Wikia Search - lekki falstart
Wikia (firma Jimiego Walesa - tego od Wikipedii) pokazała światu wyszukiwarkę, która ma za zadanie zrewolucjonizować internet. Albo przynajmniej zdetronizować Google. Jestem sceptyczny co do obieranego celu i dlatego napiszę, że lekki falstart popełniono.
A falstart z powodu braku prawidłowego kodowania polskich (i nie tylko) literek. Czyli "Zażółć żółtą jaźń" pokaże krzaki. W polskich warunkach jest to na razie "upośledzenie". Błąd ten zgłaszało już pełno osób, więc pewnie poprawią.
Inną wkurzajką jest brak możliwości otwarcia sobie strony z wynikami za pomocą CTRL+Shift+klik. Otwarcie nowej strony jest blokowane. Tragedia... Do tego serwer nie grzeszy prędkością (przynajmniej przy pierwszej odpowiedzi i przynajmniej u mnie) (dzień na marudzenie mam). Jak szukam Opery to oczywiście mi chodzi o przeglądarkę. Ale czy każdemu o to chodzi? A gdzie ta Opera z muzyką na pierwszej stronie wyników? Czyżby zbyt mała baza danych? Paweł Wimmer też narzeka na słabe wyniki. Na szczęście to nie beta a wersja alfa...
Serwerami przetwarzającymi strony mają być komputery internautów - wystarczy zainstalować program o nazwie Grub (artykuł w linuxnews). Pomysł dobry na wykorzystanie mocy komputerów - troszkę lepszy niż szukanie zielonych kosmitów ;) Ale jak to będzie sieć zapychać? Na razie dostępna jest wersja tylko dla Windows. Ale pod Ubuntu (wine) dało się tę wersję zainstalować. Ale co z tego jak wywala jakieś błędy przy próbie łączenia z Internetem. Jak komuś się uda to uruchomić to niech da znać :)
Wygląd serwisu alpha.search.wikia.com na plus. Ale tu już wchodzą gusta. Ciekawostką jest także możliwość tworzenia mini-artykułów o wynikach wyszukiwania. Ale komu się będzie chciało? ;) Może znajdą się jacyś "serczyści"? Można (teoretycznie przynajmniej) oceniać wyniki.
Ma ktoś jakieś wrażenia? Pisać :) Adres wyszukiwarki: alpha.search.wikia.com. Serwis ma swoją wiki: search.wikia.com - tam więcej informacji technicznych, dyskusji itp.
Tagi:
google wikia wyszukiwarka
← Wikipedia DVD dla WOŚP z podpisami autorów ↓ Głosowanie na Grafikę Roku 2007 na Wikimedia Commons →
Komentarze:
adas # |
dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 19:55:29
Komu się kojarzy temu się kojarzy ;) A nazwę program ma od chyba hoho i jeszcze dłużej… (bo powstał w 2001 chyba)
Jarosław Mężyk # | dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 20:02:44
Podoba mi się wygląd strony. Dziwi mnie natomiast użycie # jako początku szukanej frazy, ten znak ma przecież inne znaczenie w URL (oznacza Fragment zasobu a nie zapytanie).
Często po zobaczeniu 2-3 pierwszych stron wyników, przeskakuję do 5 lub dalszej strony i przeglądam kilka losowych wyników. W Wikia search jak się okazuje nie jest możliwe zobaczenie wybranej strony (trzeba przeglądać wyniki po kolei lub… wyłączyć javascript). Różnice w wersji wyszukiwarki dla przeglądarek z włączonym javascript w stosunku do wersji dla przeglądarek z wyłączonym JS też są nieco zaskakujące.
Do wyświetlania artykułu nt. wyszukiwania użyto AJAX, co też mści się przy długim czasie odpowiedzi (dla nowego zapytania, nadal wyświetla się artykuł dotyczący zapytania poprzedniego).
Podsumowując: wydaje mi się, że Wikia Search to przerost formy nad treścią. Ale nie dziwi mnie to przy takim podejściu twórców (z notek w całym internecie wynikało, że motywem przewodnim było „dokopmy Google” a nie „zróbmy świetną wyszukiwarkę”)
rozie # | dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 20:40:49
Cóż, pod Firefoksem działa ctrl+click (otwórz w nowym tabie), a całość działa… może nie szybko, ale nie zwalnia jakoś strasznie. Na pewno nie zwróciłbym uwagi na prędkość, gdybyś o niej nie napisał. Poza tym, bardziej liczy się to, jak trafne wyniki zwróci, a nie czy to potrwa 0,3 czy 0,1 sekundy. ;)
Pl znaki skaszanione – fakt, ale jak na alfę robi przyzwoite wrażenie. Zobaczymy co będzie, jak scache’ują więcej stron, bo na razie mają jakąś mizerną ilość chyba (stąd i wyniki słabe).
Sama idea p2p… Ma szansę to być szybkie i pojemne, ale do mnie nie przemawia zupełnie. Zupełnie nie widzę sensu włączania tego na swoim kompie (chyba, że będą płacić za zasoby). No chyba, że to takie przygotowanie do rozproszonych serwerów + support community (ale kto będzie zapychał sobie łącze i dysk?).
adas # |
dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 21:09:49
Pełno jest osób instalujących jakieś Seti@home czy inne tego typu programy, więc na Gruba pewnie też się ktoś skusi. A u mnie ani w Operze ani w FF nie działa CTRL+klik…
kosa # |
dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 21:44:12
Jak dla mnie największą różnicą jest rozbieżność wyników od tych googlowych – na te same frazy wyniki są zupełnie różne. I bardzo denerwuje sposób przechodzenia do kolejnych stron
Grzegorz | grzglo.jogger.pl # |
dnia 07 stycznia 2008, o godzinie 22:09:07
Wyniki nie są słabe, są tragiczne. Większości wyszukiwanych przeze mnie fraz odnoszących się do polskich stron w ogóle nie ma. Dlatego też nie ma, czego komentować... Trzeba czekać na rozwój sytuacji.
Azrael Nightwalker # |
dnia 08 stycznia 2008, o godzinie 22:18:21
Komu się kojarzy temu się kojarzy ;) A nazwę program ma od chyba hoho i jeszcze dłużej… (bo powstał w 2001 chyba)
GNU GRUB powstał w 1999 roku.
pecet # |
dnia 08 stycznia 2008, o godzinie 22:19:19
No niestety nie kojarzy się pozytywnie i nic tego nie zmieni ;)
radmen # |
dnia 08 stycznia 2008, o godzinie 23:11:53
hmm a wyszukiwanie troszkę mało konkretne. Na hasło „szatan” zamiast definicji miałem 105 sposobów na jego opuszczenie lub rozterki katolików na jakiś forach
Paweł Ciupak # |
dnia 08 stycznia 2008, o godzinie 23:55:42
Całe szczęście że nic o pompowaniu roweru ;).
pecet # |
dnia 08 stycznia 2008, o godzinie 23:56:29
Ojej, za pare dni tysiące fanatyków zainstaluje tego crawlera u siebie i zapewne jakość wyszukiwania się podniesie.
rozie # | dnia 09 stycznia 2008, o godzinie 18:16:46
pecet: których fanatyków? Opensource’owych? Źródło nie jest na razie dostępne, nie ma nawet wersji pod *niksy. Wolnościowych? Prędzej tora (serwer) by zainstalowali. Pech w tym, że seti@home itp. jest ‘za darmo’ – user nie odczuwa dyskomfortu, bo mało pamięci mu proces zabiera, a proces ma odpowiedni priortytet (i generalnie i ramu i mocy procesora jest nadmiar). A łącze to zawsze pięta achillesowa…
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Tak, ale z tą nazwą Grub trochę imo nie trafili, po się z loaderem Linuksa kojarzy ;)