Skarbówka i odliczenie VAT-u za internet opłacany z innego konta
A było tak... Jest rok 2006. Mamy w domu dostep do internetu (czad, co nie?) Ja mam konto (z dostępem przez internet). Rodzice też mają konto (jeszcze wtedy bez takiego dostępu). Ja mam tańsze przelewy. Nie będziemy płacić drożej - opłaty lecą z mojego konta (internet jest na ojca).
VAT za internet można sobie odpisać w PIT-ach co też uczyniliśmy. Wszystko fajnie. Do czasu...
Tydzień temu przyszedł list ze skarbówki - trza się zgłosić bo coś jest źle. Trza (trzeba) mieć wszystkie rachunki itp... Przygotowane.
Dziś dowiedzieliśmy się, że nie możemy odpisać VAT-u za internet bo rachunki płacone były nie z tego konta. Normalnie spadłem z krzesła... Niby jakiś papiór pokazano, że nie można... Ktoś miał takie problemy? Chyba nie powinno mieć znaczenia kto płaci ale to na kogo jest rachunek... Dobrze rozumuję?
p.s. Postaramy się o jakieś zaświadczenie (rachunek Vatowski?) z firmy internetowej o tym, że dana opłata była opłacona... Im tam przecież zwisa kto płaci. Zobaczymy czy coś to da....
Edycja: No i klops... Nic z tego nie będzie sądząc po dyskusji na grupie dyskusyjnej pl.soc.prawo.podatki. Wyszło na to, że urząd skarbowy ma rację... :( No i zarzucę dwoma cytatami:
Odlicza się poniesione wydatki. Wydatki poniosłeś Ty, a nie tata, więc nie powinniście odliczać.
A ile za to wziełes za tą robotę? Poważnie pytam! Tata wydał Ci polecenie, Ty wykonałeś. Nalezy Ci sie zatem wynagrodzenie. Powinieneś od tego wynagrodzenia zapłacic podatek dochodowy. A tata - otrzymał darmowe świadczenie, więc powinien też je opodatkować.
Nieźle... Co nie? Więc jak ktoś płaci nie sobie to tego nie odliczy... Chyba, że go nie sprawdzą.
Tagi:
VAT za internet odliczenie podatki skarbówka jest beeee tarnowskie góry urząd skarbowy
← Strona opera.onet.pl już działa (a ja narzekam) ↓ Sondaż w Wikipedii - uprawnienia dla tzw. użytkowników zaufanych/uznanych →
Komentarze:
Krystek # |
dnia 04 czerwca 2007, o godzinie 20:40:57
Ciekawe czy mają na poparcie swojej wersji jakąś podstawę prawną.
Jurgi # | dnia 04 czerwca 2007, o godzinie 22:12:13
Ciekawe czy mają na poparcie swojej wersji jakąś podstawę prawną.
Ich główna podstawa to taka, że nic im nie można zrobić, nawet jak wymyślą sobie bzdeta z sufitu. Jeszcze dostaną awans.
adas # |
dnia 04 czerwca 2007, o godzinie 22:13:56
A wiecie co jest najgorsze? Że mogą mieć rację... Tak przynajmniej wynika z wątku na grupie pl.soc.prawo.podatki
golew # | dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 09:54:54
Ale czy do okienka na poczcie z oryginalnym blankietem poszedłeś Ty czy tata to już przecież nie mogą sprawdzić... A może tata był tylko figurantem a płaciłeś z własnej kieszeni Ty? ;-)
Popieprzone to wszystko..
adas # |
dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 10:02:22
Bo ja oczywiście te pieniądze „prałem”. A najprostrzym sposobem na pranie brudnych pieniędzy jest płacenie rachunków rodzicom…
;) Ehh...
Hoppke # | dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 10:20:32
No niestety, tak to działa. Możesz odliczyć tylko internet podłączony w miejscu zamieszkania (jeśli wynajmujesz mieszkanie bez meldunku, to powinieneś złożyć w US aktualizację), tylko jeśli masz rachunki wystawione na swoją osobę (czyli internet na siebie, lub siebie i inne osoby – ale musisz mieć to w umowie providera, nie wystarczy mieszkać razem) i tylko jeśli masz dowody wpłaty sygnowane swoimi danymi.
Nie mogę zapłacić za Twój internet i odliczyć sobie podatku, Ty nie możesz zapłacić za mój i odliczyć sobie podatku. Tak to działa.
Hoppke # | dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 10:22:31
Aha, jakieś anonimowe druczki wpłaty, gdzie nie musisz się podpisywać powinni uznać. Z przelewem bankowym jest gorzej, bo ten jest na zawsze skojarzony z konkretną osobą.
golew # | dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 12:04:15
No to dlaczego honorują wpłaty na blankietach na poczcie (które przecież też może każdy zrobić) a bankowych przelewów nie?
To podlega pod dyskryminację ;-)
Zwłaszcza, że rozumiem gdyby podatek chciał odliczyć sobie adas, który płacił, to można by uznać, że chciał jakąś korzyść dla siebie uzyskać a tata mógl o tym nie wiedzieć. Ale to tata dołączył te dowody wpłat do swojego PITa, czyli akceptował wpłaty z adasiowego konta.
Też mogłam mieć taką sytuację, na szczęście mama zapytała wcześniej zarówno u dostawcy jak i w US jak to mamy zrobić i się okazało, że to ona musi płacić.
Hoppke # | dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 13:01:33
Standardowe druki pocztowe mają miejsce na wpisanie zleceniodawcy wpłaty/przelewu. Poczta chyba nie sprawdza, czy osoba przynosząca druczek i wpłacająca pieniądze jest faktycznie zadeklarowanym zleceniodawcą (pewności nie mam, od wieków nie wpłacam nic na poczcie, bo to niewygodne i prowizja zabójcza, ale chyba nie żądają dowodu przy wpłatach), ALE już US mógłby pewnie nie uznać pocztowego druku jeśli zleceniodawca z druku nie byłby osobą na którą jest spisana umowa z providerem. Na pocztowym druczku można wpisać co się tylko chce, ale nadawcy przelewu bankowego zmienić nie można – to będzie zawsze właściciel konta.
Problem w tym, że tata Adasia nie może używać jego konta do opłacania swoich rachunków (a internet to JEGO rachunek) i nie może rozliczać się z pieniędzy wychodzących z czyjejś kieszeni. W świetle prawa to Adaś opłacił rachunek i to on może sobie odliczyć to od podatku. Tzn. mógłby, gdyby to on miał umowę z providerem.
To działa też w drugą stronę – gdyby tata Adasia narobił długów, to komornik nie mógłby tknąć Adasiowego konta.
Nie można użyczyć komuś konta bez zadeklarowania tego jakoś. Być może US by uznał te przelewy gdyby tata Adasia był współwłaścicielem rachunku, miał do niego upoważnienie czy coś w tym stylu (jak Kaczyński i jego mama).
AlchemyX # |
dnia 05 czerwca 2007, o godzinie 19:04:01
Bo jeśli sie nie mylę zrobiłeś błąd polegający na dołączeniu do zeznania dowodów wpłaty. A powinieneś opłacone faktury. Problem by nie istniał.
Budzik # | dnia 06 czerwca 2007, o godzinie 00:30:40
a może tata korzystał z Twojego konto,więc to on dokonywał przelewu a nie Ty
Hoppke # | dnia 06 czerwca 2007, o godzinie 09:41:11
AlchemyX: tylko jeśli by go US wytypował do kontroli (a mają na to chyba 5 lat?), to mógłby sobie zażyczyć dowodu wpłaty. I sprawa by się rypła tak czy siak (ale wtedy musiałby już karę płacić).
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Adrianer # | dnia 04 czerwca 2007, o godzinie 18:31:46
typowo sku****** urzad skarbowy w TG – nic nowego :]