[UserJS] Poprawiamy Google kolejny raz
Wiele osób się już pewnie przyzwyczaiło, że niektóre serwisy google w Operze nie działają. Czyli np. edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny czy też albumy Picasaweb. Można było zmieniać identyfikację, ale nie zawsze to pomagało. Aby nie było wątpliwości kto zawinił: to Google. Jakiś dowód potrzebny? Proszę...
Dowodem na lenistwo programistów Google może być skrypt fix-google-services.js poprawiający działanie kilku serwisów w Operze (dowiedz się jak instalować skrypty w Operze). Zobacz też ile tego kodu jest w tym skrypcie. Czy naprawdę Google nie potrafi?
Co dzięki temu skryptowi zadziała: wstawianie obrazków, stylów i linków w edytorze tekstu. Także nie trzeba zmieniać identyfikacji na picasaweb. Arkusz kalkulacyjny wreszcie ruszył (ale nie do końca). Także przy wchodzeniu na Google Docs nie trzeba wpisywać tego kodu co go Paweł Wimmer reklamował ;) Czyli ten cytat:
Podstawowe narzędzia działają, natomiast poległy style (np. nagłówki), odsyłacze internetowe, cytaty blokowe, wstawianie ilustracji, tabel, komentarzy, zakładek i znaków specjalnych.
...jest nieaktualny już.
Masz pomysł, który serwis Google poprawić jeszcze to napisz to w odpowiednim wątku na forum Opery. A skąd o tym wiem? Quiris podrzucił link na blogu Pawła Wimmera. :)
Tagi:
Docs Picasaweb google google jest beee... opera skrypt użytkownika userjs
← [UserJS] Książka telefonów na sms.orange.pl ↓ Kto jest początkującym w Ubuntu? →
Komentarze:
Xarafaxz # | dnia 23 listopada 2006, o godzinie 13:09:05
Sprawa jest bardzo prosta. W większości firm "wsparcie" dla określonych produktów polegą głównie na nie wspieraniu produktów konkurencji.
Jurgi # | dnia 24 listopada 2006, o godzinie 12:54:02
Gdyby Google kupiło Operę, jak to chodzily plotki, to byłoby zdecydowanie inaczej. Może Opera powinna sprzedać Googlowi tak ze 25% akcji? :P
adas # |
dnia 24 listopada 2006, o godzinie 13:07:17
> Tak czy siak, jak dla mnie to doskonały punkt zaczepienia
> do nowej, lepszej teorii spiskowej ;-)
Ee... Ja tam teoriom spiskowym nie wierzę - po prostu nikomy się nie chce w Google tego naprawić. I może nie są świadomi, że gdzieś są ludzie, którzy Opery używają.
> Może Opera powinna sprzedać Googlowi tak ze 25% akcji? :P
Nieee... ;)
Karol # |
dnia 09 grudnia 2006, o godzinie 13:27:21
Że się zapytam głupio.... czemu ten blog wogóle nie otwiera się w..... Operze... :/ ?
Jarek # | dnia 09 grudnia 2006, o godzinie 13:30:05
Otwiera, otwiera. ;-)
adas # |
dnia 09 grudnia 2006, o godzinie 13:46:37
Karol: W mojej Operze się otwiera. Trudno, żebym pisał sobie bloga, który się w mojej przeglądarce nie otwiera ;)
Może jakieś chwilowe problemy z siecią albo joggerem?
Max # | dnia 16 grudnia 2006, o godzinie 19:04:04
Przeglądarka jest dla stron www a nie strony www dla przeglądarki. Wina za niepełnosprawnosc Opery ponoszą tworcy.
archetwist # | dnia 17 grudnia 2006, o godzinie 18:31:06
Max, to napiszę Ci stronę niedziałającą w Twoim IE lub Firefoksie. Co będziesz wtedy mówił? Ponosiłbym winę ja, czy twórcy Twojej przeglądarki?
Anonim # | dnia 19 grudnia 2006, o godzinie 09:49:18
A kogo obchodzi Opera?
Również Annonim # | dnia 29 grudnia 2006, o godzinie 00:16:05
Na przykład mnie :)
QashQai # | dnia 12 lutego 2007, o godzinie 22:39:32
Ludzie i ludziska na świecie giną codziennie tysiące osób -głód,choroby ,cywilizacja ,to wszystko nas pograżą a wy zaczynacie całkiem poważną dyskusje na błahy temat .Ja teraz wyłączam ten mój złom bo i tak siedzenie i rozmyślanie listy otwarte (jak również zamknięte tego nie zmienią .Pomyślcie raczej jak sobie możemy pomóc inie kłóćcie się o operę a i o google nie warto .Zamiast narzekać siądźcie do książek pouczcie się programowania . Może zamiast pustych słów i narzekań pokażcie jak się tworzy prawdziwą sztukę (znaczy się oczywiście pisze programy )
P.S. Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził
Co dobre dla firefox nie musi być dobre dla opery (i oczywiście na odwrót ). Jeśli poszukacie znajdziecie niejeden program który doskonale współpracuje z operą a prawie wcale z mozzilą . Powodzenia.
kopolian # | dnia 24 lutego 2007, o godzinie 15:50:42
Serwis Dokumenty i Arkusze Google nie jest obsługiwany (i prawdopodobnie nie będzie działał) przez następujące przeglądarki*:
IE 5 (Mac) lub IE 4 (Windows)
Safari
Netscape 4
Opera
http://docs.google.com/support/bin/answer.py?answer=37560&query=opera&topic=&type=
prawdopodobnie nie będzie działał
nie będzie, nie będzie, nie będzie sami tak piszą no i co wy na to
Riddle's Jogger # | dnia 02 kwietnia 2007, o godzinie 04:49:25
Prima aprilis
Oczywiście poprzedni wpis był żartem prima aprilisowym. Wykorzystałem fakt, że wiele osób bardzo ekscytuje się przeglądarkami - i można chyba przyjąć - zwłaszcza Operą vs Firefoksem. ;) Garść faktów:
tenolt # | dnia 30 maja 2007, o godzinie 15:36:40
Ja mam problem innej natury, mianowicie drażni mnie fakt, że jak w ff wpisuję coś w boczne prawe okno wyszukiwania google wyskakuje mi biezące szukanie po każdej literce + podpowiedzi. Dlaczego to nie działa w operze i czy jest na to jakiś plugin?
rhclaus # | dnia 22 czerwca 2007, o godzinie 22:13:25
A ja z przykrością stwierdzam, że rzeczony skrypt mi najzwyklej w świecie nie działa. Shame.
adas # |
dnia 22 czerwca 2007, o godzinie 22:35:28
rhclaus: A zrobiłeś dokładnie tak jak jest opisane (folder UserJS, wstawienie ścieżki w preferencjach, zapisanie pliku)?
Makabda # | dnia 11 grudnia 2007, o godzinie 11:40:06
Zdaje się, że ten skrypt to raczej poprawia Operę a nie Google…
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



waria # | dnia 23 listopada 2006, o godzinie 10:54:35
No właśnie ... coś jest chyba na rzeczy prawda? Nie można powiedzieć, żeby w google pracowali ludzie nie zdolni, a w Operze co chwila coś nie śmiga.
Przecież coś gdzieś w tle musi być, i nie chodzi raczej o to, że czyjaś żona wyjechała do Norwegii, choć kto wie, kto wie :D
Tak czy siak, jak dla mnie to doskonały punkt zaczepienia do nowej, lepszej teorii spiskowej ;-)