adas@dziugger - jogger

adasiowe miejsce

Witam na moim jogu (lub jak kto woli blogu). Żadnych tajemnic tu nie zdradzę... Chyba. A jak zdradzę to znaczy, że to tajemnicą nie było. Wpisy marudne, śląskie, operowe, podróżnicze, fotograficzne i inne. Słowem ... nie da się jednym słowem.

Napisz list w sprawie wspólnego biletu w GOP-ie

Ktoś mnie kocha i uwielbia...

dnia 30 sierpnia 2006, o godzinie 20:59:37

Dziś otrzymałem powiadomienie o nowym komentarzu na na joggerze. Napisała go niejaka Ania (znam co najmniej z 5).

Moim jedynym marzeniem jest poznanie Ciebie!!!!! Jestes moim idealem!!!!!!!!!!

Fajnie... Nie wiem czy zasłużyłem... (ah ta moja skromność ;)

Uwielbiam Cię!!!!

Ahh...

Musze kiedyś pojechac do Anglii!!!1 Kocham Cię!!!!!!

Do Anglii? Cholera... Ja tam byłem raz. Co ja mam wspólnego z Anglią... chyba pierwszą literę imienia...

W końcu sprawdziłem do jakiego wpisu był ten komentarz... Okazało się, że podmiotem lirycznym wypocin tej Ani był: Christopher Richard Stringini... Taki jeden gość z jakiegoś bojsbendu. Ehh...

Czasami miło jest sobie przypomnieć o czym się pisało jakiś czas temu... Dzięki takim komentarzom jest to strasznie ekscytujące ;)

Tagi: , , ,

Troche wikipedyjnej statystyki, ergonomii i sponsoringu

dnia 29 sierpnia 2006, o godzinie 23:09:36

Co piszczy w okolicach wikipedyjnych ostatnio? A różne rzeczy. Na przykład to, że mBank został członkiem wspierającym stowarzyszenie Wikimedia Polska (wcześniej został takim także netsprint.pl). Co z tego ma Wikipedia? Dotację (dokładniej to ma ją stowarzyszenie) oraz promocję na stronach mbanku i w wyszukiwarce netsprint.pl. Czy to dużo? Czy ja wiem ;) Bank sam zabiegał o to... Chyba dobry bank.

Nie wiem czy to ważne, ale trwa taka niewielka batalia o zmianę menu głównego. Może jacyś zwykli użytkownicy (ale to by musieli być bardzo zwykli) powiedzieli coś na temat jego ergonomii. Obecnie menu (jak i cały wygląd) bardziej jest przystosowany dla edytorów niż czytelników. Starcie "przyjazność dla użytkowników vs przyzwyczajenie" ;) komentarze można wpisywać na stronie dyskusji menu. Menu już zaczyna się zmieniać...

Przy okazji dowiedziałem sie, że część ludzi myślało, że kontakt do rzecznika polskie wiki to kontakt do "do rzecznika prasowego pana X, firmy Y albo jakiejś instytucji opisywanej w Wikipedii." :) Nie wpadłbym na to...

Można także sobie przeczytać jaką część edycji w polskiej Wikipedii to wandalizmy (tak około 2 procent). Jeżeli się odliczy edycje botów to co 30 edycja jest wandalizmem... A jak komuś mało statystyk to można przejrzeć sobie listę 600 najaktywniejszy polskich wikipedystów wraz z liczbą edycji. Żywy rekordzista (czyli nie bot) ma ich ponad 37 tysiecy....

Zauważono także statystykę najczęściej otwieranych stron w Wikipedii (nie ma danych dla pl.wiki).

Statystycznie to o tej porze idę spać ;) Dobranoc...

Tagi: , , , , , ,

Adaś i Mała Fatra - długa relacja

dnia 27 sierpnia 2006, o godzinie 12:39:33
Chmura spod Chaty pod Suchym

Pod koniec sierpnia udało mi się w góry pojechać jeszcze. A udało dlatego, że wcześniejszy wyjazd w Tatry nie wypalił. Dlatego chciałem mordować ;) Wyjazd w Małą Fatrę na Słowację zaproponowano mi w sobotę wieczorem - wyjazd w poniedziałek o 5:37 z Tarnowskich Gór pociągiem.

Jeżeli to kogoś zainteresuje to na Małą Fatrę (albo do Żyliny) z Katowic pociągiem najłatwiej dostać się następująco (tak my zrobiliśmy):

Schody w Żylinie
  • Bilet PKP kupić do Zwardonia - studencki z Tarnowskich Gór kosztuje 11,65 zł (z katowic będzie pewnie 2 zł taniej)
  • Wsiąść do pociągu byle jakiego... znaczy do Zakopanego przez Bielsko (czyli Ornaka) - parę minut po 7 rano.
  • W Bielsku przesiadka na pociąg z Krakowa do Żyliny - po 9 rano. Następnie w pociągu przed granicą należy kupić bilet-przejazdówkę przez granicę (za 4,80 zł). Przez granicę przejechaliśmy autobusem, który czekał na to aż wszyscy kupią przejazdówki w kasie. A autobusem dlatego, że remont torów był na granicy.
  • Po stronie słowackiej trzeba kupić u konduktora (lub w kasie) bilet do Żyliny (my wybraliśmy od razu miejscowość Streczno kilkanaście km dalej - tam zaczyna się główny szlak przez Małą Fatrę). Bilet kosztował nas 56 Sk. Ale kupiliśmy go w Cadcy (przejazd do niej mieliśmy gratis - nie wpadliśmy na to, że pociągu nie będzie w Skalitym - nie wysiedliśmy tam ;)

W sumie koszt dojazdu wyniósł nas ponad 20 zł. A po co takie kombinowanie? Aby nie płacić za taki sam przejazd ponad 50-60 zł (tyle kosztował bilet w polskiej kasie PKP). I jeszcze jedno spostrzeżenie - Słowacka kolej marnuje papier - każda osoba miała swój bilet - w polsce można mieć kilka osób na jednym. Wkurzające to jest gdy w kasie jest jedna drukarka drukująca te bilety przez 2 minuty...

Zamek w Strecznie

W Żylinie zrobiliśmy szybkie przejście przez przepiękne centrum (nadrobione dłuższym w drodze powrotnej). Po całym tym kombinowaniu z biletami (i szukaniu prawidłowej osobówki - Rychlik o nazwie "Streczno" nie zatrzymuje się w Strecznie) dojechaliśmy około 14 do miejscowości Streczno. Znajduje się tam zamek. Ceny 50/30 Sk za zwiedzanie - pani przewodnik nadawała jak nakręcona (niewiele z tego co mówiła zrozumiałem). A z taką "przyjemnością" nas oprowadzała, że miałem ochotę z wieży skoczyć. Ale zamek ładny. I widok na Dolinę Wagu... :)

Przeczytaj cały wpis...

Tagi: , , , , , ,

Ubuntu było wysoko

dnia 26 sierpnia 2006, o godzinie 15:25:45
Nalepka Ubuntu na szczycie Wielkiego Rozsutca

W tym tygodniu pochodziłem sobie troszkę po Małej Fatrze na Słowacji i robiłem zdjęcia różne. Opis tego wyjazdu oraz zdjęcia pojawią się wkrótce. Teraz napiszę o czymś innym.

Przy przeglądaniu zdjęć z tego wyjazdu natrafiłem na pewną nalepkę z napisem Ubuntu. Na słupku. A słupek znajdował sie na szczycie Wielkiego Rosutca (1610 m n.p.m.). Na szczycie jej nie zauważyłem - były ciekawsze widoki dookoła. Teraz się przyznawać, który to tam nalepił ;) Polaków dużo tam przechodzi, więc może to ktoś od nas? A może ktoś udokumentował wyżej umieszczoną nalepkę?

Tagi: , , , , ,

Jestem niedobry - będe mordował...

dnia 19 sierpnia 2006, o godzinie 21:13:49

I czemu mnie tam nie ma? No cholera... Bo, miałem być w Tatrach... Miałem, ale nie jestem... No cholera jasna... Jak tylko wróce na studia to wszystkich tam wymorduję. A tak... taki będe niedobry...

Może ta Mała Fatra w poniedziałek wypali. Jeden plus :)

p.s. Proszę traktować wpis strasznie niepoważnie ;) Ci co mają wiedzieć o co chodzi wiedzą. Reszta nie musi...

Tagi: ,

Writely by Google - znowu (nie) działa...

dnia 18 sierpnia 2006, o godzinie 12:39:19
Writely w Operze

Niedawno narzekałem na Google. No to ponarzekam znowu. Writely - taki internetowy edytor tekstu (bardzo interesujący) jest zablokowany dla użytkowników Opery. Z tym, że po zmianie identyfikacji działa. I to działa prawidłowo.

Tym razem trzeba się więcej natrudzić przy zmianie identyfikacji - Opera nie jest wpuszczana nawet główną stronę (przekierowanie na pustą stronę bez żadnych informacji). Z tego powodu nie można łatwo zmienić identyfikacji w Operze dla serwera writely.com (w menu podręcznym Preferencje dla witryny są zablokowane). Aby to zmienić należy wejść do Preferencji → Karta Zaawansowane → Zawartość → Menedżer preferencji dla witryny. Po kliknięciu na Dodaj, wpisaniu nazwy domeny należy na karcie Sieć ustawić: Maskuj jako Mozilla. I działa.

p.s. Z tym całkowitym działaniem to może przesadziłem - już widzę, że nie działa dodawanie obrazków... Ale czy to powód do całkowitego blokowania? I menu Style się nie rozwija z niewiadomego powodu (inne się rozwijają).

Więcej informacji o Writely po polsku: Google Writely czyli Spreadsheets, GooglePages i GMail w jednym

Tagi: , , , ,

K-Meleon - Przeglądarka Do Twojej Kontroli

dnia 16 sierpnia 2006, o godzinie 20:07:41

K-Meleon jest niezwykle szybki, customizable, lekka przeglądarka www dla win32 platforma oparta na gekonie silniku układu (składający silnik Mozilla). K-Meleon ma czas, wolne źródło oprogramowania wypuszczone praz GNU General Public License.

Dla szybkich połączeń do głównych części w K-Meleon Wiki, odwiedzać powitalną stronę. Ty również możesz przeszukiwać wiki strony uważać dokumenty które ustosunkują się do twojego konkretnego pytania. Dla tłumaczeń Wiki strony klikają na twój wiejski sztandar po lewej.

Wszystko rozumiem, ale o co chodzi z wiejskim sztandarem ;) Tak wygląda tekst na stronie projektu K-Meleon (szybkiej przeglądarki dla Windows). Nie wiem czy naprawdę ktoś uwierzył, że programy tłumaczące tłumaczą prawidłowo... Ehh... Może jacyś zapaleńcy spróbują to poprawić - to jest wiki (ale trzeba się zalogować).

Edycja 3 godziny później: Jestem pod wrażeniem ;) Strona została całkowicie przepisana - czyżbym się do tego przyczynił?

Tagi: , ,

Albumy PicasaWeb w Operze

dnia 15 sierpnia 2006, o godzinie 20:40:56

Wiadomo, że wiele serwisów z metką Google nie współpracuje dobrze z Operą (przynajmniej na początku). Często nie działają, bo Opera nie potrafi ich wyświetlić. Ostatnio częściej google wysyła użytkownikom Opery uboższą wersję swoich serwisów z niewiadomych powodów...

Obecnie jest tak z Gmailem. W Operze brakuje tylko czatu - niewielka strata (przynajmniej dla mnie). Podobnie jest z albumami zdjęć na picasaweb.google.com. Picasa to bardzo dobry program do zwykłego przeglądania zdjęć. A wraz z pojawieniem się możliwości umieszczania zdjęć na internecie jest jeszcze bardziej interesujący. Kilka klików i można łatwo wysłać zdjęcie do własnego albumu fotograficznego. Z tym, że serwis informuje użytkowników Opery o tym, że nie wspiera tej przeglądarki.

Jeszcze bym się może nie obrażał gdyby naprawdę nie działało (w końcu dostęp do zdjęć jest). Ale po zmianie identyfikacji Opery na Maskuj się jako Mozillę (Prawy klik na stronę -> Preferencje witryny -> Karta Sieć) strona działa naprawdę prawidłowo (czyli wygodniej). Wtedy wyświetla mniejszą wersję obrazka w czasie oczekiwania na jego całe ściagniecię, można włączyć pokaz slajdów, miniaturki nie ładują się ponownie przy przejściu stronę wstecz... Jedyną rzeczą, z którą Opera sobie nie radzi to przesuwanie oryginalnej wersji obrazka przy jego powiększeniu.

Napisze ktoś do nich mejla oprócz mnie? Bo chyba taki samotny nie zostanę ;) A co mnie zmotywowało do jego napisania? Te zdjęcia. Bo piękne, a przeglądanie takie sobie było... (i jest takie dalej dla tych zwykłych użytkowników).

Tagi: , , , , , ,

Do zobaczenia na trasie

dnia 04 sierpnia 2006, o godzinie 13:18:06

Do zobaczenie (przeczytania) za jakieś 2 tygodnie :) Albo gdzieś na tej trasie...

Tagi: , , , ,

Zbliżają się wybory...

dnia 03 sierpnia 2006, o godzinie 21:23:38

Zbliżają sie wybory... Widać to ulicach mojego miasta. Jakoś dużo remontów dróg było prowadzonych ostatnio. Tak jakby pieniędze zbierano na nie przez ostatnie 4 lata. Baa... nawet wiadukt naprawili - już nie będe w autobusie podskawiwał przy przejeżdżaniu przez niego. :) Fajnie być ucieszonym wyborcą...

Nawet radny mieszkajacy w mojej klatce pierwszy mi mówi "Dzień dobry". I mówi to z uśmiechem. Wcześniej mi rzadko odpowiadał. W lokalnej gazecie dużo "ważnych twarzy w moim mieście" otwiera "ważne inwestycje". Przecinanie wstęg i takie tam...

Tylko plakaty wiszą jeszcze z wyborów parlamentarnych w kilku miejscach...

Tagi: , , ,

Opera 9.01 - wreszcie można oficjalną wersję polecać

dnia 02 sierpnia 2006, o godzinie 23:10:10

W czerwcu wydano Operę 9. Zawierała ona kilka strasznie upierdliwych błędów najbardziej dotykajacych zwykłych użytkowników. Dopiero po ponad miesiącu wydano Operę 9.01, która poprawia te błędy. Chodzi o nie zamykanie reklam na portalach, nie wyświetlanie filmów m.in. na onecie, wyskakująca konsola błędów czy zniknięcie profilu po instalacji. Aktualizacja do nowej wersji jest bardziej niż zalecana.

Oczywiście w tej wersji jest więcej zmian - przeczytaj całą listę zmian. Opera 9.01 jest dostępna dla systemów takich jak zwykle - pobierzesz ją najłatwiej ze stron Opery. Można wreszcie bez większych wyrzutów sumienia proponować Operę nawet najmniej zorientowanym użytkownikom intenetu :)

Tagi: , ,

Inne wpisy (wcześniejsze i nowsze):
← Wcześniejsze wpisyNowsze wpisy →