Writely by Google - znowu (nie) działa...
Niedawno narzekałem na Google. No to ponarzekam znowu. Writely - taki internetowy edytor tekstu (bardzo interesujący) jest zablokowany dla użytkowników Opery. Z tym, że po zmianie identyfikacji działa. I to działa prawidłowo.
Tym razem trzeba się więcej natrudzić przy zmianie identyfikacji - Opera nie jest wpuszczana nawet główną stronę (przekierowanie na pustą stronę bez żadnych informacji). Z tego powodu nie można łatwo zmienić identyfikacji w Operze dla serwera writely.com (w menu podręcznym Preferencje dla witryny są zablokowane). Aby to zmienić należy wejść do Preferencji → Karta Zaawansowane → Zawartość → Menedżer preferencji dla witryny. Po kliknięciu na Dodaj, wpisaniu nazwy domeny należy na karcie Sieć ustawić: Maskuj jako Mozilla. I działa.
p.s. Z tym całkowitym działaniem to może przesadziłem - już widzę, że nie działa dodawanie obrazków... Ale czy to powód do całkowitego blokowania? I menu Style się nie rozwija z niewiadomego powodu (inne się rozwijają).
Więcej informacji o Writely po polsku: Google Writely czyli Spreadsheets, GooglePages i GMail w jednym
← K-Meleon - Przeglądarka Do Twojej Kontroli ↓ Jestem niedobry - będe mordował... →
Komentarze:
GiM # |
dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 15:29:30
@Meaglin: raczej chodzi chyba o ich ajaxowy toolkit. Nie oglądałem go, tylko snuję sobie takie przypuszczenia, web developerzy korzystają pewnie bezpośrednio z niego, a on pewnie nie umożliwia niektórych rzeczy w Operze.
(Swoją drogą podejrzane to i śmierdzi na kilometr).
Meaglin # | dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 20:45:13
GiM, niedociągnięcia są minimalne. W Operze te usługi mogą normalnie działać. Poprawki, tym bardziej w toolkit'cie nie powinny takiej firmie jak google sprawić najmniejszych problemów. To że coś by google nie działa w Operze jest spowodowane brakiem dobrej woli. Żeby nie powiedzieć, że złą wolą.
diz # | dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 22:46:43
Współpraca Opery z Googlowymi serwisami wychodziła różnie. Jednak muszę tu oddać honor googlowi bo często problem tkwił jednak w samej Operze (między innymi).
Np. na początku GMail nie funkcjonował poprawnie (albo nie oferował pełnej wersji) przez to, że Opera nie wspierała Rich Text Editing. Były też jakieś problemy w obsłudze XMLHttpRequest co powodowało crashe z tego co pamietam.
Calendar wydaje się działać poprawnie (choć nie testowałem tego wszerz i wzdłuż) jednak działa przeraźliwie wolno co spowodowane jest "funkcją" Opery, która ma chronić naszą prywatność. To jest już poprawione i w następnej weekly Calendar powinien ruszyć pełną parą.
notebook nie działa bo Opera nie oferuje pluginów, które mogły by się tak mocno integrować ze stroną. Taka już specyfika tego serwisu i prawdę mówiąc nie żałuję, wystarczą mi notatki.
google maps na początku nie działało przez brak lub błędy w obsłudze XSLT.
jakiś wizualny edytor w bloggerze zdaje się też nie działał czy cuś. Nie wiem czemu ale jeżeli mnie pamięć nie myli to jednak chodziło o brak obsługi czegoś w Operze.
spreadsheets - właśnie zauważyłem, że się pojawiło w pasku nawigacyjnym GMaila - tu też komunikat "browser not suppported", ciekawe co i komu się znowu nie podoba... Nie próbowałem zmieniać identyfikacji.
Jeżeli chodzi o Writely to można popatrzeć w kod (na szczęście google nie "zaciemniło" [zoobfuscowało ;)] kodu, jak to zwykło robić) i sprawdzić czyja to wina. Jednak wiedząc jak wiele jest jeszcze bugów w obsłudze RichTextEditing, nie byłbym taki pewien, że to wina Writely).
adas # |
dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 22:50:27
No dobra... Ale to czemu Writely mnie nie wpuszcza nawet na stronę główną?
Chociaż nie wiem czy wiele by stracili jakby otworzyli od razu dla wszystkich przeglądarek - "Jeżeli coś nie działa to nie nasza wina - pisz do producenta przeglądarki".
VodeK # | dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 23:17:27
Jakie znowu? To chyba wydaje się normalne, że nie działa ;)
cenebris # |
dnia 19 sierpnia 2006, o godzinie 00:13:02
http://www.writely.com/BasePage.aspx?action=login&browserok=true - działa bez maskowania jako mozilla...
diz # | dnia 19 sierpnia 2006, o godzinie 00:44:29
Tak, ta strona, http://www.writely.com/BasePage.aspx?action=login&browserok=true omija sprawdzanie przeglądarki.
Tylko, że powinniśmy zostać o tym poinformowani na stronie z komunikatem błędu ( http://www.writely.com/?action=unsupported_browser ), która to wyświetla się pusta jak już adas napisał.
To już jest przesada i sprawka jakiś skryptów po stronie serwera.
Dodaj swój komentarz:
W komentarzach działa formatowanie tekstu Markdown. Dowiedz się jak z tego korzystać.
*To jest tekst z emfazą* - To jest tekst z emfazą (<em>To jest tekst z emfazą</em>)
**To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')** - To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany') (<strong>To jest tekst z większą emfazą ('wykrzyczany')</strong>)
* To jest lista
* Kilku elementów
- To jest lista
- Kilku elementów



Meaglin # | dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 12:50:12
Dla takiej firmy jak google przystosowanie niemalże działającej witryny do stanu pełnej pełnej używalności naprawdę nie jest problemem. Google po prostu nie lubi Opera ASA. To już n-ta z rzędu usługa która „nie działa” w Operze.