adasiowe miejsce
Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.
[UserJS] Książka SMS Orange - nowa wersja
Sombria uaktualniła swój skrypt dla Opery dodający książkę numerów na stronie Orange.pl. Teraz działa to w na stronie sms.orange.pl oraz w mBoksie (dostepnym po zalogowaniu). Książki są ze sobą synchronizowane :) Oprócz tego można sobie łatwo zrobić kopię zapasową numerów telefonu (i wkleić do skryptu). Uaktualnienie zalecane ;)
Po szczegóły odsyłam na bloga Sombrii.
Tagi: opera, orange, skrypt użytkownika, sms, userjs,
Dziennikarska równia pochyła... (włamanie na Wikipedię)
Potrafisz się włamać na Wikipedię? Informacyjna Agencja Radiowa twierdzi, że:
Na anglojęzycznych stronach popularnej encyklopedii internetowej, Wikipedii, doszło do kolejnego aktu wandalizmu. Hakerzy usunęli artykuł dotyczący raka, zastępując go jednozdaniowym obscenicznym komentarzem na temat Matki Teresy.
Normalnie straszne... Toż to zwykły wandalizm jakich na Wikipedii pełno dziennie i nikt z tego powodu wielkiego halo nie robi. Chociaż w tym wypadku wandalizm przetrwał dokładnie minutę (a może mniej). Tak... to prawdziwy temat na newsa. IAR twierdzi, że stronę poprawiono po interwencji ich dziennikarza. Jak w ciągu minuty był on w stanie to zauważyć i kogoś o tym poinfomować? Szybki był... A po za tym:
Jest to trzecie naruszenie regulaminu Wikipedii w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Że co? Tylko trzecie? Gdzie ci dziennikarze zdążają? Onet to przedrukował. Także gazeta.pl. Równia pochyła?
Odpowiedź polskich Wikipedystów w serwisie Wikinews: GW: Wikipedia pod ostrzałem wandali. Tam więcej szczegółów...
p.s. to tak jakby pisać newsy o takiej treści:
Dzisiaj w fabryce cukierków nieznany sabotażysta zrzucił niezapakowanego cukierka na ziemię z taśmy produkcyjnej. Jest to 2 przypadek w tej fabryce w ciągu ostatnich 3 lat. Pierwszy raz jednak cukierek był niezapakowany.
Edycja: Czyli dalszy ciąg - autor wpisu w serwisie gazeta.pl przyznał się do błędu. Artykuł został schowany - nie ma do niego łatwego dostępu ze stron gazety.pl.
Rzeczywiście nasza informacja nie jest powodem do dumy. Opierałem się na depeszy Internetowej Agencji Radiowej z 11:51 (poniżej przytaczam). zamiast pośpiesznie naprawiać błędy w tym tekście powinienem był sprawdzić rzecz u źródła. Pozdrawiam wikipedystów i proszę o wyrozumiałość
Ze stron IAR-u też chyba zniknęło.
Tagi: iar, informacyjna agencja radiowa, wikipedia,
Jak to Ubuntu.pl proponuje ciekawą wersję systemu...
Uwaga: Marudzę, żeby nie było, że nie ostrzegałem ;)
Jest sobie strona ubuntu.pl. Na niej jest troszkę informacji o systemie... no i można sobie z niej go ściągnąć. Wpadli tez na pomysł przygotowania wersji polskiej (nazwanej 6.12). Pomysł genialny - tłumaczenie, kodeki i inne przydatne rzeczy w polskich warunkach na jednym CD.
No ale co nas wita na stronie pobierania tego systemu na samej górze (zazwyczaj są najważniejsze informacje):
Wersja Professional
Wow! Normalnie jestem zachwycony. Oczywiście wersja Profesjonalna jest dla mnie... Pewnie jest tak samo jak XP - tam wersja Profesjonal ma więcej rzeczy (nieważne, że nie wiem jakich...). Chcę ją! Ale czytam dalej
Ubuntu 6.12 Professional Elokwentny Emu. Kolejna wersja Ubuntu 6.10 Edgy Eft wykonana przez nasz team. Tym razem wersja dla profesjonalistów, instalująca wyłącznie podstawowe środowisko konsolowe.
Fajnie... tylko co jest to środowisko konsolowe... Pewnie gry można sobie właczyć z PS2... Normalnie coool system to bedzie.
Szczególnie polecamy do instalowania na słabych komputerach, oraz przez użytkowników chcących idealnie dopasować system do własnych potrzeb.
Oczywiście, że chcę dopasować dla własnych potrzeb. Jak jest przeznaczone dla słabszych komputerów to będzie działać jak błyskawica u mnie... Pobieram... Szczególnie, że tam jest taki napis z wykrzyknikiem: Zalecane!
I co po takiej zachęcie użytkownik zobaczy po nagraniu płyty? Czarny ekran z kursorem. A miało być tak pięknie...
Przedstawienie na głównej stronie dystrybucji linuksowej jako pierwszej (w kolejności) wersji profesjonalnej (kto taką nazwę wymyślił) jest moim zdaniem co najmniej dziwne. Chyba zazwyczaj się pokazuje coś czego większość użytkowników będzie szukać najczęściej. W przypadku Ubuntu powinna to być polska wersja 6.12. Teraz jest tak jakby na stronie java.com proponowano mi najpierw Javę SDK.
Wykres XY z kilkoma seriami w OpenCalcu
Było zadanie zrobienia wykresu XY z 3 serii. Tak aby mieć 3 kreski... No i pojawił się problem jak to zrobić w OpenOfficie. Kombinowałem, maltretowałem tego Calca i nic... Zapytałem na kanale ircowym openoffice.org-pl - też nic... (w tym samym czasie koleżanka próbowała to samo zrobić w Excelu). No to pielgrzymka z zapytaniem na uczelni.
Najpierw pokaz w Excelu - już wiemy jak tam to zrobić ;) Są serie - można sobie łatwo wybrać te, które się chce na wykresie mieć. Powiedziałem, że mam OO i w nim tego znaleźć nie potrafiłem ;) No to Pani wzięło to ambicjonalnie i... zaczęła szukać w swoim OO (miała 1.1.4). No i nie znalazła. Ale powiedziała, że zapyta męża i mi odpowiedź prześle.
Odpowiedź przesłała (wpadła na to sama - po co jej mąż ;). Potem na OpenOfficowym IRC-u dostałem linka z takim samym rozwiązaniem. A chodzi w niej mniej więcej o to. Liczby na oś X należy umieścić w jednej kolumnie, a na oś Y w kolumnie obok. Ale dla każdej serii nowej kolumnie. Trochę to głupio wygląda, ale działa... Następnie wstawić wykres i jako zakres danych zaznaczyć wszystko (tak jak na zrzucie). Może się komuś to przyda ;)
Tagi: arkusz kalkulacyjny, calc, openoffice,
Jednego osła mniej - kolejne w kolejce
Portal o2.pl zrezygnował z błędnego wykrywania przeglądarki Opera i wysyłania jej uboższej poczty z wyłączoną możliwością edycji listów w html-u. Wątek dotyczączy tego problemu. Nie wiem czy poprawili to prawidłowo - w każdym razie działa tak jak powinno.
Zostało jeszcze Google, interia.pl, sympatia.pl. Jak ktoś ma czas i chęci to można mejla do twórców tych serwisów napisać. Co wy na to? Nawet jeżeli nie korzystać z nich - przynajmniej będą dostępne dla innych użytkowników Opery. Oby... Ciekawe czy jacyś osiołkowcy mnie czytają ;)
Tagi: google, interia, o2.pl, opera, osiołki, otwórz sieć, poprawiamy, sympatia,
Zainstaluj sobie Wielką Siostrę - Operę 9.12 ;)
Tylko raz, tylko teraz - taka okazja się nie powtórzy już nigdy. Testowa Opera 9.12 (dzisiejsza weekly) posiada w sobie funkcję Wielkiej Siostry - czyli wyśle na serwer Opery informacje jakich funkcji w Operze używasz. Jeżeli ufasz Operze a przy okazji chcesz pomóc w tworzenie domyślnych ustawień to zainstaluj tę wersję. Wysyła ona następujące informacje:
- Ilość zakładek, widżetów, kontaktów, kont pocztowych, kanałów RSS, kont ircowych, notatke...
- Ustawieniach preferencji
- Informacji kiedy ostatni raz dodałeś/użyłeś kontaktu/notatkę/widżeta/RSS-a itp...
To dane statystyczne - chyba o niczym więcej nie informuje OS ASA. Prywatności się nie traci. Jeżeli jednak nie masz zaufania to nie ściagaj tej wersji. Albo wyłącz: opera:config#UserPrefs|EnableUsageReport i po krzyku. Możesz też podejrzeć informacje jakie zostana wysłane w pliku: usagereport/report.xml. Można też podejrzeć plik jednego z pracowników Opery. Istnieje także konwerter tego pliku na bardziej zjadliwą wersję. Zobaczymy co dzięki temu zmienią :)
Szczegóły na blogu Desktop Opera oraz na polskim forum Opery.
Tagi: big brother, opera, testowa wersja., wielka siostra,
Wiatraczek...
Obiecałem kiedyś zdjecia z wyjazdu sylwestrowego... Ale z powodu popsucia się aparatu cyfrowego zdjęcia na moim komputerze pojawiły się dopiero parę dni temu... Głupio tak wrzucać zdjęcia z sylwestra 2 tygodnie po... Szczególnie jak się czasu nie ma (albo nie powinno mieć).
Ale wiatraczek mi się podoba i go sobie tu upublicznię. A co... Dla kolejnych pokoleń. Przynajmniej on jeden.
Dla chcących wiedzieć co to za miejsce: 4 wiatraki nad miejscowością Skalite stoją. To Słowacja, blisko Zwardonia.
Tagi: skalite, wiatraki, zachód słońca, zwardoń,
Opera 9.10 w repozytoriach Ubuntu
Najpierw się cieszyłem, że Operę można w Ubuntu łatwo zainstalować. Potem narzekałem, że ktoś zaspał i przespał wydanie 3 kolejnych wersji tej przeglądarki. Pozrzędziłem, napisałem parę mejli, zgłosiłem błąd na ubuntowej bugzilli i czekałem.
Aż tu pewnego dnia (dziś) niejaki GuessWhy informuje, że uaktualnili. Hura! :)
No i to by było na tyle w tym pochwalnym wpisie.
Pierwszy milion Opery w Polsce!
To dziś :) Opera ma już ponad milion użytkowników łączących się z Polski. Fajna liczba, co nie? ;) Skąd taką informację mam? Z serwisu ranking.pl. Dokładna liczba użytkowników Opery to: 1 049 664. A dzieląc to na poszczególne wersje:
- Opera 9.x - 795 209
- Opera 8.x - 199 211
- Opera 7.x - 44 619
- Reszta wersji to wersji to niecały 1000.
- Można też dodać do tej listy Operę Mini, z której korzysta prawie 10 000 osób.
Wszystkich internautów latających Operą po polskich stronach (tych mierzonych przez ranking.pl) jest więcej - 1 147 892.
Jeżeli popatrzymy na procenty to troszkę gorzej to wygląda... A jeżeli nie gorzej to stabilnie. Udział Opery cały czas krąży w okolicach 7% wszytkich internautów w Polsce (z najnowszej wersji 9 korzysta większość - 5% wszystkich internautów).
Z nieoperowych ciekawostek rankingowych to Internet Explorer w wersji 7 (17%) przegonił Firefoksa. Na razie tylko wtedy gdy policzymy FF 1.x (10%) i 2.x (10%) osobno i to tylko przy liczeniu zagranicznych użytkownikach. Wśród osób łączących się z Polski będzie mu trochę gorzej ;) Najpierw musi przeskoczyć Operę 9.x - oby nie było za łatwo... Polacy wiedzą co dobre ;)
Spadaniem ilości użytkowników IE zajmował się ostatnio Paweł Wimmer (Oj, ale pikuje). Trochę za optymistycznie to opisywał - IE w tym tygodniu podskoczyło powyżej 60%.
Żródło: ranking.pl.
p.s. Dawno takiego statystycznego posta nie napisałem ;)
Tagi: firefox, internet explorer, opera, przeglądarki, ranking, statystyka,
[UserJS] Popraw sobie pocztę Interii w Operze
Interia.pl jest ignorantem przeglądarkowym. Udostępnia rozbudowany interfejs do poczty informując, że nie działa on w Operze. A figa! Jasne, że działa. A dokładniej: działałoby gdyby Interia nie blokowała Opery (wysyłając jej klasyczny/stary interfejs poczty).
Da się poprawić przy użyciu skryptu poczta_interia_fix.js, który należy zainstalować w swoim folderze UserJS.
W kodzie skryptu możemy zobaczyć następujący, wiele mówiąc kod:
// udajmy Gecko bo nie jestesmy od niej gorsi a za takich nas biora
navigator.userAgent = 'Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US; rv:1.8) Gecko/20051111 Firefox/1.5';
Czyli, aby wejść musimy się ukrywać pod futrem lisa... Nieźle, nie? ;) Wątek na forum Opery oraz jeszcze jeden wątek....
Śmierć słowackim pogranicznikom!
"Śmierć" słowackim pogranicznikom! A dokładniej jednemu spotkanemu w miejscowości Skalite-Serafinov. A dokładniej to życzę mu braku pracy po wejściu do Strefy Schengen. A było to tak...
Byłem na wyjeździe sylwestrowym w Zwardoniu (na chatce Skalanka). Pewnego dnia zrobiliśmy sobie wycieczkę pieszą na Słowację. Przeszliśmy legalnie przez przejście turystyczne na Górce Gomółka i zeszliśmy na dół wzdłuż słowackiego stoku (nawiasem mówiąc słabo przygotowanego - ambitnie tam jeździli narciarze po trawie ;) Połaziliśmy po wiosce, pooglądaliśmy wiatraki słowackie z bliska oraz budowę mostu na przyszłej ekspresówce... Poszliśmy też coś zjeść.
A, że poprzedniego dnia poszliśmy późno spać to poźno wstaliśmy. Z tego wynika, że późno byliśmy na Słowacji. Około 15:30 zamówilśmy vyprażany syr i piwo... Zanim się w tej restauracji uwinęli to minęło dużo czasu...
Około godziny 17 zmierzaliśmy (w 7 osób) w stronę przejścia turystycznego (wiedzieliśmy, że jest czynne do 16 - kto wymyślił takie godziny otwarcia?). Na dole stoku, którym zamierzalśmy się wspinać pojawił się ON. Miał mundur, okulary i czapeczkę... I nie miał przyjaznego uśmiechu. Obok niego piło piwo kilku Polaków.
Zapytał się dokąd zdążamy. Odpowiadamy, że do Zwardonia. On prosi o dokumenty. Pokazujemy dowody i paszporty. On sprawdza i mówi, że przejście nieczynne... I pokazuje palcem kierunek przeciwny do naszego celu. Tam gdzieś jest przejście drogowe... Mamy się tam udać.
Zamiast pół godziny drogi, ciepła na chatce (względnego), piwa (dobrego), towarzystwa (miłego - bo część osób już doszła tam wcześniej) my robimy wycieczkę nocną... Oglądamy przejście graniczne (jeszcze to stare). Na tym przejściu oglądamy ponownie JEGO twarz. Znajduję się tam też tych paru Polaków spod stoku. Nie wzięli dokumentów (nieźle inteligentni, co nie). Ale przynajmniej białą Skodą z napisem POLICIA podwieźli ich na to przejście... Nas nie... Policyjny samochód mijał nas co najmniej z 5 razy w czasie tej naszej wycieczki.
Dwa czy trzy dni później w knajpie w Zwardoniu oglądamy JEGO czapkę na głowie awanturującego się o muzykę turysty (pierwszy raz widziałem jak kogoś wybraszają z knajpy - tak troche ostro)... Czyżby on GO tentego? ;) A kolejnym nawiasem mówiąc knajpa (blisko dworca) też marna... Czekać na gofra 50 minut? Bez przesady...
A wogóle to granice powinny zniknąć. Układ z Schengen niech wreszcie zostanie wprowadzony w Polsce...
Byłyby zdjecia (JEGO w czapce niestety nie) gdyby się coś nie stało dziwnego aparatowi... Właśnie się gwarancja skończyła - czyżby wiedział? ;)
A co do wyjazdu to był bardzo udany :) 5dni bez kontaktu z normalnym światem, oszczędzanie wody i papieru toaletowego, mazanie się kisielem, tarzanie się w śniegu, palenie w piecu węglowym, kiełbaski i chleb na kominku, wspólne żarcie... Było fajnie :) Chcę jeszcze... Kiedy znowu jedziemy?
Tagi: , granica, pogranicznik, skalite, straż graniczna, słowacja, zwardoń,


