem rowerem obok Huty Pokój na osiedle Kaufhaus. Tam jest duże wrażenie robi budynek Domu Towarowego (czyli ten kaufhaus :) ). Na tym osiedlu zauważyłem też trochę futryn okiennych pomalowanych na zielono.
Potem jazda na Szombierki tam... Szyb Krystyna i Ewa. Wieża Krystyny (takie wielkieeee Te) ma zostać zaadaptowana na jakieś sensowne cele. Obecnie jest pusto (nie licząc psa + ochroniarza w okolicy szybu). Przechodząc bliżej pies zaczął szczekać, a ochroniarz wyszedł ze swej norki. Jako, że byłem jeszcze kawałek to sobie odszedłem.
No i to by było na tyle ze zdjęć :) Więcej można obejrzeć na mojej Picasie (do czego serdecznie zachęcam)
← Pan z 'wuzykiem' o kulturze - ESK Katowice 2016 ↓ Zabrze - Kopalnia Guido →
Komentarze:
n3m0 # | dnia 30 czerwca 2010, o godzinie 18:58:54
Yhy :] Niby Kaufhaus to część Chebzia (nie wiem jak to oficjalnie wygląda, ale wsród miejscowej ludności takie panuje przekonanie) ale opinii toto dobrej już od dawna nie ma :)
kolejarz # | dnia 10 lipca 2010, o godzinie 23:10:59
chebzie normalnie kona
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



n3m0 # | dnia 30 czerwca 2010, o godzinie 18:57:08
Ficinusa pamiętam jeszcze jak tamtędy strach było przejść. Niby fajnie, że odnowili, ale te knajpy....a fe..:)
A Kaufhaus...masz szczęście, że nie wracałeś stamtąd piechotą, bez aparatu. :]
BTW z tym Chebziem też mogli by coś zrobić :/