adas@dziugger - jogger

Lao Che - "Gospel" - Śpiewam, tańczę i jem pomar... jabłka Adama

dnia 22 lutego 2008, o godzinie 23:31:34

Śpiewam i tańczę, bo usiedzieć spokojnie nie da się przy nowej płycie zespołu Lao Che. Płyta ukazała się 22 lutego, zwie się Gospel i zawiera 12 utworów (ponad 50 minut muzyki). Pierwszym singlem była piosenka Drogi Panie, którą można pobrać ze strony zespołu. Na tej stronie są też 30 sekundowe kawałki reszty utworów. Jak przesłuchałem je - to byłem średnio zachwycony... Dopiero cała płyta jest lepsza i brzmi jakoś inaczej :)

Pierwszy na płycie jest singiel - Drogi Panie. O czym? A o grzechu pierworodnym, V przykazaniu, zrywaniu owoców... W sam raz dla adasia... Tym razem to nie płeć piękna zrywa owoc a "brzydka"... Feministki się pewnie ucieszą... I "nie będą do pana telefonować" ;) Genialny jest głos diabła zachęcającego "do zła" słowami:

Ja tu będe kukał, Ciebie na parkan podsadzę

A potem:

Skoczyłem przez parkan, Pański pies mnie dosięgł
Pamietam to dobrze, Rajska Osiem Osiem Osiem

W prawie każdym zdaniu można się doszukiwać genialnych odniesień (choćby o "spiętym CV" przy bramach nieba).

Już po tym wstępie można mieć wrażenie, że płyta jest religijna. No tak... Teksty czerpią sobie z religii. Ale czerpią dziwnie jak się spojrzy na tytuły: "Zbawiciel Diesel", "Hydropiekłowstąpienie" czy "Bóg zapłać". I płyta nie jest w stylu gospel ;) Chociaż śpiewają miejscami chóry anielskie, a także wstawiane są sample (to taki znak charakterystyczny Lao Che). Rodzaj muzyki ciężko zakwalifikować do jakiegokolwiek stylu

Właśnie, piosenka "Bóg zapłać":

Bo ja to myślałem, że to będzie inaczej
A tu jest tak o... Do dupy raczej
jeśli masz w tym frajdę aby rzeczy gmatwać
To mi teraz za tę krzywdę zapłać...
Zapłać Bóg zapłać, zapłać... (chór)

Aż się chce śpiewać, najpierw "Daj mi", potem "Bóg Zapłać", a w końcu "O Panie". Koncerty będą genialnie wyglądać :D Oazowo, można by rzec...

Podobnie z kolejną piosenką: Do syna Józefa Cieślaka... Kto jest podmiotem lirycznym? Chrystian, lat trzydzieści i trzy:

Ty bardzo dużo na siebie bierzesz.
Źle sypiasz, mamroczesz o jakimś niebie.
Mówią, że na wszystko jesteś zdecydowany.
Chciałem cie ostrzec, że w piątek krzyżują ci plany...
(...)
Chrystian, daj spokój, nie warto się wychylać..."

Potem jeszcze Zbawiciel, który jedzie do Ciebie na motorze... "otwórzmy mu, bracia i siostry, serca garaże...". Hydropiekłostąpienie gdzie Noe jest "ptysiem miętowym". Pojawia się też ważne pytanie do anioła stróża: "Ile słodzisz, Ile słodzisz!". Ogólnie jest bardzo religijnie na pewien sposób. Taki dziwny sposób. Zespół chciał odejść od albumu koncepcyjnego odejść po 2 poprzednich płytach, ale nie wyszło widocznie. Może i lepiej?

Nie wszystkie piosenki od razu są łatwe do załapania. Co chwilę wyciąga się jakiś zdanie, które ma tyle znaczeń, że hoho... Części piosenek jeszcze (po kilku przesłuchaniach) nie łapię. Dam radę. Pierwszy dzień - co nie? Gdzieś napisano, że to płyta cyrkowa... I tak chyba jest - szczególnie jak się słucha pseudo-instrumentalnego "Hiszpana" (samplowe: "Odpieprz się pan, panie") czy też Chłopaków... ("paparapapapa"). Czy jest niedosyt? Trochę tak - myślałem, że płyta muzycznie będzie troszke ostrzejsze. Np. wersja koncertowa Hydropiekłowstąpienia z Off Festivalu jest troszke lepsza. No i na razie więcej uwag nie mam.

A teraz jeszcze troszkę o Lao Che. Znasz? To dobrze. Nie znasz - to źle... Zadanie domowe odrobić - płyta "Powstanie Warszawskie". Choćby na YouTubie (tam jest koncert z muzeum Powstania Warszawskiego - polecam). Uprzedzam dwie płyty się różnią - Powstanie jest na serio, a Gospel w ogóle... Wogóle to byłbym pewien, że kiedyś sobie napisałem wpis o Powstaniu Warszawskim... ale znaleźć nie umiem. A może nie napisałem?

Jakby to kogoś interesowało: wywiad z wokalistą z radia Bis. Do tego od poniedziałku będzie to płyta tygodnia w radiowej Trójce (o 10 rano przez cały tydzień).

A potrzebuje ktoś krytycznej recenzji? Proszę.

Tagi:

Komentarze:

Boróva # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 02:20:41

Chyba będę musiał wzbogacić półkę z płytami…. Słyszałem kilka kawałków dziś w audycji Stelmacha… w teksty nie zdarzyłem się wsłuchać... ale muzycznie bardzo mi podpasowała:)
Pozdrawiam:)
miłego słuchania:)

cimlik # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 09:59:18

Ja właśnie czekam na przesyłkę, zamówiłem niedawno na Allegro i już nie mogę się doczekać ;). Sądząc po samplach faktycznie Gospel jest nieco lżejsza, ale myślę, że teksty to nadrobią. I na koncert trzeba się wybrać, bo zawsze trochę bardziej na nich eksperymentują.

Andzia # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 17:52:06

Będę upierdliwa – masz literówkę w tytule.
Powinno być „tańczę” zamiast „tańcze”.

adas # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 17:53:17

Czyżby to nagroda za moją upierdliwość na liście kołowej? ;)

Andzia # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 17:56:28

chyba rewanż :P
odpisałam Ci ale nie chce się pojawić...

grzesiek # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 21:22:58

czepiamy się dalej:
„spięte cv” zamiast zmięte cv

adas # | dnia 23 lutego 2008, o godzinie 21:25:24

OK… Dosłuchałem/poprawiłem. Czyli kolejna ciekawostka – wokalistę zwą „Spiętym”. ;)

reod # | dnia 24 lutego 2008, o godzinie 10:21:01

Kurde, tylko warstwa tekstowa tę płytę ratuje. Reszta to happysad; szkoda.

cimlik # | dnia 24 lutego 2008, o godzinie 11:07:19

Cholernie ciężko ocenić tą płytę... Kilka utworów jest świetnych, reszta przeciętna albo słaba (zwłaszcza Paciorek i Ty człowiek jesteś?). Ode mnie -4/5.

ptyś miętowy # | dnia 10 maja 2008, o godzinie 14:56:36

Akurat szukałem recenzji o tej płycie i tak tu trafiłem. Na stronie LaoChe w sekcji biografia jest notka o tej płycie. „W warstwie lirycznej pojawia się autorska wizja Spiętego, w której odzwierciedla on współczesny świat człowieka, jego relacje społeczne i religijne. <b>Teksty groteskowe w swoim wyrazie mają oddać słabości i ułomności ludzkiej natury</b>. Tytuł płyty Gospel oddaje karykaturalną wizję rzeczywistości. „ Zastanawiałem się czy teksty z tej płyty są obraźliwe w stosunku do chrzescijan, żydów? Powyższy cytat znalezniony na stronie autorów takiej sugesti raczej zaprzecza(Możnaby nawet snuć przypuszczenia że to „żywi chrezścijanie”). Nie wiem czy te piosenki nadają się do puszczania w jakiejś religijnej rozgłośni(a mam nadzieję że tak), ale na liscie trójki „hydropieklowstapienie” szczytuje. Generalnie lubie takie płyty bo za każdym odsłuchaniem odkrywa się w tekstach „coś nowego”.

MALINA # | dnia 05 czerwca 2008, o godzinie 02:54:58

Płyta jest wyczesana! CLIMICOWI, który pisze, że LAO-CHE ma muzykę, jak HAPPYSAD mówię, że albo nigdy nie słyszał jednego, albo drugiego zespołu. ZUPEŁNIE INNA BAJKA!!!

Malka # | dnia 25 lipca 2008, o godzinie 17:59:11

Happysad jest dla szalonych, mrocznych trzynastek ;)
a przy Lao to już trzeba się wsłuchać i porządnie zastanowić.

Moren # | dnia 15 października 2008, o godzinie 15:48:35

Dla mnie ewidentnie płyta roku. Doskonała, wręcz perfekcyjna muzycznie i wokalnie. Bawi, wzrusza, uczy, daje do myslenia… Wspaniały krążek!

Pan Davka # | dnia 26 października 2008, o godzinie 19:31:29

jak dla mnie megaaa, mega i jeszcze raz mega. świetne teksty, originalna muza. nie da się słuchając tego nie śpiewać. poza tym koncerty również megaaa. :) pozdro. :D Davka

kacha # | dnia 02 września 2009, o godzinie 17:51:19

płyta R E W E L A C JA niby prosta, a zarazem pełna zakamarków, świetnie się odkrywa kolejne utwory. Niebanalne, ciekawe, z dystansem do własnej twórczości. GIT i już! Ile słodzisz, ile słodzisz?

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów