adas@dziugger - jogger

Kobieto! Nie słuchaj mężczyzn...

dnia 07 września 2008, o godzinie 21:00:38

...jak masz na sobie japonki a oni Ciebie ciągną na kolejkę linową na jakiś szczyt. A dlaczego? Bo są w stanie Ciebie przekonać następnie do zejścia w tych japonkach na sam dół... I nawet ci w tym zejściu pomogą, mimo, że im to na dobre nie wyjdzie (co chwilę dźwiganie kobiety, aby się nie poślizgnęła na jakimś ostrym zejściu/głazie źle wpływa na mieśnie pleców ;).

Dwa zdania z dzisiejszej rozmowy pewnej pary (dwadzieścia kilka lat) na szlaku ze Skrzycznego (nartostradą!):

Misiu... A mieliśmy dzisiaj tylko chodzić po mieście...
Ale wiesz co. Te twoje japonki to maja zaletę. Nie poci się stopa...
(parę pięści trafiło na biceps "Misia")

Miś jednak takim super-misiem nie był. Bo tempo nadawał średnie, a podnoszenia wykonywała z bólem/odgłosem bólu ;) Do tego zamiast zejść do stacji przesiadkowej kolejki linowej (aby zjechać chociaż połowę trasy) to poszedł innym szlakiem w celu maltretowania swojej kobiety. No chyba, że zasłużyła... (Czemu niesie gitarę, Niesie gitarę za karę).

Ale żeby nie było tak, że tylko jedna się tak dała wkręcić. Gdzieś jakieś 30 minut przed Szczyrkiem (przy schodzeniu) minąłem grupę chłopaków (18 lat?) z jedną dziewczyną. Godzina 17. Na szczyt Skrzycznego pozostało jakieś półtorej godziny dobrym tempem.

Na szczyt już nie daleko, za chwilkę będziemy. Elwira dasz radę.

A mina Elwiry wskazywała na totalną obojętność. Wyglądała jak owca prowadzona na rzeź...

Imiona bohaterów zmieniono (bo nie pamiętam czy to był miś czy Zenek ;) )

Ps Zaraz się tu zlecą moje znajome i mi wypomną: - Daleko jeszcze?
Nie, już blisko/Jeszcze kawałeczek/za tym zakrętem/znam taki skrót...

Nie wierzcie im :P

Tagi:

Komentarze:

żaba;] # | dnia 07 września 2008, o godzinie 21:09:23

a daleko jeszcze?? :D:D:D

adas # | dnia 07 września 2008, o godzinie 21:09:42

A daleko… :P ;)

malotka # | dnia 07 września 2008, o godzinie 21:26:04

a ja się zastanawiałam na szlaku kto jest taki głupi żeby na jakikolwiek szczyt wchodzić w japonkach :P
(reakcja na widok kobiety, która stała w połowie 4 godzinnego podejścia z rozwaloną japonką xD )

Zal # | dnia 07 września 2008, o godzinie 22:03:57

Japonki? Ja widziałem w Bieszczadach kobiety w trampkach i szpilkach (sic!).

Malotka # | dnia 07 września 2008, o godzinie 22:04:31

ja na giewoncie widzialam laskę w szpilkach – dokonać można wszystkiego, tylko po co?;)

Paszczak # | dnia 08 września 2008, o godzinie 15:14:38

Ja jestem „fanem” nietypowego obuwia w górach! ;-)
Zbieram najlepsze np:
-chodaki (takie na drewnianej podeszwie żeby nie było) starsza pani, Tatry – okolice doliny pięciu stawów ale widziałem jak śmigała po szlaku.
białe spodnie w kant i białe super-szpilki – jakaś „młoda lala” Tatry – dolina chyba chochołowska ale głowy nie dam.
-The winner is: różowe klapki gumowe i białe skarpetki + błotnisty szlak gdzieś w Bieszczadach! :D

adas # | dnia 08 września 2008, o godzinie 15:16:57

@Paszczak: No i same kobiety tak łażą... ;)

Paszczak # | dnia 08 września 2008, o godzinie 15:19:01

@Adas: fakt, może to jakiś rodzaj sadomasochizmu?

adas # | dnia 08 września 2008, o godzinie 15:19:39

Kto by tam kobiety zrozumiał...

daria # | dnia 08 września 2008, o godzinie 16:20:24

To są wyznawczynie dewizy: „Dla urody trzeba cierpieć”
Bo czy treki i stuptuty przyciągają spojrzenia…?

mal # | dnia 08 września 2008, o godzinie 16:30:12

Tych facetów znających się na rzeczy – owszem. ;)

adas # | dnia 08 września 2008, o godzinie 16:32:42

Daria twierdzi, że woli się w oczy nie rzucać, więc w japonkach po górach nie chodzi. Tylko ciekawe co mi odpowie jak przypomnę jej czerwone-strasznie się rzucają w oczy sandały ;)

mal # | dnia 08 września 2008, o godzinie 16:33:27

Też mam czerwone buty, te górskie. ;) I panowie powyżej 2000 m zwracają na to uwagę ;)

daria # | dnia 08 września 2008, o godzinie 16:42:02

kurcze… ja mam granatowe :/
i jak tu zachwycić panów powyżej 2000 m…

Andzia # | dnia 08 września 2008, o godzinie 21:09:49

Daria – mogę Ci pożyczyć moich błękitnych japonek ;)

l00natyk # | dnia 09 września 2008, o godzinie 17:49:25

huhuh, mój wujo kiedyś w ostatniej chwili złapał za rękę kobitkę w szpilkach która chciała pokonać tę krawędź z łańcuchem (chyba coś gdzieś po drodze z morskiego oka hen na dolinę roztoki ale nie pamiętam dokładnie gdzie to jest, w każdym razie na tej trasie tylko jedną taką miejscówkę spotkałem).

Piotr Szymczak # | dnia 09 września 2008, o godzinie 19:14:48

Góry to góry wiadomo źle się obierzesz nogę złamiesz, teraz ponoć taka moda jest że stringi na plażę się nosi no i koniecznie kozaczki mimo ze jest upał. Ostatnio w Łodzi się zdziwiełem jak upała 27 stopni a laski na pietrynie w kozaczkach, znajoma mnie wtedy oświeciła że jak bylismy w Grzybowie to jednna gwiazda w kozaczkach po plazy spacerowała. Misie niestety nie miała była z inna koleżanką ale ta druga normalnie ubrana była :)

Jurgi # | dnia 14 września 2008, o godzinie 19:53:54

Się mówi: „*Daleko jeszcze, Papo Smerfie?* ” :D

anetka # | dnia 06 października 2008, o godzinie 21:09:19

Kobiety krytykujesz, a ja sprowadzałam parkę z Giewontu pani w lekkich adidaskach, a jej mąż w półbutach z płaską powierzchnią. Obydwoje leżeli na tyłkach po kilka razy.

Schodząc z Małołączniaka żlebem po łańcuchach zauważyłam pana w adidaskach, który po prostu zjeżdżał, a nie schodził. Kiedy łańcuchy się skończyły facet schodził metodą „szuranie przez pełzanie na tyłku”.

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów