[Plan] Autostopem po Europie
Nie... nie ten wpis nie będzie o skryptach dla Opery ;) No więc mam plan z dwiema koleżankami w lipcu ruszyć stopem w kierunku Europy. A dokładniej to przejechać przez Niemcy od Francji i wrócić przez Włochy, Austrię, Słowację. Start w Gliwicach. Bierzemy namiot, śpiwory itp (czyli bagaż będzie duży). No i teraz mam parę pytań do szanownych czytelników bloga :) Po kolei:
Wyświetl większą mapę
- Czy będzie łatwo łapać w trójkę. Nawet jak napiszecie, że nam nie uda się to i tak pojedziemy ;)
- Gliwice - gdzie łapać najlepiej. Czy zjazd na A4 z Rybnickiej czy gdzieś na DK88? A może gdzieś indziej?
- Dalej - granicę chcemy przekroczyć w Zgorzelcu. No i aby się do Zgorzelca dostać to może będziemy musieli się przesiadać gdzieś we Wrocławiu (tam kojarzę na Bielanach wjazd na autostradę ze stację benzynową...). A potem? Jakieś dogodne miejsca przesiadkowe?
- Niemcy... Czyli Drezno, Norymberga. Stuttgart - to plan na trasę. Niby cały czas autostradami - czy jakieś miejsca postoju są często?Jeżeli będziemy musieli rozbić się z namiotem to czy znajdziemy jakieś w miarę miłe miejsce przy parkingu? I czy to może ewentualnie komuś przeszkadzać (chodzi o gospodarzy takich parkingów).
- Możemy podskoczyć do jakiegoś miasta po drodze na pozwiedzanie - jakbyście mieli wybrać jedno to, które z tej trasy? Trasa jest narysowana czysto teoretycznie - nikt nam nie zabroni skręcić w lewo czy prawo... ;) Jesteśmy sobie sterem i wiatrem (a może to jakoś inaczej było?).
- Francja - francuskiego nie znamy. Francuzi podobno też nie znają angielskiego. Czyli się bez problemu się dogadamy ;)
- Ciekawą stroną, którą znalazłem jest: bienvenue-a-la-ferme.com - lista farm, na których można przenocować (pod namiotem lub nie). Trzeba tylko na mapie narysować kółka gdzie się takie farmy znajdują... Korzystał ktoś we Francji z takich miejsc? Mi to wygląda na taką francuską wersję agroturystyki. Za osobę pod namiotem średnio 1-2 Euro.
- Kolejny problem - jakbyśmy chcieli zwiedzić jakieś większe miasto to bagaże trzeba gdzieś zostawić. Dworce, informacje turystyczne, supermarkety? Ma ktoś jakieś doświadczenia?
- No i właśnie - miejsca do zwiedzenia. We Francji tego trochę jest, więc wszystkiego nie damy rady. Paryż na razie (chyba) odpuszczamy (a może nie odpuszczać?). Przy powyższej trasie jest kilka fajnych miejsc (Lyon, Awinion oraz pełno mniejszych miejscowość oraz całe Lazurowe Wybrzeże). Jesteśmy w trakcie zastanawiania się co zwiedzimy. Zastanawiać się będziemy cały czas pewnie ;) Pewnie będziemy po jakichś małych miejscowościach błądzić.
- Może ktoś kojarzy jakieś tanie/miłe pola namiotowe w okolicy np. Lyonu? Albo innych miast?
- Jakie wina są dobre. I czy jak są dobre to czy są tanie? ;)
- Lazurowe Wybrzeże - czy możemy mieć nadzieję na jakieś spokojne miejsce? Czy tam cała Francja będzie leżeć plackiem? No chyba, że na włoskim wybrzeżu będzie puściej (marzenie ściętej głowy).
- Włochy - tam to z miejscami do zwiedzania nie będzie problemu... ;) Chyba, że do tego czasu nam przygrzeje słońce... Genua, Piza, Florencja, Bolonia, Padwa, Wenecja i kupa innych. Wszystkiego się nie uda.
- Potem powrót przez Austrię, ale czy standardowo (Udine, Graz, Wiedeń) czy mniej standardowo (Trydent, Innsbruck, Salzburg, Wiedeń)? Chociaż zależy czy nam się będzie spieszyć czy nie...
- A może ktoś coś podobnego zrobił kiedyś? Jakieś sugestie, rady? Co wziąć, czego nie brać... Wszystkie komentarze mile widziane. Stopem jeździliśmy parę razy po Polsce (krótkie trasy - najdłuższa to spod Babiej Góry do Katowic). Ale raz się żyje...
Przepraszam za lekki chaos... ;) W zamian za pomoc obiecuję relacje z wyjazdu wraz ze zdjęciami.
← [UserJS] Snap links - zaznacz linki i otwórz ↓ Opera 9.51 RC 1 →
Komentarze:
adas # |
dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 12:10:30
Bezpośrednio z wyprawy może być ciężko z relacjami… No chyba, że dorwiemy gdzieś jakiś darmowy internet. ;)
wh1t3en # |
dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 12:16:28
Startery pre-paid po 3euro i gprs _. Albo jeśli nadal jest bug, wystarczą 3-4 startery polskie (Orange) ii możesz za 5zł mieć jedną przedługaśną sesje gprsową.
ffatman # | dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 12:30:02
Ja tam sie nie znam dopiero 4 rok jestem na wycieczce.
Jak nie wiesz, czego szukac, to dobre w supermarkecie zaczyna sie powyzej 3.50e za butelke.
We francji wino to wino czerwone, zamilowanie Polakow do bialego prawie-ze uchodzi za dziwactwo.
O winie jak smakuje i czy dobre tyle mozna powiedziec, ze wino nie jest samodzielny napitek, to nie oranzada,ale zawsze jest do czegos. Nie ma niewzruszonych zasad, do czego ktore, a nawet niewzruszonych zasad ustalania zasad (czasami decyduje uzupelnianie sie smakow a czasami kontrast), poza tymi, ze nie ma wina do sledzia, sauternes do pasztetow a szampan do wszystkiego.
Poza tem piwo. Belgijskie. A po taniej whiskey nie nalezy sie spodziewac, ze bedzie smalkowac jak droga.
NetMan # | dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 13:19:00
Co do liczby osób to uważam, że 3 jest niestety ciężkim rozwiązaniem – choć nie mówię, że się nie uda. 2 to optymalna liczba więc może warto znaleźć jeszcze jedną osobę i 2 grupami po 2 osoby jechać? Osobiście o takim wariancie sam myślałem – bo też mam pewien pomysł na wycieczkę autostopem :)
Co do miejsc do zwiedzania – to nigdy w zachodniej Europie nie byłem :( – więc nic nie polecę. Ale radzę, zamiast szukać jakichś niesamowitych miejsc (gdzie będą tłumy ludzi) najlepiej będzie jak będziecie kierowców pytali – każdy powinien coś wiedzieć, i zasugerować.
Kolejną ważna sprawą jest aby mieć ogólną trasę, a nie to, to i koniec. Bo może się okazać, że z Niemiec trafi się wam transport prosto do Paryża a kolejnego dnia ten sam kierowca będzie jechał do Marsylii – i chyba szkoda było by zrezygnować z niego :P
Dużo rad znajdziesz na stronce mojego brata – mieli też kilka niezłych wypraw: http://www.backpackers.ovh.org/
Jest też stronka autostopowiczki: http://autostop.blox.pl/ – dziewczyna jeździ i jeździ… :) też dużo ciekawych informacji można tam przeczytać – w jakimś wpisie kilka ciekawych informacji o różnych krajach Europy jest :)
Z tego co jeszcze pamiętam – to są kraje gdzie nie można autostopa łapać, a za stanie przy autostradzie można dostać niezły mandat. Więc czasem lepiej wysiać kilka km wcześniej, aby łatwiej złapać dalszy transport.
Dwa słowa o moim pomyśle – Stopem dookoła Bałtyku :) – i jak napisał wh1t3en ciężko znaleźć chętnych, i pogodzić wszystkich czasowo. Jak znajdę chwile czasu to opisze dokładnie pomysł na swoim blogu.
Raver # |
dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 16:51:49
W 3 będzie problem, ale jak chcecie.
Lepiej na A4. I nie ma sensu nawet wchodzić na autostrade – tam wszyscy jadą po 200km/h. Lepiej jest przy wjezdzie – najlepiej z kartka w ktorym kierunku sie jedzie.
Na samej autostradzie stalem nie raz i nie jest to dobre rozwiazanie – przy wjezdzie jest lepiej.
Miejsca do lapanie wybierajcie, nie tam gdzie blizej, ale tam gdzie wiecej samochodow, jednoczesnie najlepiej blisko jakiegos skrzyzowania, albo w terenie zabudowanym (czyli gdzies, gdzie sie jeszcze nie jedzie bardzo szybko). Ludzie jak sa rozpedzeni to niechetnie staja – dlatego lepiej przy wjezdzie na autostrade.
Kartka z napisem to dobra sprawa. Ja zawsze mam napisane 2, góra 3 miasta w strone, w ktora jade. Bez kartki nie wiadomo czy jedziesz 5km czy 500.
quest # |
dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 18:04:48
Rany boskie. Swojskie MTV Trip!
http://www.youtube.com/watch?v=qa1-7IuU0os&feature=related
http://www.mtv.pl/dla_prasy/article/5108_ZOBACZ_8222POLSKA8221_EDYCJE_8222THE_TRIP8221__.htm
Zazdrość przeze mnie przemawia. Ja też tak chcę! Weźmiecie czwartego? :>
emuszka # | dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 18:07:31
przez niemcy bedzie łatwo ale już ze spaniem na parkingach może być problem, najlepiej zaszyć sie w jakiś krzakach ,kiedyś było spoko ale teraz wszędzie poustawiali tabliczki z zakazami i czasem jezdzdzą i sprawdzaja
w trójke nie polecam jeczać chyba że wam sie nie spieszy
we francji już za stopem gorzej ale wszystko wiadomo zależy od szczęścia
unikajcie dużych miast i zawsze wyrażnie podkreślajcie gdzie chcecie wysiąść czyli na wyjezdzie, dużym parkingu stacji itd bo kierowcy są czasem niekumaci i potrafia cie wysadzić w środku jakiejś wiochy
bagaży weżcie niezbędne minimum ,zostawiać można na dworcach ale czasem dużo sobie liczą, czasem w jakiejś knajpie czy u ludzi
warto zaczepiać ludzi np poprosić o butelkę wody a zaproszą was na obiad czy darmowy nocleg
francuzi zwracają uwage na wygląd wiec lepiej nie wyglądać jak po miesiecznej tułaczce po szosach no i głownie zatrzymywać sie beda arabowie iobcokrajowcy,dobrze znać chociaż jakieś podstawowe zwroty..
ffatmana nie słuchaj w sprawie win bo sie nie zna,ale mocnych alkoholi nie polecam
no i lyon odradzam wielkie miasto będzie trudno sie wydostać, jeśli chcecie zwiedzać a nie przemieszczać sie z jednego punktu do drugiego to polecam boczne drogi..
seba # | dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 22:05:26
We trójkę rzeczywiście łapanie może być problematyczne. Polecam karteczki i pytanie kierowców na parkingach. Warto też zastanowić się nad przejazdem przez Niemcy na tzw. ‘weekendówkę’ (5 osób za 33 EUR). Z miesc wartych zobaczenia po drodze na południe Francji polecam Strasburg, Bazyleę a dalej Awinion (szczególnie podczas festiwalu teatralnego) oraz okoliczne miasteczka. Kiedyś spałem na plaży w Sete, w miarę spokojnie i mało turystów – chociaż to miasto głównie portowe – a będąc tam to może warto by zahaczyć o Barcelonę? Rzut beretem :)... a miasto ma swój klimat – nieporównywalny z żadnym z francuskich miast, w których byłem.
adas # |
dnia 24 czerwca 2008, o godzinie 22:10:43
„Problematyczne” to mam nadzieję nie znaczy „niemożliwe”... Śpieszyć nam się nie śpieszy, karteczki będą... Barcelona była w planach pierwotnych… Ale nie wiemy czy nie za daleko… I dzięki wszystkim za komentarze :)
Kniaź # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 00:24:18
Kolega odbył ciekawą podróż do Czarnogóry w zeszłym roku. Może opisy jakichś ich problemów autostopowych i sposobów radzenia sobie z nimi, będą pomocne:
http://mik.geoblog.pl/podroz/688/montenegro-2007
Bo od siebie to nic mądrego nie napiszę niestety :P
Jurgi # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 00:51:53
Adasiu, błagam, „dwiema koleżankami”, rodzaj żeński. No, chyba że to transwestyci… };>
____
Notabene: dlaczego zawsze muszę komentarz wysyłać drugi raz, żeby się pokazał? Dziwne to…
adas # |
dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 00:54:00
@Jurgi: poprawiłem. A z komentarzami ja nic nie mieszam ;)
brt # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 08:06:32
Odbyłem parę wypraw po Europie stopem. W trójkę byliśmy w Barcelonie oraz zrobiliśmy wycieczkę objazdową po Czechach, Austrii, Słoweni, Chorwacji, Węgrzech i Słowacji. Nie jest regułą że musi być trudniej w trójkę np. do Barcelony dojechaliśmy migiem, a powrót był gechenną. Startowaliśmy właśnie z Gliwic, z DK88 , ale autostrada była jeszcze zamknięta… Nigdy nie czekaliśmy dłużej niż 10 min.
W Niemczech bez problemu można rozbić się w okolicy stacji benz. We Francji podobnie.
Nie warto ufać kierowcą w sprawach miejsca gdzie „najlepiej łapać stopa” itp. bo nie raz zdarzyło mi się wylądować na autostradzie albo na takim zadupiu że samochody pojawiały się raz na 30 min.
Nie dajcie wwieźć się w miasto „bo tam łatwiej złapać”. Ciężko się wydostać... Zazwyczaj pozostaje komunikacja miejska.
powodzenia
lockoom # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 10:17:04
Lyon, fajne miejsce. Spędziłem tam prawie 2 miesiące na stażu.
Kupcie sobie bilet na cały dzień. Działa w metrze, autobusach, trolejbusach i kolejkach górskich (!) na wzgórze Fourvière’a. Autobusy zawiozą was poza Lyon, bo mają tam komunikację w obrębie aglomeracji (Grand Lyon).
Francuzi ni w ząb angielskiego nie kumają. Chyba, że ci lepiej wykształceni (ale też średnio). Za to można sobie na poziomie pogadać w metrze po angielsku z mormonami. Tyle, że oni trochę monotematyczni są :)
Wina są dobre, nawet te tanie. Bo tanie wino we Francji to jednak jest wino, a nie napój na siarce :) We Francji i Hiszpanii najtańsze wina kupicie w kartonach 1 litrowych, ale aż tak oszczędzać nie polecam :) Oczywiście będąc w Lyonie grzechem jest nie spróbować Beaujolais nouveau – kosztuje 3-5 Euro/butelka.
Lazurowe wybrzeże – piękne, ale będą tam tłumy ludzi i nie wiem jak tam traktują autostopowiczów w miastach typu Cannes czy Saint Tropez.
Co do internetu to dworce, markety i fast-foody McDonald’s mają bardzo często darmowe łącza WiFi/Bluetooth. Nikt się nie czepia, że siedzisz z laptopem, a nic nie zamówiłeś. Oczywiście was o branie lapa nie posądzam, ale teraz już komórki z WiFi są bardziej popularne. Już nie mówiąc o Bluetooth, ale hot-spoty BT są zdecydowanie rzadziej spotykane.
matipl # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 18:16:21
Nie pozostaje nic innego jak życzyć powodzenia.
Na pewno wiele wspomnień przywieziesz, no i zdjęć rzecz jasna :]
Myślisz o jakiś relacjach na żywo, np. na blipie?
adas # |
dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 21:31:13
Nie mam blipa ;) Ale widzę, że jest jakieś zainteresowanie to może coś pomyślę ;) Może przetestować gmaila jaka szybkie miejsce dodawania postów do joggera?
Malin # | dnia 25 czerwca 2008, o godzinie 22:26:12
Dwa lata temu wracałem z Paryża stopem z kolegą. 3 dni, gdybyśmy lepiej kombinowali, to byłoby szybciej. Niesamowita przygoda.
We Francji spaliśmy raz w namiocie rozbitym na stacji benzynowej a raz na poboczu przy zjeździe z autostrady. Problemu nie było. Faktem jest, że Francuzi mają problem z mówieniem innym językiem niż swoim. Ale zawsze jakoś się dało dogadać, jeśli nie na migi, to pokazując mapę lub pisząc na kartce. Barierą językową się nie przejmuj.
W Niemczech było inaczej, prawie każdy złapany kierowca dobrze po angielsku mówił, niezależnie od wieku. Niemcy nie powinny być problemem, jeśli złapiecie jakiś tranzyt, to w trzy godziny można pół Niemiec przejechać, oni autostradami śmigają po 2000 km/h. Ja z kolegą przez całe Niemcy przejechałem praktycznie dwoma samochodami (nie licząc wyjazdu ze Strasburga).
Kilka porad: Unikajcie dużych miast, złapanie stopa na wylocie z dużego miasta może zająć nawet cały dzień. Tak nam się zdarzyło w Paryżu. Lepiej jest wyjechać z miasta jakąś kolejką podmiejską, metrem, pociągiem czy autobusem.
Fajnym miejscem na łapanie stopa jest zjazd albo wjazd na autostradę. Kierowcy mają miejsce, żeby się zatrzymać w martwej strefie i jeśli zjeżdżają lub wjeżdżają na autostradę, to wolno jadą. W większości krajów stanie na autostradzie jest nielegalne, policja was może zgarnąć. Nam się tak zdarzyło we Francji, policja nas zgarnęła, wywiozła z autostrady i wypuściła. Policjanci też ni w ząb po angielsku. Powiedzieli nam „highway no” i wywalili z radiowozu :D
Drugie dobre miejsce na łapanie stopa: stacje benzynowe. Czasami można dorwać jakiegoś kierowcę tira, który was weźmie. Choć z trójką osób może być problem. Duże ciężarówki są zazwyczaj rejestrowane na dwie osoby, trzy jeszcze od biedy ujdą, z czterema (wy plus kierowca) może być duży problem.
Co do kartek z celem podróży to nie wiem. My używaliśmy ich tylko na początku, potem zrezygnowaliśmy i też bardzo fajnie szło.
Życzę powodzenia i czekam na relację.
Kanedaaa # | dnia 27 czerwca 2008, o godzinie 03:00:30
Ostatni raz po glownie zachodniej Europie jezdzilem kilka lat temu, ale niektore kwestie specjalnie sie nie zmienily i pojawily sie tutaj we wpisach :]
Kartki z miastami duzymi /kierunkami/ jak najbardziej – pomagaja kierowcom, ktorzy mogliby zabrac, ale nie chce im sie zatrzymac poto aby sie dowiedziec dokad bo moze przeciez nie tam gdzie trzeba. A na autostradach czasami co 100 km jest wielki rozjazd i sie nagle zmienia mocno trasa wiec ciezko stwierdzac dokad sie jedzie, tym bardziej, ze moze sie zle wyjechalo i nagle trzeba totalnie na okretke. Warto kartki miec. A do tego dlugopisy a lepiej markery. Na prawie kazdej stacji jak pokombinujecie to znajdzecie kartony w okolicach smietnikow albo ladnie poproscie na stacji i na nich sobie piszecie gdzie jechac.
Jesli chodzi o kraje to zasadniczo jak przelatujecie to jedziecie teoretycznie od stacji benzynowej do stacji benzynowej [czasami to wielkie miejsca, gdzie sa motele, hostele itd.], wiec warto mniej wiecej na mapy zerkac na tych stacjach, zeby wiedziec, ze na przyklad przed najblizszym wielkim rozjazdem – nie ma wiecej stacji benzynowej i lepiej zostac wczesniej. Bo jak Wam człowiek powie nagle, to ja tu zjezdzam i zostawi Was na wjezdzie jakims mniejszym nizli glowna trasa to sie nie oplaca :]
Jesli jest Was trzy osoby to mozecie robic tak, ze jedna osoba lapie na koncu stacji i trzyma plecaki. Dwie osoby chodza po ludziach i pytaja sie czy ktos nie zabierze tam czy siam 3 osob. Jak zabierze to podjezdzaja po plecaki i pozostala. Jak ta z konca znajdzie to albo sygnal na komorke albo za moich czasow po prostu trzeba bylo byc w zasiegu wzroku albo glosno krzyczec :] Na prawde warto chodzic po ludziach i zagadywac bo jak sie lapie kontakt z czlowiekiem to jest calkiem inaczej, a jeszcze mozna ladnie sie w paru zdaniach poznac i zachecic do zabrania mila gadka.
Francja jest chyba najdrozsza jesli chodzi na przyklad i zwlaszcza o produkty spozywcze typu woda mineralna ;) na stacji benzynowej to warto miec na uwadze.
Nie zakladajcie, ze gdzies jest za daleko – jak z ta Barcelona. Dobry trip i mozna w 3 dni dojechac na spokojnie w 3 osoby. Kwestia odpowiedniego usmiechu i szczescia.
Uwazajcie na wjechanie do duzego miasta. Czyli jesli wiecie, ze chcecie jechac przykladowo przez duze miasto to zatrzymujecie sie na stacji benzynowej PRZED przykadowo Paryzem – i lapiecie ludzi jadacych od razu ZA Paryz. W przeciwnym wypadku dojedziecie do miasta i wyjechanie moze zajac na prawde 24 godziny tulaczki :]
Jeszcze co do 3 osob. Kiedys po woodstocku postanowilismy pojechac z Legnicy gdzie akurat wyladowalismy na zacmienie ksiezyca do Monachium. Mielismy bodajze 1.5 dnia na calosc do zacmienia. Stworzylismy dwie grupy bo bylo nas 5cioro (sami faceci). Ja bylem akurat w grupie 3 osobowej i nam sie udalo dojechac na czas :] Drugiej grupie nie, wiec nie ma reguly :] Latwiej wiadomo teoretycznie powinno byc w dwojke… ale praktyka jak wiadomo z teoria to roznie…
Jesli jedziecie autostrada do Wroclawia i ktos bedzie jechal do Wroclawia to najlepiej poprosic aby przejechal pierwszy zjazd bezposrednio do miasta i wysadzil Was 500 m dalej na zjezdzie, ktory de fakto jest po drugiej stronie wiaduktu. Dzieki temu, Wam pozostanie do przejscia (to jest dokladnie zaraz przy malej stacji bodajze CPN), 50 m i bedzie wjazd z wrocka na autostrade i tam sie zawsze ladnie lapie – a ta osoba po prostu pojedzie w strone Tesco i na pierwszych swiatlach sobie zawroci w strone miasta (kilkaset metrow). Albo wysadzi Was zaraz za zjazdem i wtedy musicie przez 4 pasmowke z popierdzielajacymi autkami szybko przebiec ;]
Bagaze – pamietajcie, ze jedziecie na stopa a nie do hotelu, wiec minimalizujcie wszystko co sie da. Ma byc lekko i malo. Jesli mozecie teraz pozyczyc od kogos wiecej kasy i kupic mniejszy spiwor – zrobcie to bo potem bedziecie na trasie chciec wyrzucac rzeczy do smieci ;] I nie bierzcie wszystkich ulubionych koszulek bo moga nie wrocic ;] tylko polowe… I wszystko jak najbardziej doczepialne do siebie, bo jesli bedziecie mieli spiwor w rekach osobno to jest to mocno niewygodne, zapomina sie o nim, gdzies spada i meeeeeczy w trasie.
Na parkingach jak najdalej, odludnie albo gdzies przy okolicznym kawalku lasu, laki. Policja moze Was kontrolowac nawet o 3 nad ranem, ale zazwyczaj beda to rewizje (wiec wozenie ze soba narkotykow to ryzyko :) i sprawdzenia z paszportow / dowodow czy nie jestescie jakimis uciekinerami i przestepcami :]
Laaatarka to jest taka rzecz, ktora sie zawsze przydaje jak sie jedzie stopem i pod namiot :} Ja odkrylem swego czasu, ze najmegaprzydatniejsze sa takie male niebieskie butle z gazem i palnik do tego. Mimo, ze zajmuja kawalek (w sumie sa male) to jednak ugotowanie sobie goracego kubka albo kawy czy herbaty w krytycznych momentach – drastycznie zmienialo podejscie do trasy. Moze jest to luksus – a moze po prostu wedlug mnie warto.
Aha duzo wyjdzie w praniu wiec improwizujcie i decydujcie sie na szalone pomysly, czyli jak Wam pierwsza osoba powie, ze jedzie do portugalii to sie nie zastanawiajcie i po prostu cisnijcie. Pamietajcie, tez ze stop to stop. Moze sie zdarzyc, ze przez 2 dni nie wy jedziecie z danej miejscowosci :} Moze warto wtedy zaplacic 5 euro i pojechac pociagiem/busem kawalek dalej…
Ludzie raczej z zasady sa bardzo mili. Czesto nas goscili, nocowali, nawet oddawali swoje domy pod opieke i wyjezdzali na dzien dwa. Takie szalenstwo.
I jedna rada na koniec. Pozytyw. Nie denerwowac sie. Myslec. Nie klocic sie. Czasami moze byc bardzo krytycznie, ale z rzadka umiera sie jadac na stopa ;]]
Wiec po prostu spokoj jak wszedzie jest bardzo przydatny…
ps: uruchom sobie roaming, pozniej blipa i raz dziennie wiadomosc :} chyba, ze jestes bogatszy to 3 razy :]
i bawcie sie bardzo dobrze… bo ze bedziecie bawili sie dobrze to wiem na pewno :)
ps5: aha czasami jak jest krytycznie to mozna sprobowac sie rozlaczyc na 2 grupy i ustawic gdzies kawalek dalej o jakiejs godzinie… bo do tira przykladowo wiecej niz 1 osobe zabieraja niechetnie a 3 to jeszcze rzadziej bo przepisy…
Krasnal # | dnia 27 czerwca 2008, o godzinie 23:15:44
Jak chcecie i dojedziecie w okolice Dortmund (Meinerzhagen) to zawsze was moge przenocowac. :) Mysle ze przyszla zona nie bedzie miec nic przeciwko.
piecu # | dnia 06 lipca 2008, o godzinie 15:29:18
Zdecydowanie polecam zwiedzić Weronę (to jest niedaleko Padwy ). Miasto niesamowite.
duri # | dnia 10 lipca 2008, o godzinie 11:47:00
Nie mam doświadczeń autostopowych, ale szukając miejsca do rozłożenia namiotu w Austrii próbujcie przy stacjach benzynowych (widzę w komentarzach, że w Niemczech ktoś radził podobnie).
Ostatnio byłem w Austrii przy okazji Euro2008, a że ceny za pole namiotowe w tamtym okresie były astronomiczne (16-25 Euro za osobę), szukaliśmy innych możliwości. Będąc na pierwszej lepszej stacji (szukaliśmy informacji) pani z obsługi w zasadzie sama zaproponowała nam, żebyśmy rozbili się na poletku za stacją :)
Aha, dołączam się do prośby innych o relacje na blipie :)
A przede wszystkim powodzenia!
ada:) # | dnia 13 lipca 2008, o godzinie 11:13:18
Bede trzmac za Was kciuki:) Wracajcie cali i zdrowi;)
ps. Adas a w wolnych chwilach to wiesz co masz robic;) za to tez bede trzymac kciuki:)
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



W 3 osoby może być ciężko, ale trzymam za ciebie kciuk.
Co do miejsc przesiadkowych to chyba, po prostu musisz być elastyczny i raczej nie planować tego.
W Francji dość tanie jest whisky, co do win, nie znam konkretnie marek, ale za małe pieniądze można kupić naprawdę dobre.
Po cichu liczę na jakieś bloggowe, microbloggowe relacje z wyprawy :).
Sam myślę o takiej wycieczce, jednak ciężko znaleźć osoby które podejmą się takiego wyzwania (lub znajdą czas).