adas@dziugger - jogger

Proces przeciwko edytorowi Wikipedii (Buzdygan vs. polska Wikipedia)

dnia 16 listopada 2007, o godzinie 12:30:56

Od jakiegoś czasu wiadomo, że przeciw jednemu użytkownikowi Wikipedii (dokładnie to członkowi zarządu stowarzyszenia Wikimedia Polska) oraz stowarzyszeniu Wikimedia Polska złożono pozew dotyczący ochrony dób osobistych. Pozew złożył Arnold Buzdygan a dotyczy on właśnie edycji dotyczących artykułu w Wikipedii o nim. Najpierw proszę zapoznać się z tym artykułem w Wikipedii. Można też przejrzeć (ale niekoniecznie, bo tego strasznie dużo tego jest) dyskusję nad tym artykułem (u góry linki do archiwum dyskusji się znajdują).

Poniższy tekst został wysłany na listę stowarzyszenie Wikimedia Polska:

Zarząd Stowarzyszenia Wikimedia Polska informuje wszystkich członków, że w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu toczy się sprawa cywilna z powództwa osoby fizycznej przeciwko Stowarzyszeniu o naruszenie dóbr osobistych w związku z artykułami biograficznymi znajdującymi się w Wikipedii - zarówno polsko jak i angielskojęzycznej. Osoba poszkodowana domaga się w szczególności zmiany treści artykułów oraz wypłaty odszkodowania.

Na czas procesu (który odbywa się we Wrocławiu) Arnold Buzdygan chce, aby artykuł o jego osobie w Wikipedii został usunięty. W przeciwnym razie chce wyłączenia domeny wikipedia.pl. Pamiętajcie, że domena wikipedia.pl jest przekierowująca na pl.wikipedia.org. Jakiś czas temu niemiecki sąd zamknął domenę wikipedia.de - wtedy chodziło o dane osobowe pewnego zmarłego hakera (zobacz artykuł w Wikipedii).

  • Usunięcia hasła nie uda mu się spowodować - stowarzyszenie Wikimedia Polska (a także jeden pozwany) nie mają samodzielnego wpływu na treść artykułów w Wikipedii. Nawet jak sąd nakaże im to hasło usunąć to oni tego nie mogą zrobić - serwis Wikipedia nie zależy od polskiego stowarzyszenia a od fundacji Wikimedia (z siedziba w USA). Pozwany użytkownik mógłby teoretycznie to hasło usunąć, ale i tak cała reszta adminów może to przywrócić. Błędne koło.
  • Gorzej może być z domeną - ale stowarzyszenie nie ma nic do gadania przy edycji treści artykułów, więc czemu ma odpowiadać za nie?

Przytoczę jeszcze jeden cytat (z Vagli) dotyczący samego procesu czyli adwokatów obu stron:

Stowarzyszenie i jeden z członków zarządu stowarzyszenia reprezentowane jest przez prawników z dwóch kancelarii adwokackich, przy czym kancelarie te - co zasługuje na uwagę - prowadzą te sprawy pro bono. Trzeba też powiedzieć, że sam powód reprezentowany jest przez profesjonalnego pełnomocnika.

Informacje o prawdopodobnym wytoczeniu procesu przez Buzdygana pojawiały się w artykule wcześniej (ale jako wandalizm zostały wycowywane):zobacz zmianą z treści z marca 2007 - takie lekkie groźby. Polecam też parę wpisów sprzed roku (wtedy media podały informacje o zatrzymaniu Arnolda). Kilku internautów opisało swoje przygody z rozmów z nim: m.in. A.J., Olgierd, Piotr Mikołajski (polecam też komentarze)

Dodam jeszcze, że od jakiegoś czasu prowadzona jest też sprawa karna (tak, karna) w podobnej sprawie. Też Buzdygan vs. użytkownik Wikipedii. Na temat tego nie mam jednak żadnych informacji. Edycja: już mam troszke informacji - sam pozwany opisał to na swoim blogu: olgierd.bblog.pl oraz w artykule w Przekroju.

O tym, że nie warto karmić potworka, przekonał się na własnej skórze Olgierd Rudak, prawnik z Wrocławia. Przez zaciekłego, wirtualnego szkodnika całkiem realnie stracił pracę.

– Trafiłem na niego przypadkiem na jednym z forów prawniczych – przyznaje Rudak. – Naraziłem mu się, bo miałem inne zdanie na temat licencji na oprogramowanie komputerowe. Zaczęło się od pogróżek w sieci, skończyło na telefonach do mojego szefa i pismach z żądaniami odszkodowania od mojej firmy za to, że śmiałem go w Internecie obrazić. Po pewnym czasie mój pracodawca miał dość, postanowił pozbyć się zarówno wariata, jak i jego ofiary.

Do tego jest tam też komentarz dotyczący sprawy cywilnej opisywanej w tym wpisie.

Tagi:

Komentarze:

Wampirek # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 14:34:44

Arni od zawsze w usenecie straszył składaniem pozwów za publiczne przetwarzanie jego danych osobowych ;)
Troll jakich mało :) I widzę, że z wiekiem nie zmądrzał w ogóle…

jARRodx # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 18:10:03

Adas, za komentarz Wampirka szanowny Arnold może także i Ciebie pozwać :P
Wampirku, gratuluję odwagi :D
A z Pana Arnolda można się pośmiać, ale oczywiście z szacunkiem :D

adas # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 18:11:07

Ale mój blog jest niszowy – przecież tutaj Arnold nie trafi nawet… ;)

GiM # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 19:59:06

Swoją drogą, artykuł na wiki i tak go bardzo delikatnie potraktował :>

adas # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 20:01:07

Przez walkę w dyskusji Buzdyganowi (i jego ludziom?) udało się ten artykuł „udelikatnić” – na część zarzutów nie było po prostu weryfikowalnych źródeł. I trzeba było je usunąć. Ale i tak się o treść rzuca… Hmm…

adas # | dnia 16 listopada 2007, o godzinie 20:33:55

W ramach informacji – od czasu publikacji ten wpis rozszerzałem parę razy, więc co chwilę jest pełniejszy…

MiKeyCo # | dnia 17 listopada 2007, o godzinie 15:53:25

Panowie, co jasnej cholery! Uprzedzanie faktów i wirtualne lincze są trollowaniem.

1. Olgierd nigdy nie podał żadnych faktów w jakie sprawy miały miejsce, jakie się zakończyły i jakim wyrokiem. Zawsze było to tylko podgrzewanie atmosfery, szczątkowe informacje, zapraszanie na kolejne terminy posiedzeń sądu, itp.

2. Relacje Rafa choć bardzo barwne i nie można mu zarzucić kłamstwa, to jednak trzeba zarzucić wyjmowanie z kontekstu, czego chyba nikt nie był w stanie uniknąć. A owe wyjmowanie z kontekstu ma to do siebie, że nie pokazuje szerszej dyskusji, wcześniejszych zachowań oponentów. Dyskusje z udziałem AB mają to do siebie, że są baaardzo gorące. I częstokroć to jego oponentom wcześniej puszczają nerwy. Proszę sprawdzić choćby obecne dyskusje na pl.soc.prawo.

Przy tym AB twierdzi, że wiele wypowiedzi mu przypisywanych nie jest jego autorstwa i to są wynikiem podszywania pod niego. Obiektywnie trzeba to sprawdzić przed rozprzestrzenianiem kategorycznych twierdzeń, co Wikipedia robiła.

3. Sprawa sprzed roku wspomniana zaledwie jednym zdaniem – areszt tymczasowy a nie zatrzymanie – zakończyła się dla AB zwycięstwem. Wiem, że była źródłem wielu uciech internautów ale to niestety jednakowe trollowanie. Proszę sprawdzić jakie były reakcje na grupie pl.soc.prawo. Prawnicy reagowali jak dzieciarnia ucieszona, że ich oponent „poszedł siedzieć”, jak to nazywali. Po kontroli ministerialnej i wniosku prokuratury areszt został uchylony. Prokurator Robert Mielczarek prowadzący sprawę został ukarany dyscyplinarnie i zdegradowany z prokuratury okręgowej do prokuratury rejonowej. Wiele także wskazuje, że za wyczyny owego prokuratora my jako podatnicy zapłacimy AB odszkodowanie i zadość uczynienie.

4. imho wikipedyczna notka nt. AB była i jest nieencyklopedyczna (nieobiektywna, nieweryfikowalna) a przy tym stronnicza (przez okres aresztu informacja widniała, została usunięta, gdy areszt został uchylony i AB może słusznie twierdzić, że był represjonowany). Wnioskując to już niewiele do tego, że Wikipedia rozprzestrzeniała pomówienia. Niech więc sąd wyjaśni. Problem jedynie w pozwanym, AB na gruncie prawa polskiego nie bardzo może pozwać Fundację Wikimedia i stąd te dziwne ruchy…

Panowie, opanujcie się! Bez uprzedzania faktów.

Pan Biuro # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 01:20:59

Boże, jakbym Buzdygana czytał...

MiKeyCo, chcesz weryfikować, to poczytaj sobie dyskusje z Buzdyganem, jakie toczyły się na PSS, PSP, PCW czy paru innych grupach. I proszę bez arbuzowego pieprzenia w bambus i opowiastek, że „wypowiedzi są mu przypisywane” – sprawdź NNTP-Posting-Host oraz specyficzne połączenie systemu operacyjnego i czytnika (OIDP W2K + NN 4.72).

Notka oczywiście jest nieobiektywna, choć jak najbardziej weryfikowalna. Problem leży w tym, że Buzdygan chce na niej publikacji mniej więcej tego, co przez lata wisiało na stronie jego „firmy”. Dopiero taka notka będzie „obiektywna” i weryfikowalna, bo źródłem wiedzy będzie strona firmy Elyta SA.

MiKeyCo # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 14:49:36

Panie Biuro, właśnie przez zniżaniem się do poziomu (domniemanych) wypowiedzi AB przestrzegałem, gdzie każdy autorytarnie ma swoje zdanie i nie jest nawet zainteresowany zdaniem innych osób. Przykro mi, ale właśnie zastosowałeś wobec mnie argumenty ad personam, których nie trawię, bo są poniżej jakiegokolwiek akceptowalnego poziomu.

Co do NNTP to nie napisałeś czy to IP stałe (nie sprawdzałem). Z zasady wolę i poruszam się w obszarze dowodów a nie podejrzeń. Podejrzeniami łatwo wykończyć każdego. Chodzi o zasady a nie osoby.

Nawet jeśli AB jest trollem to wskazana sprawa jego aresztu (a tylko tym się interesuję w zakresie osoby AB, bo interesuje mnie sprawa Bestcomu i okolic!) dobitnie wskazała jak „dogłębne inaczej” są szybkie analizy. A zapewniam, że procedura karna jest o wiele bardziej skrupulatna od blogowych dyskusji. Za tak dogłębne analizy prokuratora zapłacimy najprawdopodobniej AB odszkodowanie i zadośćuczynienie. Nie będzie Ci zapewne w smak, jeśli z twoich podatków zapłacisz (domniemanemu) trollowi. Dlatego też ponawiam – proszę o rozwagę i konkrety.

Panie Biuro, zwróciłem uwagę na powierzchowność dyskusji i mają ilość faktów. Jeśli chcesz mnie dalej anonimowo obrażać to proszę bardzo. Nie odpowiem, nie będę przeszkadzał. Jest to poniżej mojej godności.

memento # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 15:36:42

adas, tak sie sklada, ze teraz czesciej trolluje Olgierd wobec Buzdygana niz odwrotnie. Wystarczy poczytac usenet z ostatniego roku. Nie wiem jak bylo kiedys, ale teraz to najczesciej Olgierd zniewaza Arka i nie zdziwie sie, jesli za to odpowie przed sadem.

adas # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 15:39:17

memento: Ale co tu ma do tego Wikipedia, którą Buzdygan też pozwał? A flejmów usenetowych nie czytam… ;)

memento # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 15:57:35

wspomniałes o procesach, wspomniałes o Olgierdzie, na wykopie i tutaj przytoczyłes link do bloga Olgierda. o ile Arbuz byl trollem, to jego glowny przeciwnik tez sie nim stal.

adas # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 16:01:13

Przytoczyłem linki aby czytelnik mógł się zapoznać z każdą stroną (także link do bloga arnolda, Wikipedii, wpisów kilku innych blogerów). Nie znam Olgierda ani Arnolda, więc mi trochę trudniej się opowiedzieć po którejś ze stron. Chociaż jestem wikipedystą, więc siłą rzeczy będę bardziej po stronie Wikipedii…

Ak # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 19:04:43

http://www.arnoldbuzdygan.com/wydarzenia/?p=21#more-21

Mozna więcej o opinii Arnolda B. przeczytać;)

adas # | dnia 18 listopada 2007, o godzinie 19:05:13

Ak: link jest w moim wpisie od początku :)

Olgierd # | dnia 05 grudnia 2007, o godzinie 16:19:37

=> MiKeyCo: a jakie fakty chciałbyś poznać? Bo tego przez te lata zebrało się bardzo dużo, począwszy od „wezwań” do pracodawcy itd., poprzez pewien wyrok karny, z którego wynika co wynika, aż do tego, że uważa się za nieprawdę to, że np. został zlikwidowany pewien serwis internetowy, który działał ale został zlikwidowany.

Zresztą: kompletnie nie zależy mi na tzw. „powszechnej wiarygodności” w tej sprawie, już się nauczyłem, że zawsze większy krzykacz będzie miał lepszą rację niż ten kto bierze się do roboty i załatwia sprawy.

fffd # | dnia 06 grudnia 2007, o godzinie 21:24:43

http://wolnastrona.pl/2007/arnol-buzdygan/wywiad-z-arnoldem-buzdyganem

prawnik # | dnia 29 lipca 2009, o godzinie 20:26:27

No i proces wygrał.

Dodaj swój komentarz:

W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.

*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)

**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)

* To jest lista
* Kilku elementów

  • To jest lista
  • Kilku elementów