adasiowe miejsce
Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.
Lenin: "I'm lovin' it?"
Znacie tego Pana? Ciekawe czy mu się podobają te kapitalistyczne parasole na placu pod jego pomnikiem...
Ukraina, Krym, Jałta.
Tagi: Jałta, McDonald's, krym, lenin, ukraina,
Niemożliwe... Pierwsza RC Opery 10 ;)
Opera przed chwilką wydała pierwszą wersję kandydującą do finalnej Opery 10 (Release Candidate). Zmian w porównaniu z poprzednimi wersjami testowymi to poprawki błędów. Osoby nie korzystające do tej pory z Opery 10 mogę się wreszcie przekonać co nowego. Ja opis nowych funkcji zrobię troszkę później... Chyba, że komuś przypadnie do gustu opis dla pierwszej bety.
Tagi: Opera, opera 10, rc, wersja kandydująca,
Krym, kontrasty...
Ukraina, Krym, Symferopol. Plac z cerkwią, czerwonymi gwiazdkami i czołgiem. Dużym czołgiem (na zdjęciu się nie zmieścił).
Tak, wróciłem. Relacja w trakcie pisania :)
Tagi: Krym, Symferopol, Ukraina,
Nowy snapshot? Też... ;)
No dobra... Dziś nowe weekly Opery... Ale wpis nie o tym - poradzicie sobie sami? ;)
Wczoraj: scena - wielki pająk, stadion też w miarę duży... Ludzi pełno. Hihi... Koncert U2. Niesamowite wrażenie zrobił - a to fala na trybunach, a to mleczna droga z komórek, a to niesamowity dźwięk tupania... Flagi nie widziałem, bo widok mi zasłaniał czerwony brystol A3, chustki, szmatki, koszulki, polary i jeden Bono wie co jeszcze... No i muzyka :) Ładnie, ładnie... Szczególnie, że miejsca mieliśmy przy nodze pająka - było w miarę blisko sceny.
A dziś... Kierunek wschód → tam musi być jakaś cywilizacja. A dokładniej - Katowice → Przemyśl → Medyka → Lwów → 25h w pociągu → Symferopol. Czyli Krym. Relacja będzie. Nie będzie zdjęć (przynajmniej moich nie będzie... :/ ) Ale i tak będzie fajnie :)


