adas@dziugger - jogger

Wikipedia a ślub byłego księdza...

dnia 07 maja 2008, o godzinie 01:31:56

Był sobie ksiądz. Znany ksiądz. Po pewnym czasie przestał być księdzem (zrezygnował). Jak znany ksiądz przestaje być księdzem to jest to medialnie ważne wydarzenie. Jak ten "już nie ksiądz" odstępuje od wiary to też jest to warte odnotowania. A gdy ten już nie ksiądz i nie katolik, żeni się i zmienia nazwisko to też jest to wydarzenie, którym interesują się media. A co z biogramem kogoś takiego w Wikipedii zrobić?

Wikipedia posiadała hasło o nim jak był księdzem, jak nim przestał być, jak porzucił wiarę. No i teraz też posiada (już przeniesione pod nowe nazwisko). Artykuł jest rozwijany, dodawane są nowe informacje - czyli wiele osób osoba interesowała. Informacja o jego żonie została wprowadzona - tutaj ciekawostka - 2 maja. 2 dni przed pierwszymi informacjami prasowymi o tym fakcie (zobacz artykuł w Rzeczpospolitej). Czyżby ta informacja do mediów przedostała się w pewnym stopni przez Wikipedię?

3 maja - informacja zostałą usunięta przez pewnego użytkownika (zmiana cofnięta - kilka rewertów i wojna edycyjna). 4 maja w dyskusji artykułu pojawia się informacja o treści (napisana przez tego samego użytkownika):

Stanowczo proszę o zaniechanie umieszczania w artykule informacji prywatnych. Tomasz Polak

Informacja rozniosła się po internecie i prasie. Z Wikipedii została na razie usunięta właśnie w celu ochrony prywatności. Czy tak naprawdę to jest informacja prywatna? Jeżeli ksiądz, zrzuca sutannę, wypisuje się z Kościoła, a następnie żeni z kobietą, z którą pracuje, to czy to naprawdę nie może się znaleźć w biografii? Tak, wiem... to takie wchodzenie komuś w jego życie. Ale jako osoba publiczna (wywołująca trochę kontrowersji) powinien się z tym liczyć. Czytelnicy danej biografii mają pełen pogląd na sprawę gdy dowiedzą się o ślubie. W końcu ślub to tak jakby dalszy ciąg całej zmiany jego życia: ksiądz → nie ksiądz → nie Katolik → mąż.

Czy Wikipedia musi reagować na prośbę o nieumieszczanie, takich jak ta, informacji prywatnych? Czy mamy taki nakaz, prawo do odmowy? Czy jakiś prawnik byłby w stanie rozwikłać spór toczący się w dyskusji artykułu? Na razie polska Wikipedia nie posiada zasad dotyczących takich spraw, ale i tak każdy przypadek trzeba by było rozważać osobno. Bo jak stwierdzić czy to jeszcze prywatna informacja czy już nie? Każdy będzie miał inne zdanie (tak jak w tym przypadku).

Tagi:

Komentarze:

error777 # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 08:42:53

Akurat mechanizm jest prosty… nawet Ty jak coś namieszasz (ale tak porządnie) to na jakiś czas (krótszy/dłuższy) staniesz się publicznie znany :-) Zadaniem mediów jest robienie szumu i „napuszczanie” jednych na drugich… w stylu „panie X jak skomentuje pan wczorajszą wypowiedź Pana Y ….” a ludki dla rozrywki oglądają sobie „igrzyska”. Dlaczego nikt w celach edukacyjnych/prewencyjnych nie porusza tematu molestowania dzieci przez księży – a tylko wtedy gdy jest jakaś sprawa w prokuraturze (każdy ma to w du** – czytaj boi się wychylić)... tak działa ludzki umysł „drzazgę widzisz w oku brata a w swoim oku belki nie dostrzegasz” :-D

Ajnsztajn # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 10:26:22

Hmmm… Trudna sprawa ;) Ale wydaje mi się, że powinniśmy się informować tym panem, do póki nie przestał być księdzem – czyli niejako osobą publiczną. Ostatnią informacją powinna być rezygnacja z kapłaństwa i odejście z Kościoła. Potem – to już jego prywatna sprawa. Zmiana nazwiska, ślub, tego już nie powinno być ;).
Wiem, że pozostaje pewien niedosyt wiedzy… Ale czy tak na prawdę te informacje wnoszą coś dobrego i ważnego dla społeczeństwa?

error777 # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 10:31:55

@Ajnsztajn: a kto jest osobą publiczną? premier, minister, lekarz, policjant, żołnierz, kasjerka PKO/PKP? jakie jest kryterium zaliczania do „osób publicznych”?

Ajnsztajn # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 10:58:00

Granica jest płynna, ale księdza bym zaliczył, gdyż dobrowolnie występuje przed ludźmi (msze, kazania), a ten konkretnie wypowiadał się w mediach jako teolog. Premier, minister – tak. Pozostali z Twojej listy – myślę, że nie.
Generalnie za kryterium należy przyjąć chyba sprawowanie wysokiego urzędu państwowego i/lub dobrowolne występowanie w mediach oraz rozpoznawalność osoby wśród społezceństwa.

error777 # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 11:07:36

@Ajnsztajn: występowanie przed ludźmi przez księdza nie wynika z „dobrej woli” lecz z wyboru zawodowego (czytaj: powołania)... podobnie osoby z urzędami państwowymi są na te urzędy wybierane/powoływane… skoro ktoś przyjął „nominację” na osobę publiczną to z własnego wyboru (bo wcześniej był „kandydatem” a nie dostał przecież „powołania” z nienacka)... oczywiście pozostaje kwestia dymisjii ale to odrebny temat (w strukturach hierarchicznych takich jak państwo/wojsko/kościół/nauka).

Ajnsztajn # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 11:13:46

Hmm… trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi i wydaje mi się, że jest wewnętrznie sprzeczna :P Jeśli ktoś zdecydował się zostać księdzem lub wysokim urzędnikiem państwowym, to musiał być świadomy, że będzie musiał występować publicznie, a jednocześnie nikt nie zabrania mu z pełnionej funkcji zrezygnować, więc jego wystąpienia są dobrowolne. Zgadzasz się pełnić funkcję, w której będziesz musiał występować publicznie – trudno, stajesz się osobą publiczną. Kończysz sprawować funkcję i zaprzestajesz występowania w mediach – przestajesz nią być. W czym problem ;)?

error777 # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 11:20:38

@Ajnsztajn: tak jak zrozumiałem problem… to pan-ksiądz X nie może przestać być księdzem X bo „dymisję” musi przyjąc papież... a w obecym stanie jest dalej panem-księdzem X czyli osobą publiczną bo nie ma „dymisji” od papieża…zatem można o nim pisać itp… A jest dodatkowo panem bo wystąpił z kościoła samowolnie :-D

adas # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 12:58:58

Ale z tym kimś jest problem jeszcze taki, że nawet jak przestał być księdzem to jest jeszcze profesorem. I do tego znanym. Czy profesor akademicki jest osobą publiczną? Moim zdaniem tak.

Ajnsztajn # | dnia 07 maja 2008, o godzinie 13:50:24

No fakt, o tym zapomniałem :) Masz rację.

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów