adas@dziugger - jogger

Wiara w PKP - tylko komu wierzyć ;)

dnia 21 października 2008, o godzinie 15:24:54

Zdarzenie z niedzieli, z przepięknego dworca PKP w Bielsku Białej. Bierze udział: internetowy rozkład PKP, pani w informacji PKP, pragotron (nie wiesz co to? sprawdź ;) oraz kierowniczka i maszynista pociągu do Katowic.

Wracając z Beskidu Małego w 7 osób trafiliśmy do Bielska Białej. Miałem taką fajną małą, białą karteczkę ze spisanym rozkładem jazdy z internetu. A na nim pociag o 15:25 oraz 16:06. Tego o 15:25 nie było.

  • Na pragotronie wisi sobie Katowice - 16:14. Hmm...
  • Trzeba się dowiedzieć jak jest przesiadkami w Tychach i Katowicach. Pani w informacji mówi, że pociąg jedzie z Bielska o 16:09. I że w Katowicach będzie o 17:39... "Do Gliwic odjeżdża w tej samej minucie, więc nie zdążycie".
  • W międzyczasie kontakt telefoniczny potwierdza godzinę 16:06 z Bielska. Na podstawie internetowego rozkładu.
  • Wsiadamy do pociągu przedział zaraz za maszynistą. Kierowniczka pociagu wychyla się przed otwarte drzwi.
  • Godzina 16:12. Sygnał odjazdu. Kierowniczka pociagu do krótkofalówki: "Jeszcze nie ma 14 po. Jeszcze 2 minuty."
  • Otwierają się drzwi od maszynisty: "Jedziemy?". W przedziale pasażerowie: "Nie... polećmy...". Ogólny nastrój uśmiechu ogólnego ;) (tak, mają być dwa słowa ogólne ;))
  • 16:13 - ruszamy.

Nasze pytanie do kierowniczki: "O której będziemy w Katowicach" - "17:35". Miała rację. Potem bieg przez dworzec w Katowicach - bezcenne... Jakby bieg gwiaździsty do zejść z peronu :)

Zdjęcia we wpisie to zdjęcia z Beskidu Małego. Pięknego w ten weekend :)

Tagi:

Komentarze:

Michał Górny # | dnia 21 października 2008, o godzinie 16:34:36

Panie, nie takie rzeczy już były. Ja już słyszałem kolejarzy, którzy sami dostali inny rozkład niż jest praktycznie. Nie mówiąc o przesuwanie pociągu z dnia na dzień o 40 minut do przodu w sposób taki, że praktycznie nikt o tym nie wiedział.

adas # | dnia 21 października 2008, o godzinie 16:38:45

Może i były lepsze, ale w niedzielę mieliśmy radoche z tego całego bałaganu niezłą ;)

Voronwe # | dnia 21 października 2008, o godzinie 17:43:47

Czym tu się podniecać? Zmiany o 5 – 10 minut to norma. Dobrze, że jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w internecie była godzina późniejsza niż w rzeczywistości, zawsze odwrotnie ;)

legalnycyklista # | dnia 21 października 2008, o godzinie 18:11:55

Najlepiej sprawdzać na deutsche bahn, często jest tak że chcąc zobaczyć rozkład daleko wprzód możemy to zrobić na db.de, a pkpowy rozkład twierdzi, że jeszcze nie wie czy wtedy coś będzie jeździło (-:

Kosma # | dnia 21 października 2008, o godzinie 20:33:55

Ja interpretuję to inaczej: rozkład w internecie zwykle podaje godziny z uwzględnieniem „planowych” opóźnień (np. ze względu na remonty). Przykładowo – pośpiech z Częstochowy Stradomia do Wrocławia Głównego według rozkładu w internecie odjeżdża o 18:04. Na pragotronie na dworcu ten sam pociąg pokazany jako 17:30 z opóźnieniem ponad 30 minut. Teoretycznie wychodzi na to samo, w praktyce warto być trochę przed czasem. :)

Marcin Łuniewski # | dnia 21 października 2008, o godzinie 20:39:10

Polecam moją historię: http://blog.luniewski.eu/2008/10/09/zagadka-dla-fanow-pkp/ ;) Ten internetowy rozkład jak widać jest żenujący.

Winhelp # | dnia 22 października 2008, o godzinie 08:32:30

Phi, dwa tygodnie temu pociag relacji Gorlitz-Wrocław ponad godzinę stał sobie za Legnicą i nikt nie wyjasnił, dlaczego :P

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów