adasiowe miejsce
Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.
Opera Launcher + ciekawostki szybkiego wybierania
Opera Launcher to drobny programik uruchamiający Operę pod Windows. Przy okazji uruchamiania może robić kilka interesujących rzeczy. Wymienię je w podpunktach:
- tworzenie kopii zapasowej zakładek, notatek oraz sesji.
- usuwanie wyszukiwanych słów
- usuwanie tymczasowo pobranych plików (czyli PDF-ów, ZIP-ów itp...)
- wyłączanie paska tytułu
- losowe zmienianie tła szybkiego wybierania (grafiki z dowolnego folderu) można wskazać skrót klawiaturowy, który ma zostać użyty po uruchomieniu Opery (np. F11 - pełny ekran)
- można dodać komendę do polecenia uruchamiania np. /notrayicon (usuwającą ikonę Opery z zasobnika systemowego).
Programik jest stworzony przez Tamila przy użyciu AutoHotkey. Jak go uruchomić? Ściągnąć należy plik OperaLauncher.zip, rozpakować do folderu Opery i uruchomić. Wybrać opcje i kliknąć OK. Teraz wystarczy kliknąć w OperaLauncher.exe i otwiera nam się Opera z użyciem podanych wcześniej opcji. Można sobie utworzyć skrót do tego np. na pulpicie.
Tagi: opera, opera launcher, speed dial, szybkie wybieranie,
O... Opera 10.01 + poprawki w skryptach Sombrii
Tak tylko informacyjnie: wersja z taką niewielką zmianą numerka sygnalizuje poprawę błędów bezpieczeństwa. I tak też jest w rzeczywistości. Poprawiono 3 takie błędy.
Oprócz tego poprawiono kilka błędów w poczcie, przy synchronizacji więcej niż 9 stron szybkiego wybierania. I inne drobne. Linki: lista zmian oraz możliwość pobrania.
A żeby nie był to taki krótki wpis to poinformuje, że Sombria jakiś czas temu uaktualniła 2 skrypty użytkownika. Ja się najbardziej ucieszyłem z SMS Książka telefoniczna. Poprawiła też swój skrypt Google Images.
A może ktoś ma jakieś swoje ostatnie odkrycie skryptowe i zechce się nim podzielić? ;)
Tagi: nowa wersja, opera, opera 10, skrypty, userjs,
Skocz do wody!
Portugalia. Porto. Okolice mostu "Ponte Dom Luis I" nad rzeką Duoro. Wczesny wrzesień. Słońce praży. Co można w słoneczną robić innego w taką pogodę jak nie skakać do wody? I to nieważne czy z mostu czy nabrzeża. W wielu różnych pozach.
Tagi: most, portugalia, rzeka, skoki, woda,
Portugalskie toalety
Zdjęcia przedstawiające toalety. 3 pierwsze to wystrój toalet w jednym z barów w miejscowości nad Oceanem Atlantyckim (w okolicy Aveiro). Aż chce się korzystać ;) Gdybym jeszcze wiedział cóż tam za wierszyki były na kafelkach wypisane... Pewnie "wychwalające" przeciwną płeć (odpowiednio w damskiej i męskiej).
Bar jakiś super nie był - nawet jedzenie jakieś takie "nie super". Wrażenie robiła tylko toaleta. Pierwszy raz wróciłem do toalety po skorzystaniu. I to na dodatek z aparatem.
Tagi: malunki, portugalia, toaleta,
[fotozagadka] Czerwony mostek nad rzeczką
Na zdjęciu widać mostek. A może nawet most. W miarę duży most. I w związku z nim zagadka (oczywiście bez nagród). Gdzie mostek się znajduje oraz czy ma brata prawie bliźniaka. Jeżeli tak to gdzie?
Aha... Niech nie podpowiadają te osoby, które w czasie robienia tego zdjęcia się pałętały obok ;)
Edycja: Zagadka pozostała nie rozwiązana. Albo rozwiązana w połowie. Jest to most w Lizbonie (Most 25 kwietnia). Ale jego bratem nie jest Golden Gate w San Francisco, a Oakland Bay Bridge (też w San Francisco). Golden Gate jest podobny, ale nie jest taki sam ;) Przypatrzcie się np. filarom. Most w Lizbonie jak i Oakland Bay zostały zbudowane przez tą samą firmę. A Golden Gate przez inną :) To było podchwytliwe pytanie, wiem ;)
Tagi: miasto jakieś, mostek,
Opera 10.10 z junitem i snapszot z nowym łidżetem
Opera 10.10 beta 1 została wydana przedwczoraj. W wielu serwisach internetowych można było o tym przeczytać (zobacz na planecie Opery). Główną "nowością" jest obsługa Unite (dostępna w wersjach testowych od dłuższego czasu). Cóż to za ustrojstwo?
Tak w skrócie: Opera Unite to środowisko do uruchamia usług/aplikacji robiących z przeglądarki internetowej coś na wzór i podobieństwo serwera www. Jeżeli to nie rozjaśnia to opisze co już teraz można z Unitem zrobić. Opisze parę (moim zdaniem) najbardziej przydatnych usług.
Photo Sharing - jeżeli masz na dysku dużo zdjęć, a chcesz je pokazać znajomemu (a nie chce ci się ich przesyłać mejlem czy gdziekolwiek). W Operze Unite uruchamiasz tą usługę wskazujesz folder, zatwierdzasz i... przesyłasz link do znajomego. Wtedy on przegląda zdjęcia umieszczone na twoim komputerze. Będzie w miarę szybko - chociaż dużo zależy od szybkości sieci oraz od szybkości komputera.
Kabhi Gorce, khabhie deszcz
Czasami fajnie jest wrócić w miejsca w których się już było. Najlepiej jeszcze w innych okolicznościach przyrody. Czyli czasem śnieg, czasem deszcz. Te parę zdjęć to porównanie 2 wyjazdów w Gorce.
Pierwszy raz w tą zimę: z Lubomierza na chatkę Hawiarska Koliba. W śniegu po pas. Czas mapowy 3-4 h. Czas nasz: około 9 h. Szukanie szlaku pod śniegiem. Przedzieranie się przez polany zasypane śniegiem. Duża ilość kryzysów. A potem niewychodzenie z chatki przez kolejne kilkadziesiąt godzin... i gotowanie, gotowanie, pieczenie, smażenie... ;)
W zeszły weekend w podobnej grupie przeszliśmy się z Lubomierza-Rzek na Turbacz. I z powrotem. Pogoda nie sprzyjała zbytnio - połowę drogi lało. Część szlaku pamiętaliśmy z zimowego przejścia - czasami mieliśmy braki (hmm... ze zmęczenia?). Znajdowaliśmy teraz znaki których nie było widać zimą (na kamieniach).
Gdzie spać... Na szczycie, w tirze czy pod mostem?
Na zdjęciu: najwyżej położony sen jaki było mi dane obserwować. Krywań w słowackich Tatrach Wysokich - 2495 m n. p. m. (chociaż to miejsce - zaraz przy przepaści - było położone 2-3 m pod szczytem.
Sen tej pary trwał co najmniej pół godziny (czyli tyle ile przebywałem na szczycie). Pewnie spali tam od jakiejś dłuższej już chwili...
Sam nocowałem w kilku dziwnych miejscach: dworce w Krakowie, Przemyślu i Barcelonie. Lotnisko w Londynie. Kaplice pod kościołem Wszystkich Świętych w Warszawie (na dodatek tam mnie zakonnica tak zamknęła, że od 10 rano do 16 nie mogłem wyjść - mimo, że chciałem - samotnie przechadzałem się podziemiach kościoła ;) ). W przypałacowym parku w Liwadii na Ukrainie.
Także zdarzyło mi się nocować w naczepie tira oraz na plaży we Włoszech oraz na Ukrainie. Przemoczonych namiotów z widokiem (a raczej brakiem) na Bielsko czy miejsca pod mostem w Czechach nie wliczam ;)
Ma ktoś jakieś podobnie dziwne miejsca na nocleg? Może ktoś ma marzenia? (ja chce się kiedyś na Babiej Górze obudzić na wschód słońca).
Nie musi pan nocować na ziemi w akademiku...
Poniedziałek po pracy. Wyprzedzam na schodach projektanta z firmy (lat dużo ma za sobą).
- Panie Adamie, jak było w górach?
- /Adaś myśli/
- Eee... W jakich górach?
- /pomyślał/
- Aa... W ten weekend nie byłem w górach.
- A to gdzie pan był?
- W akademiku. I karimatę oraz śpiwór miałem w celu zanocowania tam. W ten weekend w górach nie byłem...
- /Olśniło mnie, że pewnie mnie widział w piątek z plecakiem i przyczepioną karimatą kierującego się na imprezę w akademiku./
- Ale przecież pan ma gdzie spać, ma pan mieszkanie... Nie musi pan nocować na ziemi w akademiku...
;)
Taka drobnostka. Szkoda, że teraz nocować w akademiku mogę jako nie-student... Ale cóż... życie.
Tagi: akademik, masz gdzie mieszkać?,


