adas@dziugger - jogger

Pilsko i Hala Miziowa narciarsko

dnia 20 marca 2008, o godzinie 23:55:19

W zeszły weekend pojawiłem się w okolicy Pilska pojeździć na nartach - 3 i 4 dzień w życiu. Ale po kolei... Wyjazd wraz z ludźmi Watrowymi - przepraszam, ale dalej nie pamiętam imion ;)

Sobota - pobudka o 4:30 - trzeba jakoś zdążyć na 7 do Gliwic. W czasie zajadania bułki dotarło do mnie, że w sobotę autobusy jeżdżą inaczej... Ciemno za oknem a mi w umyśle pojaśniało. Szybko uruchamiam wyszukiwarkę połączeń KZK GO! (tą opisywaną parę dni temu) i sprawdzam czy mam jakieś połączenie z przesiadką, bo 80 ani 112 nie ma o takiej wczesnej godzinie. Mam, ale będę 15 po siódmej. Poczekają - chyba tak... W Gliwicach wsiadamy do samochodów i kierunek Korbielów. Po drodze brak śniegu - w górach będzie? Mamy nadzieję. W Żywcu samochód z 3 rowerami i parą nart na dachu - genialny sposób ułożenia o nazwie "nieład dachowy".

Wysiadka w Korbielowie. Chwila czekania na resztę samochodów następnie podział na 2 grupy - łażących i zjeżdżających. Łażący biorą narty i zaczynają się wspinać w poszukiwaniu śniegu. Ja znalazłem się w grupie zjazdowców. Wsiadamy w kolejką na Halę Szczawiny. Ja narty w jednej ręce, w drugiej plecak z przytroczoną gitarą. Jechałem bez zamkniętego krzesełka, narty prawie mi wyleciały z ręki. W połowie drogi pojawił się śnieg - czyli coś tam jest. Dałem radę... Wyciąg - 8zł. Następnie orczyk - 4zł. Chwila wahania - jak ja wjadę z plecakiem orczykiem, i to jeszcze tak ostro w górę. Jak na razie na oślich łączkach się bawiłem nartami. Stwierdzam, że jazda samotna jest zła - orczyk wylatuje spod tyłka, powracające orczyki szturchają w ramię, narty same skręcają poza wyjeżdżoną trasę...

Na Hali Miziowej przepięknie :) Ruszamy w 5 z plecakami zielonym szlakiem w stronę bazy na Hali Górowej. Cały czas w dół, pomiędzy drzewami. 3 narciarzy daje radę cały czas jechać. Snowboardziści tylko gdy jest ostrzejsza górka. Moim sposobem na hamowanie było: wjazd w las, gleba, wstać, obrócić się, zjechać kawałek, w las... itd. :) Na bazie zostawiliśmy plecaki, i ruszyliśmy z powrotem na Miziową piechotą. Tam trochę zjazdów się odbyło. Ja pożegnałem na górze z resztą słowami "nie czekajcie na mnie na dole, kiedyś dojadę". I dałem radę, powolutku trasą fisowską 5 (samobójca ze mnie prawie). Najbardziej podobała mi się trasa 6 na Szczawiny, którą odkryłem później. Mimo, że w pewnym momencie spod śniegu wystawały kamienie. Taka trasa w sam raz na moje umiejętności :) A raczej ich brak.

Potem spróbowałem jeszcze innych kolejek - czyli wjechałem na Kopiec. Tam sobie zrobiłem dłuższą przerwę na pokontemplowanie widoków. I żałowałem strasznie, że aparat pozostał na bazie :( O 16:30 zamykają wyciągi (co to za porządki!) a żeby było mało jeszcze zamykają bary. Wielu narciarzy się nadziało na zamknięte drzwi baru pod schroniskiem. Głód był coraz większy to postanowiłem wejść do tej restauracji schroniskowej.... "Poproszę Hot-Doga" - "Przepraszam, ale do 17 sprzedajemy to na dole, w takim barze...". Schodzę na dół, klamka - zamknięte. Za drzwiami dziewczyna z mopem, a na zegarze 16:52. Głód zniknął.

Narty zostawiamy w darmowej przechowalni w schronisku i idziemy pieszo na bazę. Po przyjściu - mijamy się z grupą chodzących: "Zróbcie nam jedzenie, napalcie w piecu, my idziemy na Pilsko". Wrócili koło 11... Zazdroszczę im nocnego wchodzenia na nartach skiturowych na Pilsko. Ale tylko trochę na bazie też było fajnie :)

Sekcja zjazdowa szuka drewna, tnie belki, rąbię, pali w piecu, gotuje pulpę... Zbyt długo chodząca reszta nie przychodziła to się część pulpy zjadło - chyba im jednak zostawiliśmy odpowiednią ilość. Dzielnie broniliśmy jej przed pewnym psem, którego chyba kiełbasa wewnątrz przyciągała. Co do samej bazy - jest to chata z kuchnią, jednym pomieszczeniem do spania oraz dużym poddaszem też do spania. Zimno strasznie, prądu brak, ale poza tym przyjemnie :) Bazę pamiętam z przejścia z Węgierskiej Górki na Babią kilka lat temu. Wieczorem trochę mniej lub więcej fałszującego śpiewu i około 1 sen jak śledzie :)

Rano, o siódmej (czemu tak wcześnie??) pobudka, porządek, pulpa, porządek, porządek. Trasa na Miziową na skiturach - tam ja wsiadam na zjazdówki. Reszta robi kółko gdzieś po Pilsku czy Kopcu. Pogoda w niedzielę zrobiła się gorsza, mniej przejrzyste niebo, śnieg mokry. I do tego kilka razy większe kolejki do wyciągów. Ja wziąłem aparat licząc na to, że go nie rozwalę przy jakimś upadku. Zjazd jedna trasą, potem na orczykiem na Pilsko (miejscami pionowo w górę?). Trochę siedzenia na górze, trochę zjeżdzania - przyjemnie :) Zaczyna mi się jazda na nartach coraz bardziej podobać.

Około 13 wyruszamy na dół - trasą 6. Tam odbyła się moja najciekawsza jazda - upadek z fikołkiem pomiędzy dwoma drzewami ale przed pieńkiem :) Żyję jeszcze. Następnie zaczął się kończyć śnieg i trzeba było narty zdjąć. Ja i tak zdjąłem je za wcześnie :) Ale nieważne. Chwilę po pojawieniu się na parkingu zaczął padać deszcz - mieliśmy dokładnie wymierzoną godzinę powrotu. Na koniec jeszcze przejazd przez Sopotnię, zajrzenie do wodospadu z którego kamyk utknął kiedyś w mojej stopie i wreszcie kierunek Gliwice.

Zainteresowany ktoś jest zdjęciami? Album jest dostępny. Można także przyjrzeć się mojemu opisowi poprzedniego wyjazdu w okolice Pilska.

Zobacz ten wpis na blogu adas@dziugger

Tagi:

Komentarze:

Dawid Kulik # | dnia 21 marca 2008, o godzinie 00:07:57

Ja też w tym roku uczyłem się jeździć na snowboardzie ;) Wjechałem na 1.5k metrów góre i z niej zjechałem. I tak 10 razy. Wydaję mi się, że po 3 dniach umiem jeździć ;] Z tej góry na pewno

adas # | dnia 21 marca 2008, o godzinie 00:16:11

Że potrafię jeździć to mi się tak wydawało po jednym dniu na Nowej Osadzie w Wiśle. Teraz na Pilsku to zweryfikowałem trochę ;) Częściowo mogę zwalić na rodzaj nart – w Wiśle jeździłem na carwingach a teraz na zwykłych (trudniej…).

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów