Nikiszowiec - spacer dzielnicą czerwonych futryn
Dzień po industriadzie w Zabrzu pojawiłem się na Nikiszowcu, dzielnicy Katowic. Jest to jeden z obiektów Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Dojazd z Zabrza pociągiem na przystanek Katowice Szopienice Południowe (po drodze od konduktora okrzycz dostałem za wstawienie roweru do pierwszego przedziału "dla podróżnych z większym bagażem" - "na tyle jest przedział!"). Wysiadamy na tym przystanku, a tu... jak w Czarnobylu. Stacja opuszczona, pomazana, brudna, okolice zarośnięte roślinnością (nie koszoną od wielu lat). Obok pierwsze familoki oraz... nowoczesna, szklana siedziba Tauronu. Część okien w familokach to plastiki - ale tylko część pomyślała aby te nowe okna były podobne do poprzednich ("krzyż"- podział na 4 części - małe górne, duże dolne). Ale przynajmniej futryny okien czerwone :)
No ale w taki sposób jest najszybciej tam się dostać komunikacją. Następnie przejście na przystanek na Wilhelminie (niezła nazwa :D ). Gdy Andzia wsiada w autobus ja ruszam rowerem przed autobusem. No i na Nikiszowcu byłem przed nim :D
Przystanek pod Lodowiskiem - obok zaczynają się zabudowania Nikiszowca. Przydałoby się napisać co to Nikiszowiec - to osiedle robotnicze zaprojektowane przez kuzynów Zillmanów (oni też odpowiadają m. in. za wygląd Elektrociepłowni Szombierki).
Co jeszcze? Chyba najsensowniej będzie jak tekst z Wikipedii zacytuję :)
W osiedlu na powierzchni 200 000 m² wybudowano około 1000 mieszkań, ponadto park ludowy, który zajmował 44 000 m², budynek administracyjny, cechownię, łaźnię dla całej załogi kopalni "Giesche" z kotłownią, dom noclegowy z 504 łóżkami i duży kościół, następnie gospodę, placówkę policji, sklepy, pralnię i szkołę z mieszkaniami dla nauczycieli[31]. Budynek mieszkalny składał się ze 165 mieszkań; razem z podwórzem i ulicą zajmował przeciętnie 1300 m². Typowe mieszkanie w Nikiszowcu składało się z 2 pokoi z kuchnią i miało powierzchnię około 63 m².
W osiedlu Nikiszowiec poszczególne domy mieszkalne (trzykondygnacyjne o 12 mieszkaniach) łączone są w zamknięte pierścieniowo bloki. Każdy z tych trzykondygnacyjnych czteroboków został połączony z blokiem sąsiadującym nadwieszką (zadaszony mostek) przerzuconą nad ulicą. W podwórzach znajdowały się pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, komórki i piec do wypieku chleba. Budynek administracyjny, cechownie i dom noclegowy ustawione zostały też w taki blok. Jednostką jest tu budynek z czerwonej cegły. Z tych bloków i wolno stojących obiektów publicznych, jak kościół, szkoła, szpital, uformowane jest w zaplanowanym z góry układzie całe osiedle. Taki układ umożliwił osiedlenie ponad 8 tys. ludzi na obszarze niecałych 8 ha.
![]()
Osiedle widziane z lotu ptaka przypomina kształtem widownię amfiteatralną ze sceną w samym centrum, którym jest plac Wyzwolenia. W skład całego kompleksu wchodzi 9 połączonych ze sobą ceglanych budynków oraz neobarokowy kościół św. Anny.
Zabudowa z surowej czerwonej cegły stanowi architektoniczną całość. Celem uniknięcia monotonii Zillmannowie starali się nadać familokom indywidualny charakter i silnie zaakcentowali elementy konstrukcji architektonicznych, np. łuki nad otworami okiennymi i drzwiowymi. Budynki wyróżniają się wieloma detalami: wykuszami o różnej wysokości, głębokości i kształcie, a także portalami wejściowymi.
Wrażenie robi niesamowite. I nie jest tam jakoś smętnie, szaro... Jest przyjemnie. Przynajmniej było tak przez te parę godzin tam spędzone. Gdy odwiedzałem Nikisz to trwał tam remont nawierzchni dróg - czyli troszkę kijowo. Troszkę szkoda, że zniknie stara kostka. Zastąpi ją nowa - na szczęście nie będzie betonowa a kamienna.
Głównym miejscem jest Plac Wyzwolenia - jest tam poczta, kościół parę sklepów, przystanki autobusowe (gdy nie ma remontu). Budynek poczty sam w sobie jest ciekawy - jako chyba jedyny ma malunek na ścianie - kwiaty. Znajdują się tu też podcienia. Wszystkie budynki są podobne, ale różnią sie detalami - można stanąć na skrzyżowaniu: ten róg jest okrągły, ten z takim daszkiem, ten wysunięty... Bramy na podwórko - ciemno/jasno... Futryny na czerwono pomalowane. W oknach kuchennych dodatkowe gardiny w połowie okna. ;)
Co jeszcze? Troszkę narzekania: brakowało nam jakiejś knajpki z lodami/parasolem... Chyba, że była ino nie zauważyliśmy. Brak większej tablicy z mapą (oprócz jednej koło lodowiska oraz na jednym oknie chyba sklepu).
Po zwiedzeniu Nikisza przenieśliśmy się jeszcze w stronę Kopalni Wieczorek (niezła) oraz Giszowca (słabe wrażenie - albo nie znaleźliśmy większej liczby tych zabytkowych willi).
Zobacz zdjęcia z Nikisza na Picasie.
Tagi:
familoki industriada katowice nikiszowiec szlak zabytków techniki
← Tarnogóskie Dni Kultury Ulicznej 2010 ↓ Pan z 'wuzykiem' o kulturze - ESK Katowice 2016 →
Komentarze:
adas # |
dnia 24 czerwca 2010, o godzinie 07:47:43
Chyba nie... Chociaż pod kopalnią stoi ta kolejka "Balkan". Kopalnie jeszcze pracuje (ale budynek wygląda fajnie ;) )
SierraPapa # | dnia 27 czerwca 2010, o godzinie 20:22:27
Eeeetam zdjęcia Nikisza. Należałoby przy tej okazji wspomnieć o Sówce a może i szerzej o Grupie Janowskiej.
adas # |
dnia 27 czerwca 2010, o godzinie 20:24:01
Można wspomnieć, tylko ja o tym nie wiedziałem :)
adas # |
dnia 27 czerwca 2010, o godzinie 20:25:23
Linki: Erwin_Sówka oraz Grupa_Janowska
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Na tej kopalni mają coś do zwiedzania ? Byłem na Nikiszowcu w czasie Industriady, obok kopalni przejeżdżałem, spiesząc się do Zabrza i nie wpadłem na to, żeby się tam zatrzymać.