Kochanka Opera
Opera jest jak dobra kochanka, która umila życie i robi dobrze. Firefox jest jak piękna żona, która może i nie sprawia tylu problemów ale z nią nie ma tych wszystkich szaleństw i przyjemności jakie mamy z Operą...
Heh ;) Spodobał mi się ten tekst. I nie tylko mi (sądząc po dyskusji na forum). Pozdrowienia dla Above ;)
Tagi:
opera wpis dla potomności
← [UserJS] Książka SMS Orange - nowa wersja ↓ Operowa konsola dla twórców stron www →
Komentarze:
PeCet # |
dnia 06 lutego 2007, o godzinie 18:51:20
Nie koniecznie
http://artguru.info/img/firefox_anime16001200.jpg
w sumie :D
Yano # |
dnia 06 lutego 2007, o godzinie 19:05:23
Jakby nie było, to i tak zahacza o zoofilię. :P
Ech, przeglądarka-żona/kochanka?! Może tak obejrzycie sobie świat z drugiej strony firewalla, co? Transfer lepszy, nie ma limitów, upgrade sprzętu nie potrzebny a i widok panoramiczny bez specjalnych zabiegów (i do tego jaka rozdzielczość!)… ;)
jiim # | dnia 06 lutego 2007, o godzinie 19:22:45
gdyby opera miala takie dodatki jak ‘live http headers’, ‘web developer’ i ‘firebug’ to moze ;)
pesymizm # | dnia 06 lutego 2007, o godzinie 19:22:59
A do czego porównasz IE? ;D (loool) Do teściowej?;D brzydka, niezgrabna, do niczego niepotrzebna i czasami się rozsypuje ;D
Riddle # |
dnia 06 lutego 2007, o godzinie 20:02:49
Post Adasia mi przypomniał klip PS3 vs Wii. Nie trzeba mówić która laska to Firefox w moim mniemaniu. ;-)
Crash - web2.0, lifehacking # | dnia 06 lutego 2007, o godzinie 22:35:05
opera
Opera jest jak dobra kochanka, która umila życie i robi dobrze. Firefox jest jak piękna żona, która może i nie sprawia tylu problemów, ale z nią nie ma tych wszystkich szaleństw i przyjemności jakie mamy z Operą... (via)
Yano # |
dnia 06 lutego 2007, o godzinie 23:33:24
W sumie jak się zastanowić, to być może coś w tym jest – żona jest na co dzień, a kochanka raczej od święta. Jeśli tak to rozumieć to faktycznie macie rację: Firefoksa używam codziennie, a jeśli ten sobie z czymś nie radzi (rzadko, oj rzadko) sięgam np. po Operę. :P
A z drugiej strony – nie uważam posiadania kochanki za przejaw jakiejś elitarności czy statusu społecznego. Prędzej diagnozowałbym jakieś zaburzenia na gruncie emocjonalnym. Okłamywać żonę? A fee… Ale skoro sami tak stawiacie sprawę… :P
Jurgi # | dnia 07 lutego 2007, o godzinie 11:58:34
To ja na co dzień używam Opery, a od święta K-Meleona. I co teraz? :o
zielski # | dnia 07 lutego 2007, o godzinie 12:08:16
@jiim
http://operawiki.info/WebDevToolbar
http://www.paciellogroup.com/resources/wat-about.html
http://lofotenmoose.info/opera/menu/
Mogę szukać dalej jak chcesz :)
Yano # |
dnia 07 lutego 2007, o godzinie 16:57:59
@Jurgi: Skoro Firefox to żona, a Opera to kochanka… To ja bym się na Twoim miejscu głęboko nad sobą zastanowił. ;)
To jak sklasyfikować inne przeglądarki w tym systemie? IE podchodzi pod stan kawalerski, czyli „wiadomoco”. ;) A reszta? A pod innymi systemami? Poza tym damska część może mieć pretensję przy takiej klasyfikacji… ;)
Jurgi # | dnia 08 lutego 2007, o godzinie 17:50:24
Bo pomysł głupawy, choć hasło chwytliwe.
Co do klasyfikacji IE… „Wiadomoco” nie grozi takimi infekcjami, jak używanie IE. Wszystkie porównania, jakie mógłbym dla niego stworzyć są w tej sytuacji tak „fuj”, że nie nadają się do przytoczenia publicznie. :>
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Ale do Firefox jest taką kochanką do której dokupisz ładny samochód, ładne kolczyki, ładną bluzeczkę i będzie wyglądać lepiej :p